replique rolex montre breitling

replique montre replique Rolex



Ogłoszenia ukazują się najpierw w wersji papierowej gazety.
Dopiero dwa dni później (od piątku), umieszczamy je na tej stronie.

Masz jakiś pomysł, pytanie, czymś chciałbyć nas zainteresować
Zadzwoń: 062 768-33-33
lub napisz: redakcja@zyciekalisza.pl


Dokąd pójść Artykuły Ogłoszenia Nadaj ogłoszenie Praca Kontakt Lokalizacja Publicystyka wiadomości z regionu
Zawsze aktualne Historia Mecenas radzi Nasze książki
szukaj: Gazeta założona w 1990 roku. Do tej pory ukazało się 1422 wydań.
Numer bieżącego wydania papierowego: 46
niedziela, 19 listopada 2017 r.
imieniny: Elżbiety i Seweryna
Ogłoszenia
Pierwsza strona
Puenta
Puenta
W obiektywie paparazziego
W obiektywie paparazziego
Prenumerata
Recencje czytelników
Byłeś na jakiejś imprezie, ciekawym spotkaniu
Przedstaw swoją recenzję
Video reportaże
vfdsv
Jeszcze jedne carskie wrota
Jeszcze jedne carskie wrota

Ktoś mógłby śmiało powiedzieć, że temat kaliskich cerkwi został już dawno wyeksploatowany. Zarówno o obiektach już nieistniejących, choćby pięciokopułowym soborze z pl. Kilińskiego, jak i o cerkiewce przy dzisiejszej ul. Niecałej rozpisywano się po wielekroć, a rozważania na temat architektury staroruskiej były przedmiotem przynajmniej kilku odczytów. Jaka to przyjemność móc dodać do tej układanki „Kalisza pod berłem carów” jeszcze jedną cegiełkę. Chodzi o dwa nieznane dotąd projekty carskich wrót dla Kalisza.

Mateusz Halak

  Jak grzyby po deszczu (z łez przegranych)
Po upadku powstania listopadowego polityczna i wojskowa obecność Rosji w Polsce gwałtownie wzrosła. Okres kolejnych 25 lat panowania nazwano – od nazwisko namiestnika – „dyktaturą Paszkiewicza”. Do Polski wprowadzono wiele tysięcy żołnierzy, zwiększono liczbę urzędników, a w związku ze wzrostem liczby wiernych w 1834 roku utworzono wikariat warszawski. W 1841 roku wikariat przekształcono w diecezję. W 1835 roku konsekrowano pierwszą wybudowaną w Polsce cerkiew, z prawdziwego zdarzenia. Była to cerkiew św. Aleksandra Newskiego w cytadeli warszawskiej. W tym samym roku, choć mniejsza i nieco o innym charakterze, powstała też cerkiew w Kaliszu. Mowa o otwarciu carskich drzwi dla wojska stacjonującego nad Prosną w budynku dzisiejszego Centrum Kultury i Sztuki, w latach 1835-1914 cerkwi pułkowej pw. św. Jerzego.
Największą odmianę w kolorycie Kalisza obserwujemy jednak po roku 1863 i upadku powstania styczniowego. Nieudany zryw narodowy, który miał Polakom przynieść upragnioną wolność, stał się pretekstem caratu do „zalania” ziem Królestwa Polskiego obywatelami Rosji i tworzenia tutaj silnej mniejszości narodowej. Od 1867 roku – roku ponownego utworzenia guberni kaliskiej – obserwuje się dynamiczny przyrost procentowy przedstawicieli narodowości rosyjskiej wśród ogółu mieszkańców naszego grodu. Znacznie też w tym czasie urosła tutejsza diaspora prawosławna, a wysokie stanowiska urzędnicze praktycznie w całości obsadzono brzmiącymi wschodnio nazwiskami. Petersburg wiedział, że najlepiej nadawać miastom nowy charakter, przysyłając do nich Rosjan i budując im nieskromne budynki. Tak jak w Warszawie, Lublinie, Łodzi, tak i w Kaliszu bardzo szybko po nadaniu mu rangi miasta gubernialnego zaczęto podnosić głosy o konieczności budowy nowej, wystawnej cerkwi dla tutejszych wyznawców prawosławia. Jak dotąd uważano, że stało się to w roku 1877, wraz z konsekracją pietropawłowskiego soboru z pl. Kilińskiego. Zgoda, ale dziś wiemy, że jest to trzeci projekt nowej cerkwi dla Kalisza, albowiem dwa wcześniejsze wydały się władzom zwierzchnim w Petersburgu… zbyt biedne.

Złote banie i kolorowe płytki
W roku 1864, a więc w rok po wybuchu powstania styczniowego, powstał pierwszy projekt cerkwi dla Kalisza – pod wezwaniem dwóch świętych apostołów kościoła prawosławnego Piotra i Pawła. Koncepcja skromnej świątyni jednonawowej mieściła się w narożniku ulic Warszawskiej i Stawiszyńskiej (dziś w tym miejscu oglądamy kamienicę z napisem „Kalisza – najstarsze miasto w Polsce”). Z projektu, pozbawionego niestety sygnatury architekta, wyczytać możemy m.in., że cerkiewka ta miała pomieścić 200 wiernych. Warto zwrócić uwagę na wygląd zewnętrzny budynku – małe okienka sklepione łukiem łagodnym to rzecz charakterystyczna dla cerkwi. Kolejną cechą, już nieco rzadziej spotykaną, jest okładzina ścian zewnętrznych ze szlifowanych kamieni. Nadal był to jednak projekt niezbyt interesujący, niespecjalnie rzucający się w oczy… Trzeba było postarać się o coś bardziej akcentującego. Również z 1864 roku pochodzi kolejny projekt cerkwi. Ponaddwukrotnie większej, bo obliczonej na 450 osób, i o odmiennej stylistyce. Projektant zaprezentował nawet swoją wizję kolorystyki budynku. Jak to bywa na wschód od Bugu, cerkiewka miała obfitować w szeroką paletę nasyconych barw. W tym przypadku świątynkę miało przykryć w sumie 6 pozłacanych małych kopułek, dając jednak nadal wrażenie świątyni prowincjonalnej, wiejskiej, rodowodem stylistycznym wywodzącej się z Ukrainy, Białorusi czy Kazachstanu, a nie z największych metropolii Imperium Rosyjskiego. Projekt nie zadowalał władz rosyjskich nad Prosną, jak również w stolicy carów.
W tym samym czasie w Petersburgu i Moskwie zaczęto kodować zasady wznoszenia cerkwi prawosławnych na terenie całego Imperium. Transformacja obowiązującego przy tego typu budowlach wzorca dokonała się w końcu lat 70 XIX wieku, nie bez pomocy wielkich osobistości w poczcie architektów Rosji Romanowów. Kodyfikację zasad wznoszenia cerkwi na obszarze carstwa przypisuje się popieranemu przez cara Mikołaja I Konstantinowi Thona. Rektor petersburskiej Akademii Sztuk Pięknych zdecydował się zerwać z często praktykowanym stylem trójkopułowych, jednonawowych, małych rozmiarów świątyń Ukrainy, Białorusi i głębokiej Rosji, których przykładami były właśnie wcześniej omówione dwie cerkwie z ulicy Stawiszyńskiej i Warszawskiej. I tak powstał nowy typ świątyni dla prawosławia, odtąd wznoszony w każdym mieście gubernialnym Rosji. To pięcio-, siedmio- lub nawet dziewięciokopułowy sobór na planie centralnym, tj. krzyża równoramiennego. Thon zaproponował kształt, który poparł car. Był to ostatni krok przed wybudowaniem olbrzymiego soboru również w Kaliszu.
Kwestią nieuzgdnioną pozostawała jeszcze lokalizacja nowej świątyni kościoła wschodniego. Proszę raz jeszcze spojrzeć na plan z projektem cerkwi przy ul. Stawiszyńskiej i zwrócić uwagę na odręczne zaznaczenie proponowanej innej lokalizacji cerkwi. Nieznana ręka zakreśliła kółko na pl. Kilińskiego – w miejscu, w którym w 1877 faktycznie ustawiono carskie wrota. Powód tego był jeden – chciano sprawić, by przybysze wjeżdżający do Kalisza ze stolicy w pierwszej kolejności dostrzegali sylwetkę fasady soboru, konkurującego z najwyższymi wieżami kościelnymi.
Sobór pietropawłowski wzniesiono z rozmachem, który stał się problemem w budżecie miasta. Gdyby nie pomoc Petersburga, miasto pewnie nie udźwignęłoby ciężaru tak dużej inwestycji. Ale nie takie rzeczy czyniono w Rosji carskiej, by rusyfikować poddane jej państwa. Pycha w tej historii jest na tyle widoczna, że trzeba ją podkreślić. Nie było bowiem potrzeby wznoszenia w Kaliszu aż tak dużego soboru. Dla pokaźnej, ale znów nie tak wielkiej tutejszej diaspory prawosławnej wystarczałby obiekt rozmiarów niezrealizowanego projektu nr 2 – z rogu Stawiszyńskiej i Warszawskiej. Megalomania to nie wymysł naszych czasów. Posługiwali się nim bardzo często także carowie Rosji.

« powrót    Drukowanie bieżącej strony
Ankieta
Czy w ciągu ostatnich pięciu lat odrobaczałeś/aś się?
Nie
82%
Tak
18%
zobacz poprzednie ankiety
Najczęściej czytane
Bieżące
Archiwalne
Fotografia historyczna
Stary KaliszKalisz w czasie wojen
Galeria czytelników

ocena: 9.00

ocena: 7.60
Życie Kalisza, ul. Spółdzielcza 6, 62-800 Kalisz | tel. (0 62) 768-33-33 | e-mail: redakcja@zyciekalisza.pl
Made & hosted: tel-wd.com