:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Ani kroku bez Baty O kaliskiej filii światowej marki

Historia, kroku kaliskiej filii światowej marki - zdjęcie, fotografia
Portal zyciekalisza.pl 05/06/2015 10:56

 Miało być „tanio i wygodnie”. Zręczny chwyt marketingowy tej treści widniał na afiszach reklamowych czeskiej sieci salonów obuwniczych. I podobno tak było! Wywiad z klientką sklepu Baty przy dzisiejszej Śródmiejskiej to prawdziwa podróż w czasie. Wspomnienia kilkuletniej dziewczynki dopełniają obraz jednego z najbardziej popularnych sklepów w przedwojennym Kaliszu. Cegiełek budujących historię kaliskiej Baty jest więcej. Wystarczy poczytać komentarze pod zdjęciami tej części miasta na stronach internetowych. Czeska marka powstała w 1894 roku z inicjatywy Tomáša Baty (Tomasza Baty), który razem z dwójką swojego rodzeństwa odziedziczył po ojcu szewcu zakład. Po 30 latach od założenia pierwszej fabryczki do Baty mogli zachodzić także i kaliszanie

 

Będące tytułem dzisiejszego artykułu hasło czeskiej fabryki obuwia zagościło na plakatach reklamowych marki w roku 1936. O funkcjonowaniu sklepu w tym właśnie okresie opowiada także moja rozmówczyni – Stefania Woźniak. – Do Baty zachodziłam z moimi rodzicami i rodzeństwem. Wewnątrz było bardzo jasno i dziwnie cicho. Największe wrażenie robiły na mnie pojedyncze pary butów podświetlone jak dzieła sztuki – w skrócie opisuje kilka wizyt w sklepie przed wybuchem II wojny światowej. Mieścił się on na rogu kamienicy tuż przy moście Reformackim – w obecnym kształcie miasta pod numerem 31 przy ulicy Śródmiejskiej (wtedy noszącej imię pierwszego marszałka Polski). – Ludzi przy ulicy Piłsudskiego było wtedy jak mrowia, i to o każdej porze dnia.– kontynuuje wspomnienia pani Stefania. Dobrze ilustrują to liczne zdjęcia tej części miasta z okresu międzywojennego. Jednak nim Bata przywędrowała do Kalisza, odbyła długą i krętą drogę.

 

Małe i duże fortuny

Tomasz Bata, założyciel firmy, to przykład osoby, która własnymi siłami, dzięki pomysłowości i inteligencji, zdobyła wielkie pieniądze. Pomógł mu w tym również łut szczęścia. Po objęciu zadłużonego zakładu szewskiego i na skutek niemożności kupna skór do produkcji nowych butów młody przedsiębiorca wpadł na pomysł, by obuwie szyć z płótna, a resztki skór wykorzystać na podeszwy. Tak powstały „batovki”. Tomasz  pojechał do Wiednia i w ciągu jednego dnia zebrał kilka tysięcy zamówień na swoje „szmacianki”. 

Skromnych rozmiarów zakład w Zlinie na czeskich Morawach po zakupieniu pierwszej maszyny z USA mógł produkować jedną parę butów w czasie czterech godzin. Był to prawdziwy szok dla uprawiających tradycyjny zawód szewca, bowiem ci wykonywali tę samą pracę w czasie znacznie dłuższym, nierzadko liczonym w dniach. I wojna światowa, kładąc się cieniem na los milionów mieszkańców Europy i zmieniając mapę Starego Kontynentu, okazała się dla Baty prawdziwym błogosławieństwem. Duży kontrakt na dostawę butów dla wojska nie tylko zapewnił pracę, ale także uratował przed wywózką na front wojenny zatrudnionych w zakładzie. Po roku 1920, gdy Tomasz Bata wprowadził do swoich zakładów produkcję taśmową, zawód szewski praktycznie upadł, bowiem szycie butów na miarę przestało się opłacać. W kolejno otwieranych fabrykach na terenie Czechosłowacji na początku lat 30 XX wieku wyrabiano 10.000 par butów dziennie. Bata weszła na polski rynek w roku 1929. Wówczas powołano do życia Polską Spółkę Obuwia Bata SA w Krakowie, do której szybko przylgnęło określenie „spółki córki”. Sklepy Baty w największych polskich miastach, w tym i w Kaliszu, zaopatrywane były w towar przez zakłady produkcyjne w Chełmku koło Chrzanowa. 

 

Kalisz „zbatyzowany”

– Z „Baty” najwygodniej się wychodziło... I nie tylko chodzi tu o wyjątkowo wygodne obuwie, ale także zdecydowanie lżejszy portfel. Troszkę ironii w temacie. Pomimo niewygórowanych cen, z oferty Baty mogła korzystać zaledwie mała część mieszkańców Kalisza. Sklep dla średniozamożnej warstwy mieszczańskiej cieszył się niebywałą popularnością. Nieznaną datą w tej historii pozostaje otwarcie kaliskiego salonu. Milczą na ten temat archiwalia. Pewną podpowiedzią pozostają zdjęcia. To ostatnio odkryte przez sympatyków starej fotografii Kalisza pomaga przybliżyć czas, w którym otwarto w naszym mieście sklep obuwniczy czeskiej firmy. 
„Czy Lucyna to dziewczyna?” – pytał Eugeniusz Bodo. Premiera filmu z udziałem jednego z najpopularniejszych przedwojennych polskich aktorów odbyła się we wrześniu 1934 roku. Powiązanie kina z przedwojenną czeską sieciówką może wydawać się kuriozalne, ale w podręczniku historyka równie osobliwe tropy poszukiwań występują bardzo często. Afisz reklamowy filmu, obecny na jednej z fotografii dzisiejszej Śródmiejskiej, wskazuje na fakt, że zdjęcie musiało powstać na koniec 1934, ale nie później niż w maju 1935. A to ze względu na uwiecznione na nim obchody święta 29. Pułku Strzelców Kaniowskich, przypadających właśnie na 15 maja. W tym czasie, jak widać na drugim planie, salonu Baty jeszcze nie było. Sugerując się wspomnieniami nadal żyjących osób oraz zapisami tyczącymi się ogólnopolskiej dystrybucji produktów czeskiej firmy, Kalisz z dużym prawdopodobieństwem „otrzymał” salon Baty pomiędzy 1935 a 1936 rokiem. Oto jeszcze jeden sposób na odkrywanie historii. 
Bata jako jeden z nielicznych w Kaliszu sklepów funkcjonował w czasie okupacji hitlerowskiej, nie zmieniając nazwy i nie rezygnując z barwnych reklam w języku polskim. Przyczyny tego należy upatrywać w sytuacji geopolitycznej w ówczesnej Europie i podległości Czech i Słowacji (macierzy obuwniczej marki) względem III Rzeszy. Zakłady Baty zostały przejęte przez Niemców i produkowały obuwie na potrzeby Wehrmachtu. Nie było więc w interesie hitlerowców, by działać na szkodę fabryki, która obuwała ich wojsko. Pocztówka z 1940 roku podpisana jako „Hindenburgstrasse” (ulica Hindenburga, czyli dzisiejsza Śródmiejska) z widokiem na most Reformacki i znajdującą się tuż za nim kamienicę ze sklepem Baty potwierdza te ustalenia. 

W nowym porządku świata
Po II wojnie cały majątek firmy w Czechosłowacji został znacjonalizowany, a fabryki zmieniły nazwę na Świt. Bata nadal funkcjonowała, lecz już poza Czechosłowacją, m.in. w Stanach Zjednoczonych i Brazylii. Sklepy na wschód od Odry nie miały szans przetrwać i zapewne jeszcze przed zakończeniem działań wojennych upadły. W Kaliszu miejsce po marce, która w XX wieku obuła niemal cały świat, zajmowały w PRL w kolejności chronologicznej: Dom Książki, sklep odzieżowy Miejskiego Handlu Detalicznego oraz Moda Polska. 
Dobrej jakości produkty Baty ceni się po dziś dzień. Pomimo głosów, że Tomasz Bata to czeski Żyd, opinii we Francji, że to Niemiec, we Włoszech, że to krytykant Mussoliniego, oraz przekonania Polaków, iż pomagał Sowietom, Bata przetrwała po dziś dzień, mając za synonim słowo „solidność”, a za swojego pana… klienta. 
Artykuł powstał w części na podstawie książki Mariusza Szczygła „Gottland” oraz dzięki informacjom Stefanii Woźniak.

Mateusz Halak
Reklama

Ani kroku bez Baty O kaliskiej filii światowej marki komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Mieszkanie 2 pokojowe przy ul.

Mieszkanie 2 pokojowe 38 m2 po remoncie wynajmę dla osób niepalących. 1200zł+media+ czynsz


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zyciekalisza.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Idea Contact sp. z o.o. z siedzibą w Kalisz 62-800, Spółdzielcza 6

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"