replique rolex montre breitling

replique montre replique Rolex



Ogłoszenia ukazują się najpierw w wersji papierowej gazety.
Dopiero dwa dni później (od piątku), umieszczamy je na tej stronie.

Masz jakiś pomysł, pytanie, czymś chciałbyć nas zainteresować
Zadzwoń: 062 768-33-33
lub napisz: redakcja@zyciekalisza.pl


Artykuły Dokąd pójść Ogłoszenia Nadaj ogłoszenie Praca Kontakt Lokalizacja Licytacje Publicystyka wiadomości z regionu Reklama
Zawsze aktualne Historia Mecenas radzi Nasze książki
szukaj: Gazeta założona w 1990 roku. Do tej pory ukazało się 1448 wydań.
Numer bieżącego wydania papierowego: 20
poniedziałek, 21 maja 2018 r.
imieniny: Wiktora i Tymoteusza
Ogłoszenia
Pierwsza strona
Puenta
Puenta
W obiektywie paparazziego
W obiektywie paparazziego
Prenumerata
Recencje czytelników
Byłeś na jakiejś imprezie, ciekawym spotkaniu
Przedstaw swoją recenzję
Video reportaże
Pościg za pijanym kierowcą. Galeria Kalinka
Polska – winowajca zastępczy
Polska – winowajca zastępczy
Stanisław Michalkiewicz wyjaśnia komu i dlaczego zależy na niszczeniu dobrego imienia Polski?

 Kryzys w relacjach Polski z Izraelem i USA w kontekście nowelizacji Ustawy o IPN był wiodącym tematem spotkania Stanisława Michalkiewicza, wybitnego pisarza i publicysty, z kaliszanami w ub. piątek. Prelegent wyjaśnił, o co tak naprawdę chodzi w tej sprawie, oraz ujawnił kulisy polityki dyfamacyjnej wobec Polski – prowadzonej konsekwentnie od kilkudziesięciu lat przez środowiska żydowskie oraz Niemcy.

Eskalacja oskarżeń
– Aby poznać przyczyny tego kryzysu, musimy cofnąć się do roku 1990, kiedy w środowisku amerykańskich organizacji żydowskich przemysłu Holokaustu pojawiło się takie dziwaczne oskarżenie pod adresem narodu polskiego. Nie pojedynczych osób czy grup, ale całego narodu polskiego. Chodziło o to, że zachował się „biernie”. Było to dziwaczne oskarżenie, bo nie sprecyzowano, co właściwie naród polski powinien zrobić, żeby nie zasłużyć na taką recenzję. Podwójnie dziwaczne, bo przecież naród polski nie zachował się biernie, ale jednak coś robił – wyjaśnił publicysta, przypominając, że Polska jako pierwsza stawiła opór dwóm największym totalitaryzmom, a następnie stworzyła największe państwo podziemne w okupowanej Europie.
W tym miejscu zwrócił uwagę na rolę, jaką społeczność żydowska odegrała w kształtowaniu ruchu oporu na ziemiach polskich. Niestety, negatywną. – Tam, gdzie Żydzi zostali dość szybko izolowani od reszty społeczeństwa, np. na terenie Generalnej Guberni, i nie mogli zostać wykorzystani do penetrowania środowisk polskich, tam ruch oporu rozwijał się prężnie. Z kolei na obszarze okupacji sowieckiej, gdzie nie było izolacji, w przeważającej większości ludność żydowska przeszła na  stronę wroga – przypomniał mało eksponowany w historii fakt. – A  ponieważ obie społeczności mieszkały tam od stuleci, środowiska polskie były dla nich przezroczyste. W takich warunkach organizowanie konspiracji było bardzo utrudnione. Sytuacja uległa zmianie dopiero po czerwcu 1941 roku, kiedy front przesunął się na wschód – wyjaśnił.
Kolejną ważną datą jest rok 1994, kiedy ośmiu polityków amerykańskich zwróciło się do sekretarza stanu USA Christophera Warrena z sugestią, a właściwie ultimatum, że jeżeli kraje Europy Środkowej nie zadośćuczynią majątkowym roszczeniom żydowskim, to stosunki USA z tymi krajami znacznie się pogorszą. Dzieje się to w chwili, kiedy Polska oraz inne kraje regionu zaczynają czynić starania o wejście w struktury NATO. Polska zrozumiała aluzję i uchwaliła Ustawę o stosunku państwa do gmin wyznaniowych żydowskich, na mocy której gminy przejmowały nieruchomości, takie jak cmentarze, synagogi itp. Do 2010 roku gminy żydowskie złożyły ok. 6 tys. wniosków.
– Jednak zanim ta ustawa weszła w życie (1 stycznia 1997) Israel Singer, ówczesny sekretarz Światowego Kongresu Żydów, w kwietniu 1996 roku oświadczył, że do odzyskania jest jeszcze mienie osób prywatnych. I „jeżeli Polska nie zadośćuczyni Żydom w tej kwestii, to będzie upokarzana na arenie międzynarodowej” – przypomniał S. Michalkiewicz. Słowa Singera zbiegły się w czasie z oświadczeniem kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera, który oznajmił, że „okres niemieckiej pokuty dobiegł końca”. Był to kolejny etap niemieckiej polityki historycznej nastawionej na stopniowe zdejmowanie z Niemiec odpowiedzialności za II wojnę światową, którą zapoczątkowało spotkanie kanclerza Konrada Adenauera z premierem Dawidem Ben Gurionem w 1960  roku. Podczas tego spotkania ustalono, że za wojnę i zbrodnie odpowiadają już nie Niemcy, ale „naziści”.
–    Kolejnego „postępu” w niemieckiej polityce historycznej dokonał nie kto inny, jak Jego Świątobliwość Benedykt XVI, który podczas przemówienia w obozie w Brzezince powiedział, że „Niemcy były pierwszym krajem okupowanym przez nazistów”. W ten sposób Niemcy ze sprawców jednym susem przeskoczyli do obozu ofiar – ocenił mówca.
W tym mniej więcej czasie doszło do  koordynacji polityki historycznej Niemiec oraz polityki żydowskiej, której konsekwencją było „znalezienie winowajcy zastępczego”. Nietrudno się domyślić, że została nim... Polska. Dlaczego? – Choćby z tego względu, że Holokaust w większości odbył się na terenie Polski – wyjaśnił  Michalkiewicz.

Jak z ofiary uczynić sprawcę?
Zaczyna się etap intensywnego upokarzania Polski i Polaków, obarczania niepopełnionymi winami. Jak królik z kapelusza pojawia się Jan Tomasz Gross – „makabryczny bajkopisarz”, „historyk światowej sławy”, który okazuje się być... socjologiem. Spod jego pióra wychodzą „Sąsiedzi”, „Złote żniwa”, „Strach”, pojawiają się filmy. A w konsekwencji uroczystości w Jedwabnem, które w ocenie S. Michalkiewicza są wynikiem koordynacji niemieckiej i żydowskiej polityki historycznej. – Podczas tych uroczystości 10 lipca 2001 roku oskarżenie pod adresem narodu polskiego zostało podniesione na wyższy poziom. Już nie chodziło o bierność narodu polskiego wobec Holokaustu, ale okazało się, że naród polski Współpracował. Na nasze nieszczęście to oskarżenie, w Jedwabnem, zostało potwierdzone przed całym światem przez ówczesnego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego – przypomniał redaktor Michalkiewicz. – W imieniu narodu polskiego Kwaśniewski przeprosił, legitymizując w ten sposób winę Polaków. A dziesięć lat później, w 2011 roku, podczas skromniejszych już uroczystości w Jedwabnem oskarżenie wobec Polski zostało podniesione na jeszcze wyższy poziom przez prezydenta Bronisława Komorowskiego, który wystosował list do uczestników uroczystości, w którym napisał m.in., że „naród polski musi przyzwyczaić się do myśli, że był SPRAWCĄ”. W ten sposób proces przerzucania odpowiedzialności na winowajcę zastępczego, czyli Polskę, został zakończony i potwierdzony przez najwyższego przedstawiciela państwa polskiego! Za złamanie przysięgi prezydenckiej, która zobowiązuje do tego, aby strzec godności narodu, obaj powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności. Trzeba, żeby takich łajdaków piętnować – dodał.

Więcej w Życie Kalisza

« powrót    Drukowanie bieżącej strony
Treść komentarza
(max. 500 znaków)
Twój podpis (nick)
Wasze komentarze (0):
Reklama
Ankieta
Czy skorzystasz z "Nocy muzeów"?
Nie
73%
Tak
13%
Jeszcze nie wiem
13%
zobacz poprzednie ankiety
Najczęściej czytane
Bieżące
Archiwalne
Fotografia historyczna
Stary KaliszKalisz w czasie wojen
Galeria czytelników

ocena: 7.60

ocena: 7.40

ocena: 7.36
Życie Kalisza, ul. Spółdzielcza 6, 62-800 Kalisz | tel. (0 62) 768-33-33 | e-mail: redakcja@zyciekalisza.pl
Made & hosted: tel-wd.com