replique rolex montre breitling

replique montre replique Rolex



Ogłoszenia ukazują się najpierw w wersji papierowej gazety.
Dopiero dwa dni później (od piątku), umieszczamy je na tej stronie.

Masz jakiś pomysł, pytanie, czymś chciałbyć nas zainteresować
Zadzwoń: 062 768-33-33
lub napisz: redakcja@zyciekalisza.pl


Artykuły Dokąd pójść Ogłoszenia Nadaj ogłoszenie Praca Kontakt Lokalizacja Licytacje Publicystyka wiadomości z regionu Reklama
Zawsze aktualne Historia Mecenas radzi Nasze książki
szukaj: Gazeta założona w 1990 roku. Do tej pory ukazało się 1457 wydań.
Numer bieżącego wydania papierowego: 29
poniedziałek, 23 lipca 2018 r.
imieniny: Bogny i Apolinarego
Ogłoszenia
Pierwsza strona
Puenta
Puenta
W obiektywie paparazziego
W obiektywie paparazziego
Prenumerata
Recencje czytelników
Byłeś na jakiejś imprezie, ciekawym spotkaniu
Przedstaw swoją recenzję
Video reportaże
Pościg za pijanym kierowcą. Galeria Kalinka
Alina za Hankę
Alina za Hankę

Ustawa dekomunizacyjna już obowiązuje. To oznacza, że kilka z nazwisk patronujących ulicom naszego miasta zniknie. Najwięcej emocji budzi projekt wymazania z mapy Kalisza ulicy Hanki Sawickiej, a właściwie Hanny Krystyny Szapiro – aktywnej przewodniczącej Związku Młodzieży Polskiej. Kto za Hankę? Musimy nauczyć się korzystać z popularności kaliszan dziwnym trafem nad Prosną nieznanych, niedocenionych. Na ustach świata artystycznego Europy zachodniej Alina Szapocznikow pozostaje od lat 80. XX wieku. Na świeczniku artbohemy Szapocznikow figuruje, co znamienne, jako wybitna twórczyni i zarazem dobry człowiek. Opierając się na osobistym doświadczeniu wieloletniej walki z nieuleczalną chorobą, stworzyła własny język form dla odzwierciedlenia przemian zachodzących w ludzkim ciele.

Mateusz Halak

Z Getta pod wieżę Eiffla
 Jedna z najwybitniejszych polskich rzeźbiarek urodziła się 16 maja 1926 roku w Kaliszu. Tutaj dorastała i być może już tutaj pod wpływem najróżniejszym emocji kształtował się jej styl, który pozostawał nierozłączny z jej charakterem, duszą, w końcu z poglądami i przekonaniami. Nie bez znaczenia na kształtowanie jej osoby był pierwszy dramatyczny okres życia, kiedy podczas drugiej wojny światowej była prześladowana i więziona za swoją nację. W 1940 roku jako osoba pochodzenia żydowskiego trafiła wraz z matką do getta w Pabianicach. Po jego likwidacji została przeniesiona do getta łódzkiego, a następnie — przez Auschwitz — do obozów w Bergen-Belsen i prawdopodobnie w Teresinie. Nigdy nie mówiła o tym czasie swojego życia. W 1958 roku wzięła udział w konkursie na projekt pomnika w Oświęcimiu, nie wypowiadając się jednak oficjalnie na temat swoich przeżyć związanych z tym miejscem.
Po wyzwoleniu z ostatniego obozu Szapocznikow wyemigrowała do Pragi. Spędziła tam ponad dwa lata pod okiem plastyka-rzeźbiarza Otokara Velimskiego. Potem szlify zdobywała w Wyższej Szkole Artystyczno-Przemysłowej u Josefa Wagnera. Kolejnym ważnym etapem w jej rozwoju artystycznym było przyznane stypendium na lata 1948-1950 w paryskiej École nationale supérieure des beaux-arts – Paryskiej Akademii Sztuki, a więc jednej z najbardziej prestiżowych akademii plastycznych na świecie. Kruche zdrowie artystki zadecydowało jednak, że musiała opuścić Francję i powrócić nad Wisłę. Do 1963 roku tworzyła w Warszawie, choć jak sam mówiła, mniej w Polsce było technicznych możliwości do całkowitego wyzwolenia własnego talentu. Alina Szapocznikow w 1963 roku postanowiła ostatecznie opuścić Warszawę i osiedlić się nad Sekwaną. Już wtedy borykała się z coraz bardziej zjadliwą chorobą nowotworową. Opuszczając Warszawę, po krótkim, acz znaczącym w jej dorobku epizodzie ze sztuką socrealistyczną, bliskim i nielicznym miłośnikom swojej sztuki podawała ten sam powód – znacznie większe możliwości samorealizacji. „To była wyprawa do miejsca, gdzie umieją odlewać dowolnie żądaną formę z kolorowego plastiku” – czytamy w jej biografii.

Romans z Francją
W Paryżu Szapocznikow nie od samego początku cieszyła się poważaniem. Artystka brała nawet pod uwagę, wobec braku zainteresowania jej twórczością, powrót do ojczyzny, w 1965 r. Pierwszy poważny sukces i nawiązanie współpracy przez jej ówczesnego partnera Romana Cieślewicza z paryskim „Elle” zatrzymały ją jednak we Francji. Sukcesem, na który czekała, było przyznanie jej pod koniec 1965 roku nagrody The Copley Foundation. Otrzymała ją między innymi za powstałą w tym roku rzeźbę Goldfinger, pierwszą pracę wyraźnie odwołującą się do kultury popularnej, a konkretnie do trzeciego filmu z serii o agencie Jamesie Bondzie (pod tym właśnie tytułem; Jamesa Bonda odgrywał wtedy Sean Connery). Motyw pokrytego złotem ciała Szapocznikow wykorzystała nie tylko w Goldfingerze, lecz również przy opracowaniu odlewu swojej nogi. Obie prace zostały zaprezentowane na pierwszej indywidualnej wystawie Polki zorganizowanej w 1967 roku w jednej z galerii sztuk w Paryżu. Artystka zaprezentowała na niej też lampy, które wykonywała od 1966 roku. Zbudowane były właściwie z odlewów ust, z których stworzyła niewielki abażur. Po finisażu wystawy artystka dostała wiele zamówień. Jej nazwisko od tamtego czasu stale gościło w artykułach dotyczących sztuki współczesnej i jej najzdolniejszych twórców, kreatorów. Na wystawie zorganizowanej późną jesienią 1968 roku w Brukseli Szapocznikow pokazała jednak prace zupełnie inne od tych, do których zaczęła przyzwyczajać swoich odbiorców. Cykl „Ekspansje” tworzyły odlewy fragmentów ciała – brzucha, nóg (całych lub kolan), torsu – wykonane w poliestrze. Zagadnienie przemiany ciała ludzkiego było dla Szapocznikow niezwykle interesujące ze względu na jej własną sytuację. Próbowała analizować to, jak jej ciało reaguje na chorobę nowotworową. Na przełomie lat 60. i 70. styl Szapocznikow dalej ewoluował, stawał się coraz bardziej dramatyczny. Warto wspomnieć wymyśloną przez nią ideę z roku 1972 w ramach realizowanego w Neapolu projektu alternatywnej kultury. Chciała mianowicie na dnie krateru Wezuwiusza zorganizować tor ślizgawkowy, gdzie można by się bawić przy dźwiękach walca. Wierzyła że triumf chwili jest rzeczą najważniejszą.
Choroba artystki postępowała jednak z dnia na dzień, w coraz szybszym tempie… Zmarła 2 marca 1973 roku, w sanatorium Praz-Coutant w Passy we Francji.

Memento
Alina Szapocznikow to nie tylko jedna z najwybitniejszych rzeźbiarek XX wieku, to także postać otoczona tragiczną legendą. W przypadku Szapocznikow fascynacja jej trudnymi losami, na których cieniem położyły się gehenna gett i obozów koncentracyjnych oraz śmiertelna choroba, idzie w parze z zachwytem nad niespotykaną wręcz witalnością oraz nieprzeciętną urodą. Jej biografię i twórczość określają pojęcia skrajne: piękno, radość, życie, energia, śmierć, rozkład, ból. Twórczość Szapocznikow jest tyleż zrozumiała, co zastanawiająca. Można bowiem zadać pytanie o to, czy proces mitologizacji biografii kaliskiej artystki został zakończony, czy też do kanonu etykietek (ikony stylu, urody) dołączą kolejne.
Kobieta o nieprzeciętnej urodzie i talencie mierzonym przez jury światowe może śmiało kandydować na nową patronkę głównej arterii Dobrzeca. Zamiast słyszeć, „jadę na Hanki”, mam nadzieję, że niebawem usłyszę, „jadę na Alinkę”. To się chyba nazywa lokalny patriotyzm. Bądźmy dumni z kaliszan!


 

« powrót    Drukowanie bieżącej strony
Reklama
Ankieta
Gdzie kupujesz warzywa i owoce?
W markecie
51%
Na targowisku
49%
zobacz poprzednie ankiety
Najczęściej czytane
Bieżące
Archiwalne
Fotografia historyczna
Stary KaliszKalisz w czasie wojen
Galeria czytelników

ocena: 7.60

ocena: 7.40
LeszczynyLeszczyny
ocena: 7.35
Życie Kalisza, ul. Spółdzielcza 6, 62-800 Kalisz | tel. (0 62) 768-33-33 | e-mail: redakcja@zyciekalisza.pl
Made & hosted: tel-wd.com