:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

„Noszę Kalisz w sercu”

Prezydent, „Noszę Kalisz sercu” - zdjęcie, fotografia
Portal zyciekalisza.pl 14/11/2018 12:33

Rozmowa z Krystianem Kinastowskim, prezydentem – elektem Kalisza

– Zacznijmy od krótkiej prezentacji.
– Bardzo proszę. Rocznik 1979, czyli 39 lat, kaliszanin od pokoleń. Swoją edukację zacząłem w SP nr 8, kontynuowałem w klasie sportowej SP nr 18, jestem absolwentem „Kopernika”, a studiowałem architekturę na Politechnice Poznańskiej. Po studiach wróciłem do Kalisza, przez pewien czas pracowałem razem z ojcem, a później na własny rachunek, jako architekt. W międzyczasie ukończyłem podyplomowe Międzynarodowe Studium Gospodarki Przestrzennej na Politechnice Poznańskiej oraz studium doktoranckie na Uniwersytecie Ekonomicznym.
Podjąłem również współpracę z Państwową Wyższą Szkołą Zawodową w Kaliszu, gdzie prowadzę zajęcia z projektowania. Tak w telegraficznym skrócie wygląda moja ścieżka zawodowa.
Jeśli natomiast chodzi o moje pozazawodowe zainteresowania, to przez dwie kadencje byłem wiceprezesem Kaliskiego Towarzystwa Tenisowego, interesuję się żeglarstwem, jestem wychowankiem klubu „Szturwał”, pływam na desce, jeżdżę na nartach (swego czasu byłem mistrzem Kalisza), jestem instruktorem narciarstwa i windsurfingu.
Żona Marta, jest przedsiębiorcą, projektuje i sprzedaje odzież, córka Berenika ma osiem lat, jest uczennicą szkoły podstawowej. Mieszkam na osiedlu Zagorzynek.

– A jak Pan spędza wolny czas?
 – Najczęściej z rodziną, a w sezonie nad wodą oddając się żeglarstwu i pływaniu na desce. Moim ulubionym miejscem jest Półwysep Helski, gdzie są idealne warunki do uprawiania tych sportów. Generalnie staram się aktywnie spędzać czas wolny.

– Jak Pan wspomniał wcześniej, po studiach wrócił Pan do Kalisza, natomiast większość młodych kaliszan w takiej sytuacji nie wraca. Dlaczego Pan zdecydował się zostać?
– Po studiach mogłem zostać w dużym mieście, otrzymywałem propozycje pracy, ale zawsze widziałem swoją przyszłość tutaj. Może dlatego, że jestem bardzo emocjonalnie związany z Kaliszem, czułem ogromny sentyment do tego miasta. Inna sprawa, że nie musiałem wszystkiego zaczynać od nowa, mogłem, w sensie zawodowym, liczyć na swojego ojca.
Abstrahując jednak od kwestii  rodzinnych i zawodowych uważam, że Kalisz jest idealnym miastem do życia. Jest na tyle duży, że ma dość atrakcyjną ofertę kulturalną, edukacyjną i sportową, i na tyle mały, że nie są problemem odległości. Z analiz wynika, że takie 100-tysięczniki są idealnym miejscem do życia.  Ja staram się, na ile to możliwe, przemieszczać się pieszo, i nie jest to problemem.
Może trochę gorzej wygląda oferta w przypadku życia towarzyskiego. Tu rzeczywiście Kalisz stracił, ale zyskał natomiast w przypadku oferty sportowej czy edukacyjnej. Tu nie mamy się czego wstydzić. Możemy w przyszłość patrzeć z dużym optymizmem.
Zawsze uważałem, że Kalisz jest pięknym miastem, ze Starówką, rzekami. To ogromny potencjał miasta. Niekoniecznie w znaczeniu turystycznym, ale dla samych mieszkańców.

– Porzuca Pan dość stabilną sytuację – atrakcyjny zawód, względny spokój i decyduje się na działalność polityczną.  Dlaczego?
– Nie traktuję tego, jako wejście do polityki, ale raczej jako misję, pracę dla Kalisza. Zawsze chciałem dla tego miasta coś dać od siebie. Dlatego wybrałem zawód architekta. Bo architekt to osoba, której naturalnym środowiskiem jest miasto. Wpajano nam na studiach, że jeśli nawet projektuje się mały budynek, to myśli się o całym mieście. To w pewnym sensie zawód służebny wobec mieszkańców miasta i tak również postrzegam swoją rolę, jako prezydent Kalisza. Nie polityka, ale gospodarza, który zarządza miastem, i architekta, który je tworzy. Nie w znaczeniu dosłownym przez projektowanie budynków, ale przez tworzenie miejscowych planów i koncepcji.
Uważam, że podstawowym zadaniem miasta jest przede wszystkim tworzenie infrastruktury tak, aby ułatwiać mieszkańcom korzystanie z tego miasta – mieszkanie, inwestowanie, spędzanie wolnego czasu.
Chciałbym,  aby po pięciu latach mojej kadencji Kalisz sprawiał wrażenie, że jest zarządzany w sposób nowoczesny.

– Wróćmy jeszcze do kampanii wyborczej.  Nieprzypadkowo wspomniałem o stabilizacji i spokoju, bo dość szybko przekonał się Pan, z czym wiąże się wejście do polityki, kiedy na Pana i rodzinę wylano  „kubły” internetowego hejtu.
– Podszedłem do tego w miarę spokojnie, bo nigdy nie miałem nic do ukrycia i nigdy nie musiałem się niczego wstydzić.  Poza tym były to ataki anonimowe, nikt nie był w stanie mi niczego udowodnić, nigdy nikogo nie oszukałem, mam szczęśliwą rodzinę. Ktoś chciał mi zaszkodzić, ale, jak wskazują wyniki wyborów, niewiele to dało, kaliszanie w to nie uwierzyli.
Przed wyborami ostrzegano mnie, że może to być brudna kampania, ale, powtarzam, ja nie musiałem się niczego obawiać.

– Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że kandydatem Samorządnego Kalisza na prezydenta będzie pan Janusz Pęcherz. Wybrano jednak Pana.
– Nie potrafię odpowiedzieć, dlaczego pan Janusz zrezygnował. Oba ugrupowania postawiły na mnie i okazało się, że to była dobra decyzja, co widać po wynikach wyborów. Można tu mówić o takiej pokoleniowej zmianie.

– Liczył Pan na tak dobry wynik w drugiej turze?
– Wierzyłem, że jeśli wejdziemy do drugiej tury, to będziemy w stanie wygrać niezależnie od tego, kto będzie kontrkandydatem. Największe ryzyko było w pierwszej turze, bo było wielu kandydatów z nazwiskami, ze strukturami, z zapleczem. Wspomnę Karolinę Pawliczak czy Zbigniewa Maja, który dla nas był największą zagadką z uwagi na ogólnopolską rozpoznawalność.
Obawialiśmy się o to, czy przy takim rozdrobnieniu uda nam się wejść do drugiej tury. Wyszło jednak bardzo dobrze, a to m.in. efekt dobrze prowadzonej kampanii. Co prawda spotykałem się z opiniami, że głos oddany na mnie może być głosem straconym, ale faktem jest, że po pierwszej turze moja rozpoznawalość znacznie wzrosła. Staraliśmy się o większy kontakt z ludźmi i po reakcjach widać było, że to dobry kierunek. Czułem wsparcie mieszkańców, wzrost zainteresowania w mediach społecznościowych. To dawało mi pewien spokój.

Więcej w Życiu Kalisza

Reklama

„Noszę Kalisz w sercu” komentarze opinie

  • Paweł - niezalogowany 2018-11-20 13:27:59

    Mam nadzieję, że nowy prezydent, architekt, popracuje nad estetyką miasta.

  • E-wunio - niezalogowany 2018-11-14 17:24:58

    GRATULUJĘ WYGRANEJ !!!!!!!!!!!! LICZYMY NA PANA NOWY PANIE PREZYDENCIE , NA PANSKIE WYCZUCIE NASZEGO PIĘKNEGO KALISZA !

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Sprzedaż - Wynajem - Serwis

Zapewniamy profesjonalną obsługę serwisową i dostawę części zamiennych do wózków widłowych TOYOTA - BT Nasza oferta obejmuje przeglądy i naprawy..


Mieszkanie 2 pokojowe przy ul.

Mieszkanie 2 pokojowe 38 m2 po remoncie wynajmę dla osób niepalących. 1200zł+media+ czynsz


Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zyciekalisza.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Idea Contact sp. z o.o. z siedzibą w Kalisz 62-800, Spółdzielcza 6

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"