replique rolex montre breitling

replique montre replique Rolex



Ogłoszenia ukazują się najpierw w wersji papierowej gazety.
Dopiero dwa dni później (od piątku), umieszczamy je na tej stronie.

Masz jakiś pomysł, pytanie, czymś chciałbyć nas zainteresować
Zadzwoń: 062 768-33-33
lub napisz: redakcja@zyciekalisza.pl


Artykuły Dokąd pójść Ogłoszenia Nadaj ogłoszenie Praca Kontakt Lokalizacja Licytacje Publicystyka wiadomości z regionu Reklama
Zawsze aktualne Historia Mecenas radzi Nasze książki
szukaj: Gazeta założona w 1990 roku. Do tej pory ukazało się 1494 wydań.
Numer bieżącego wydania papierowego: 66
sobota, 23 marca 2019 r.
imieniny: Feliksa i Pelagii
Ogłoszenia
Pierwsza strona
Puenta
Puenta
W obiektywie paparazziego
W obiektywie paparazziego
Prenumerata
Recencje czytelników
Byłeś na jakiejś imprezie, ciekawym spotkaniu
Przedstaw swoją recenzję
Video reportaże
Pościg za pijanym kierowcą. Galeria Kalinka
Zieleń, Street Works i Jasełka
Zieleń, Street Works i Jasełka
Rozmowa z Mirosławem Nagórnym, przewodniczącym Rady Osiedla Czaszki

Osiedle Czaszki, tak jak i cały Kalisz, ma bogatą historię. W granice miasta zostało włączone w roku 1906, ale istniało już wcześniej jako wieś podmiejska. Na terenie obecnego osiedla był w XII wieku cmentarz żydowski, zlikwidowany przez Niemców w latach 1940-1944. Od tego cmentarza Czaszki wzięły swą nazwę. To jedna z wielu intrygujących ciekawostek, związanych z tą okolicą. Inną z ciekawostek jest, że tworzyły się tutaj pierwsze związki zawodowe
 Czasy się zmieniły i ciągle zmieniają. W roku 1827 na terenie Czaszek (zwanych wtedy Wydorami) było 19 domów i mieszkańców. Dzisiaj zamieszkuje tu około 7300 osób. Rozmawiam z Mirosławem Nagórnym, przewodniczącym Rady Osiedla Czaszki.

– Jak żyje się mieszkańcom Osiedla Czaszki? Jakie inwestycje udało się zrealizować, a jakie dalej czekają w kolejce?
–  Staramy się stwarzać mieszkańcom różnorodne możliwości rozrywki. Mamy na swoim terenie przedszkola i mamy seniorów. Nasze przedszkolaczki odwiedzają mieszkańców Domu Kombatanta, prezentują Jasełka w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Świętujemy Dzień Dziecka, organizujemy festyny rodzinne - dla każdego coś miłego.

–  A realizacja planów inwestycyjnych?
–  Różnie jest z tymi inwestycjami, kolejka czekających na realizację ciągle się wydłuża. Na terenie Czaszek jest piękny Park Przyjaźni, miejsce wypoczynku czynnego i biernego dla osób w każdym wieku. Przychodzą tutaj przedszkolaki, seniorzy, jest amfiteatr, gdzie odbywają się występy, są boiska i korty tenisowe. Boiska są w użyciu nawet i w godzinach wieczornych dzięki zainstalowanemu tam oświetleniu „na życzenie”, tzn., że grający mogą sobie sami to oświetlenie włączyć. W parku odbywają się zawody popularnego obecnie street workout.

–  A co to takiego?
– To sport, który był uprawiany w starożytności przez gladiatorów, do którego współcześnie dodano elementy gimnastyczno-siłowe. Przez park przewijają się setki ludzi, niestety, nie ma podstawowego elementu, który winien się znajdować w  miejscu publicznym... Nie ma toalety. Potrzeby fizjologiczne ma każdy, a gdzie mają być one załatwione, pod krzaczkiem? To nie jest wstydliwy temat, wstydem jest brak toalety. Zwracaliśmy się w tej sprawie wielokrotnie do Urzędu Miasta, ale jak widać, rezultatu nie ma. To jedna ze spraw, które czekają w kolejce.

–  Widziałam w Parku Przyjaźni ładnie zagospodarowany plac z zegarem słonecznym i pięknymi krzewami dookoła.
–  Dbamy o tę oazę zieleni. Dosadzane są  drzewa i krzewy. Niedawno zasadzono 50 drzew, których projekt nasadzeń przygotowała młodzież z klasy architektury krajobrazu ZSP nr 2. Wydział Ochrony Środowiska sprawuje pieczę nad zielenią parku. Park Przyjaźni jest oczkiem w głowie mieszkańców, to miejsce festynów rodzinnych, spotkań przy piaskownicy zarówno milusińskich, jak i ich mamuś, spacerów z pieskami.

–  No właśnie, zauważyłam tam dużo piesków obwąchujących drzewa, krzaczki, machających ogonkami na widok swoich psich przyjaciół, ale woreczków na „psie pamiątki” nie zauważyłam.
–  Bo z tymi torebkami to jest tak. Były kiedyś torebki papierowe, ale znikały w mgnieniu oka, były zabierane „na zapas” lub może do innych celów. Niewątpliwie są potrzebne. Może kiedyś uda się załatwić takie ekologiczne, wykonane z materiału podlegającego biodegradacji. Może... Niezmiernie trudno jest coś załatwić z Władzami Miasta. Powiem, że faktycznie to jesteśmy tam prawie niewidzialni, a raczej niesłyszalni i dopóki Rady Osiedlowe nie wywalczą sobie w statutach większych uprawnień, to odzew na nasze słowa, apele, wnioski będzie minimalny. Przykładem z moich doświadczeń jest ul. Krucza, którą Rada zgłaszała do remontu rok po roku przez dwanaście lat. Wreszcie po tych dwunastu latach Krucza doczekała się remontu. A kiedy doczekają się napraw inne ulice, jak Lipowa, Skalmierzycka, Handlowa czy Zgodna? One też zgłaszane są przez kilka kolejnych lat. W tym roku też zostały zgłoszone, ale co z tego wyniknie, nie wiadomo. Z wniosków mieszkańców, zgłoszonych do BO, a popieranych przez Radę na rok 2019, żaden się nie zakwalifikował. Nie udało się to nawet bardzo chwalonym Zabawnym Piątkom, które nie zmieściły się w Budżecie Obywatelskim na rok 2019. Nie możemy doprosić się informacji, kiedy i w którym roku remonty te zostaną ujęte w planach miasta. Rada Osiedla Czaszki sama, na własną rękę, podejmuje działania w sytuacjach krytycznych, zagrażających bezpieczeństwu publicznemu. Tak było w przypadku zabezpieczenia zdewastowanego pustostanu na ul. Handlowej. Ale tak nie da się efektywnie pracować. Rezultatem tej sytuacji jest nie tylko niezadowolenie mieszkańców, którzy uważają, że Rada Osiedla nie umie przepchnąć sprawy, ale również brak chętnych do pracy społecznej w Radzie. Jeżeli Rada miałaby większą siłę przebicia, konkretną moc sprawczą, to i mieszkańcy byliby bardziej zaangażowani w sprawy Osiedla.

–  A inne bolączki? Jak wygląda sprawa z miejscami do parkowania? Z pewnością, tak jak wszędzie, Czaszki też odczuwają ich niedostatek?
–  Oczywiście, że miejsc do parkowania brakuje. Przydałby się parking przy targowisku na rogu Staszica i Legionów. Jest tam teren przy bloku, gdzie przez pewien czas można było postawić samochód, ale teraz są zapory. Rada zwracała się do Miasta w tej sprawie. Niestety, jest to teren prywatny kilku spadkobierców, którzy nie mogą się dogadać, a więc nic nie można z tym zrobić. Podobna sytuacja jest z terenem przylegającym do cmentarza grecko-prawosławnego od strony Lipowej. Pewne sprawy dalej będą iść w ślimaczym tempie, bo są zbyt zagmatwane, jak np. sprawy dziedziczenia, natomiast nie widzę wytłumaczenia dla spraw tak oczywistych, jak remonty ulic. Rada Osiedla według definicji winna być jednostką pomocniczą miasta, tymczasem jest często traktowana jak nieproszony gość. Ja, jak i cała Rada Osiedla Czaszki, mamy ogromną nadzieję, że wraz z nowymi Władzami Miasta ruszy nowy porządek w dziedzinie współpracy Miasto - Rady Osiedlowe.

 

« powrót    Drukowanie bieżącej strony
Treść komentarza
(max. 500 znaków)
Twój podpis (nick)
Wasze komentarze (0):
Ankieta
Czy wzorem Warszawy prezydent Kalisza powinien podpisać tzw. kartę LGBT?
Tak
51%
Nie
48%
Nie mam zdania
2%
zobacz poprzednie ankiety
Najczęściej czytane
Bieżące
Archiwalne
Fotografia historyczna
Stary KaliszKalisz w czasie wojen
Galeria czytelników

ocena: 8.00

ocena: 7.40
Fotoreportaże
Święto Niepodległości w Kaliszu
Życie Kalisza, ul. Spółdzielcza 6, 62-800 Kalisz | tel. (0 62) 768-33-33 | e-mail: redakcja@zyciekalisza.pl
Made & hosted: tel-wd.com