Reklama

Bezsensowna walka Ratusza z kostką brukową

25/01/2017 11:24

Od 27 lat w całej Polsce walczymy z płytami chodnikowymi. Są one za duże, a więc pękają, wybrzuszają się i stwarzają zagrożenie dla przechodniów. Dlatego od 1990 r. chodniki budowane są z kostki brukowej. W efekcie w Kaliszu nie ma dziś ani jednej pękniętej kostki, choć nadal istnieją setki popękanych płyt. Co powodowało prezydentem Grzegorzem Sapińskim, gdy przyjmował propozycję wprowadzenia zakazu stosowania kostki i powrotu do płyt?

O szczegółach tego prezydenckiego zarządzenia informowaliśmy w „ŻK” nr
1/2017 w tekście pt. „Kalisz jako pierwsze miasto w Polsce zakazuje kostki”. Pierwszym miastem w Polsce, które wprowadziło kostkę, był Kamień Pomorski. Stało się to w roku 1990 r., gdy po pierwszych wolnych wyborach samorządowych władzę w Kamieniu objął burmistrz pochodzący z ówczesnej partii Janusza Korwin-Mikkego. Niżej podpisany był tego naocznym i nanożnym świadkiem.
Kilka miesięcy później płyty chodnikowe w Kaliszu zaczął zrywać i zastępować je kostką brukową ówczesny prezydent Wojciech Bachor. Jako jedna z pierwszych procesowi temu uległa ul. Górnośląska. I całkiem słusznie, bo użytkownikami jej chodników było wtedy bardzo wielu przechodniów. Od tamtego czasu zmieniło się tylko to, że ubyło przechodniów, a przybyło kierowców. Ale zasady poruszania się na chodnikach nie uległy zmianie. Ani dla pieszych, ani dla rowerzystów, ani dla prowadzących wózki dziecięce. Jest lepiej, bo w ciągu 27 lat w większości kłopotliwych miejsc zlikwidowaliśmy wysokie krawężniki, co było szczególnie istotne dla rowerzystów, wózkowiczów i osób niepełnosprawnych. Drugą rzeczą istotną dla nich i dla wszystkich użytkowników chodników było to, aby te chodniki były równe, a więc aby się nie wypuczały, by płyty na nich nie pękały i aby w tych spękaniach nie wyrastała trawa. Spełnienie tego wymogu zapewniła właśnie kostka brukowa. Bo zgodnie z prawami fizyki dużym naciskom częściej ulegają powierzchnie duże niż małe. A więc częściej ulegają im duże płyty niż mała kostka. Jeśli ktoś powątpiewa w prawdziwość tej zasady, niech przejdzie się staromiejskim odcinkiem ul. Śródmiejskiej i zajrzy na Główny Rynek. Szkoda nawet wychodzić z domu, bo takie rzeczy wie każde dziecko. Ale nie Arkadiusz Pacholski i Łukasz Janowski, którzy jawią się jako główni orędownicy wprowadzenia zakazu stosowania w Kaliszu kostki brukowej i zastąpienia jej dużymi płytami chodnikowymi.

Głupota wybiegania przed szereg
Gdyby Pacholski i Janowski mieli rację, nie bylibyśmy pierwszym miastem w Polsce, które zakazuje kostki. Bo nie jest tak, że w Koszalinie, Radomiu czy Piotrkowie Trybunalskim żyją ludzie głupsi niż my. – Ja tu widzę czyjś nacisk, a może jakąś łapówkę... Taka fabryka płyt granitowych jest chyba w Strzegomiu, bo tam są kamieniołomy... Sprawa jest tak głupia, że aż śmierdzi – powiedział nam jeden z czytelników. – Zadbamy o to, żeby nowo projektowane drogi były wykonywane z płyt, a nie kostek, które są nierówne (…). Wydaje się, że jest to krok w dobrą stronę – zapowiedział prezydent G. Sapiński. I słusznie dodał, że „wydaje się”. Interesujące jest też to, na jakiej podstawie prezydent doszedł do wniosku, że „kostki są nierówne”. Również z praw fizyki wynika, że nierówna kostka jest o wiele mniej prawdopodobna niż nierówne płyty. W Kaliszu oczywiście można wskazać miejsca, gdzie nawierzchnia z kostki ulega wybrzuszeniu. W większości przypadków zjawisko to powodują rozrastające się korzenie drzew. Ale wybrzuszona kostka dla pieszych czy rowerzystów to zagrożenie i dyskomfort o wiele mniejszy niż wybrzuszone i potrzaskane płyty chodnikowe. Czy pomysłodawcy zakazu stosowania kostki i przywrócenia płyt chodzą i jeżdżą innymi ulicami niż my wszyscy? Może są to kanały na Marsie, gdzie panuje mniejsza grawitacja?

Reklama

Więcej w Życiu Kalisza

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mati - niezalogowany 2017-02-01 09:19:00

    te kostki to totalna porażka ja pracuję po całej europie i tam się durnych kostek nie kładzie tylko płyty na podkład betonowy i można spokojnie równiutko na rolkach szusować a u nas, np. u mnie w gminie Mycielin kostka w Kościelcu czy w Słuszkowie czy Mycielinie tragedia 3 lata i zabić się można, te stare płyty może były nieciekawe z wyglądu ale 30 lat służyły a tu 2,3 lata i to jest tragedia , kładzione bez podkładu trochę piachu i kostka bo taniej. ujść się nie da,a dziecko rowerkiem bez szans

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kierowca - niezalogowany 2017-01-28 22:37:59

    o jakości ulic - kto dokonał odbioru ul.Młynarskiej ?, po niej jedzie się jak po tartce, 2 max 3 lata i będzie dziurawa

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ja - niezalogowany 2017-01-28 11:15:58

    Po cholere kostka ? chodniki powinny byc zbudowane z asfaltu lub betonu i problemu by nie bylo na dlugie lata , a pieniadze zaoszczedzone w ten sposob mogly by posluzyc do innych celow. Patrz przyklad blokow komunistycznych gdzie chodzniki byly asfaltowe. Kostka sie zapada i po 3 latach staje sie nie rowna.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama