:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Historia, Apteka sklepem - zdjęcie, fotografia
Portal zyciekalisza.pl 31/01/2019 00:00

Praca farmaceuty jest trudna i odpowiedzialna. Apteka to nie jest zwykły biznes. Postęp wymaga od niego ciągłego podnoszenia kwalifikacji, zmiany cywilizacyjne wystawiają na próbę etykę zawodową. O pracy aptekarza dawniej i dziś opowiada mgr Maria Magnuszewska. Od 50 lat, przy ul. Kanonickiej, prowadzi najstarszą z kaliskich aptek.

Na starym zdjęciu widać szkolne ławki, szeroko rozstawione po całej klasie. W nich młodzież w grubych, zimowych paltach, szalikach i czapkach. Pochyleni nad kartkami, każdy z piórem w ręku. Pod zdjęciem duży podpis: Matura 1946. – To była druga matura po wojnie! – mówi Maria Magnuszewska, nestorka kaliskich aptekarek. – Zdawaliśmy ją w styczniu, w wyziębionej klasie Liceum im. T. Kościuszki, mieszczącym się w wyziębionym gmachu przedwojennego Gimnazjum im. Anny Jagiellonki – opowiada. Maturzyści byli nieco starsi od dzisiejszych. Większość z nich powinna kończyć studia, ale naukę przerwała wojna. Pani Maria zdołała zaliczyć kilka klas na tajnych kompletach. – Nasi przedwojenni nauczyciele przeprowadzający maturę byli bardzo wyrozumiali, mądrzy i sympatyczni. Trzeba tu wspomnieć choćby takie nazwiska jak Nałęcz, Rudnicki, Czyżewski, Szarassówna, Zarzęcki, Otocka, ksiądz Kalinowski i nasz ukochany profesor: Stanisław Tołpa (ten, który wsławił się przeciwrakowym lekiem na bazie torfu). Charyzmatyczny i sympatyczny naukowiec tak skutecznie zarażał swoją pasją, że większość absolwentów mojego rocznika wybrała… studia medyczne, chemiczne lub biologiczne. Mało tego, kiedy profesor przeniósł się do Wrocławia, prawie 80 proc. maturzystów z roku 1948 ruszyło za nim na tamtejszy uniwersytet – śmieje się seniorka.

Skalpelem na rybę
Przy wyborze kierunku studiów pani Maria wahała się pomiędzy chemią, biologią, medycyną lub farmacją. Po namyśle stwierdziła, że każda z tych dziedzin po trosze zawiera się w tej ostatniej. – Decyzja moja była ostateczna. Pędem udałam się do Wrocławia, a ponieważ wydziału farmacji jeszcze tam nie uruchomiono, załapałam się do Poznania na biologię, niedługo potem przyjęto mnie na farmację – mówi. Studenci w tych czasach wiedli życie niezwykle intensywne. Wszyscy obowiązkowo odgruzowywali miasto i zniszczoną Alma Mater. – Mieliśmy dużo nauki, pracy i mało czasu. Było bardzo ciężko. Wykłady odbywały się w nieogrzewanych salach. Stołówka akademicka serwowała potrawy wyłącznie w metalowych miskach, a uniwersalnym sztućcem do wszystkich potraw była… łyżka (a proszę spróbować jeść rybę łyżką). Studenci medycyny mieli tę łatwość, że używali skalpela – wspomina z uśmiechem seniorka.

Szkoła życia
W latach 50. świeżo upaństwowione apteki cierpiały na braki kadrowe. Starsi, jeszcze przedwojenni farmaceuci, od lat nie mieli urlopów. Szanse na szybką karierę zawodową dla absolwentów farmacji były duże. Nakazy pracy dosłownie czekały na młodych aptekarzy. Tuż po studiach Centrala Aptek Społecznych w Poznaniu wysłała panią Marię na zastępstwo kierowników aptek jednoosobowych do Cekowa w powiecie kaliskim. – To była prawdziwa szkoła życia i zawodu. Nie miałam opiekuna stażu, biblioteki i piśmiennictwa fachowego, a co najważniejsze… żadnego doświadczenia. W dodatku w promieniu 35 km nie było żadnego lekarza. Obowiązek udzielania pierwszej pomocy ciążył wtedy na aptekarzu. Wtedy uświadomiłam sobie, jak trudny i odpowiedzialny zawód wykonuję – mówi seniorka. Z powierzonego zadania pani Maria wywiązała się na tyle dobrze, że zadowolona dyrekcja szybko zaproponowała jej stanowisko kierownika Oddziału Centrali Aptek Społecznych w Ostrowie Wlkp., któremu podlegały apteki w 9 powiatach. Potem objęła kierownictwo apteki w Kaliszu przy ul. Śródmiejskiej 19, a po roku to samo stanowisko w aptece przy ul. Kanonickiej 6. Nieprzerwanie pracuje w niej 51 lat, w tym 37 jako kierownik, a obecnie jako współwłaściciel apteki.

Świat idzie do przodu
– W zawodzie dokonał się ogromny postęp od czasu kiedy rozpoczęłam pracę – zauważa pani Maria. W latach dziewięćdziesiątych wnętrza sprywatyzowanych aptek stały się jaśniejsze, większe i bardziej przestronne. Na zapleczach pojawiły się coraz nowsze aparatury do wykonywania recept, a co najważniejsze, zwiększył się asortyment leków. – Jeszcze w latach 70. apteka wykonywała średnio od 80 do 100 preparatów dziennie, dziś robi się ich od 8 do 20. Wtedy w Polsce zarejestrowanych było ok. 1800 leków, dziś jest ich ok. 8 tys. Współczesnym aptekom niezbędne są przede wszystkim... komputery. Bo jak inaczej się w tym połapać? – śmieje się seniorka. Świat idzie do przodu, a farmaceuci, podobnie jak lekarze, zmuszeni są do ciągłego doskonalenia zawodowego, podnoszenia kwalifikacji, kończenia kursów i zdobywania nowych specjalizacji. Mają do dyspozycji bogatą gamę materiałów, bowiem postęp w dziedzinie piśmiennictwa fachowego jest nieprawdopodobny.

Nie zostawać w tyle
Pani Maria nauczyła się obsługi komputera, ukończyła kursy specjalizacji I i II stopnia z zakresu farmacji aptecznej i do dziś… kształci kolejne pokolenia aptekarzy, współpracując z uczelnią w Poznaniu. – Ucząc zwracam szczególną uwagę na problemy etyczne zawarte w Kodeksie Etyki Zawodowej Aptekarza. Zauważyłam, że współcześnie schodzą one na dalszy plan, a tymczasem…odpowiedzialność spoczywająca na farmaceutach jest w dzisiejszych czasach szczególna! Wciąż wzrasta liczba preparatów wydawanych bez recept, kwitnie samolecznictwo. Dodatkowo apteki prowadzą sprzedaż dermokosmetyków, suplementów diety itp. Koncerny, które je produkują, są prawnie zobowiązane uprzedzić: Przed użyciem skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą! Dlatego tak ważna jest rzetelna informacja w aptece – mówi pani Maria.

Apteka to nie tylko biznes!
W 2000 r. w imię działań antymonopolistycznych z kodeksu zostały uchylone niektóre paragrafy, przez co aptekarzy uznano bardziej za przedsiębiorców niż – jak to było wcześniej – przedstawicieli zawodu zaufania publicznego. Dziś aptekę może otworzyć każdy. Nie trzeba kończyć studiów, wystarczy tylko na stanowisku kierownika zatrudnić magistra farmaceutę. – Niestety właścicieli Kodeks Etyki Zawodowej Aptekarza nie obowiązuje. Nie podlegają oni również nadzorowi Izby Aptekarskiej. Apteki coraz częściej traktuje się jako biznes nastawiony na jak największy dochód. Wciąż ich przybywa. Przed wojną i niedługo po niej było w Kaliszu osiem aptek, dziś jest ich ponad 50! Przy takiej konkurencji muszą zabiegać o klientów. Śmieszą mnie reklamy niektórych aptek, w rodzaju: „U nas leki najwyższej jakości” albo „jedynie u nas najlepszy, profesjonalny personel”. Dalej wymienia się, co apteka wykonuje i jaki ma asortyment, a przecież wszystkie apteki prowadzą tę samą działalność określoną Prawem Farmaceutycznym. Reklama jest dźwignią handlu, jednak apteka to nie sklep, a lek to nie zwykły towar! – podkreśla farmaceutka. Według niej takie zachwalanie swojej działalności dyskredytuje innych aptekarzy, a zdrowa konkurencja w tej branży powinna polegać na indywidualnym podejściu do klienta, rzetelnej informacji o lekach i poradach dotyczących ich przyjmowania. – Doradztwo to przyszłość aptek, ale nie może się ono odbywać przy okienku. Leki wykazują mnóstwo interakcji i działań ubocznych. Wydając lek, farmaceuta powinien wiedzieć o wszystkich dolegliwościach pacjenta. Potrzebny jest wywiad w intymnej atmosferze, najlepiej w gabinecie na zapleczu. Doradztwo farmaceutyczne to jest bardzo odległa przyszłość farmacji – mówi nestorka kaliskich aptekarek. Zdaniem pani Marii współcześnie trudniej wykonywać zawód farmaceuty. Na prowadzących apteki spada coraz więcej obowiązków, jeśli chodzi o sprawy administracyjne i prowadzenie dokumentacji. Seniorka jednak nie zamierza rezygnować, bo – jak mówi – kocha swój zawód. Mało tego. Mimo wielu obowiązków znajduje jeszcze czas na pisanie. – Los rzucił mnie do najstarszej z kaliskich aptek, która w lokalu przy Kanonickiej działa nieprzerwanie od 1914 r. Postanowiłam mu się odwdzięczyć. Od dawna zbieram materiały do „Historii kaliskich aptek”, którą chciałabym spisać i opublikować. Posiadam już dość bogatą dokumentację, brakuje mi tylko materiałów dotyczących II wojny światowej. Sama nie mam żadnych informacji, bo moja rodzina była z Kalisza wysiedlona, będę wdzięczna za wszelkie relacje – apeluje pani magister. Na zakończenie pani Maria dodaje: – Obserwując młodych farmaceutów, ich zapał do pracy, znajomość informatyki, ekonomii, ich wiedzę i zaangażowanie w zawodzie, jestem pełna optymizmu co do przyszłości zawodu farmaceuty-aptekarza.
Anna Frątczak

Reklama

Apteka nie jest sklepem komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Sprzedaż - Wynajem - Serwis

Zapewniamy profesjonalną obsługę serwisową i dostawę części zamiennych do wózków widłowych TOYOTA - BT Nasza oferta obejmuje przeglądy i naprawy..


Mieszkanie 2 pokojowe przy ul.

Mieszkanie 2 pokojowe 38 m2 po remoncie wynajmę dla osób niepalących. 1200zł+media+ czynsz


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zyciekalisza.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Idea Contact sp. z o.o. z siedzibą w Kalisz 62-800, Spółdzielcza 6

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"