:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
PILNE
Historia, Biznes marmurze granicie - zdjęcie, fotografia
Portal zyciekalisza.pl 31/01/2019 00:00

Kaliskie nekropolie przy Rogatce przypominają nie tylko o mieście zburzonym w 1914 r., ale również o minionej wielokulturowości grodu nad Prosną. Rzadziej patrzymy na nie jak na miejsce, gdzie można się zapoznać z twórczością dawnych zakładów kamieniarskich

Historia nekropolii rozpoczyna się w XVII w., kiedy niewielki Kalisz otoczony był murami. Miasto zaczynało się przy obecnym Liceum Ogólnokształcącym im. Adama Asnyka, a kończyło na moście Kamiennym. W tym czasie kaliszanie wyznania katolickiego chowani są w kościelnych kryptach lub na niewielkich cmentarzach przykościelnych. Do przeszłości należy tolerancja epoki renesansu. Symboliczną oznaką tego stanu jest umieszczenie nekropolii
niekatolickich poza obrębem miasta. Tak dzieje się również w naszym grodzie. Daleko, na wzgórzach za kościołem reformatów, powstaje cmentarz protestancki. Sto lat później naprzeciw niego miasto wyznacza teren grzebalny dla prawosławnych Greków. Gwoli uczciwości trzeba jednak wspomnieć, że w gęstej zabudowie na nowe nekropolie miejsca po prostu nie ma.

Fascynacja antykiem
Przychodzą czasy oświecenia. Świadomość, że chowanie zmarłych w obrębie miasta może być przyczyną epidemii, jest coraz silniejsza. W dodatku wzrasta liczba mieszkańców, co powoduje przepełnienie dotychczasowych miejsc grzebalnych. Równocześnie z ideami tolerancji i równości pojawia się myśl całkowitego usunięcia cmentarzy z sąsiedztwa żywych. W konsekwencji nekropolia katolicka (1807 r.) zostaje umieszczona w sąsiedztwie dwóch wcześniej założonych.
Zafascynowana antykiem epoka szuka wzorów u Greków i Rzymian. Stara forma idealnie pasuje do potrzeb, bo miejsca pochówków starożytnych nie tylko były ulokowane przy wejściu do miasta, ale również zapełniały je indywidualne pomniki. Z tej racji na wzgórzach przy Rogatce już na początku XIX stulecia pojawiają się groby i rzeźby jakby przeniesione z pogańskich czasów. Nie wszystko z dawnych zwyczajów możliwe jest do zaadaptowania. Przede wszystkim nowe nekropolie otacza się (zgodnie z chrześcijańskim zwyczajem) murami, których nie stosowano w starożytności. Trzeba pamiętać, że aż do II w. n. e. powszechną metodą pochówku była kremacja; prochy składano do urn. W XVIII stuleciu takiej ceremonii zabraniała religia chrześcijańska. Mimo tego, na nagrobkach epoki klasycyzmu pojawiają się symboliczne urny – kamienna, efektowna dekoracja.
Inną nowością jest traktowanie nekropolii jak ogrodu. Sadzi się tu drzewa i ozdobne krzewy. Przykład daje „papież” europejskiego sentymentalizmu Jan Jakub Rousseau (zm. 1778 r.), który został pochowany w antykizującym sarkofagu na wyspie topolowej w specjalnie ukształtowanym parku. Sto lat wcześniej uważano, że roślinność czerpiąc soki z podłoża mogłaby kumulować szkodliwe wyziewy z grobów, m.in. dlatego cmentarzom odmawiano zieleni.

Stylowa różnorodność i nowinki
W dziejach cmentarzy kolejną cezurę przyniosła II poł. XIX stulecia. Miejsce jednego wzorca zajmują reminiscencje z różnych epok historycznych. Pojawiają się grobowce neogotyckie i eklektyczne, luźno nawiązujące do renesansu i baroku, a wkrótce przed 1914 r. – niestety nieliczne – przykłady secesyjnej rzeźby nagrobnej.
Wraz z bogaceniem się mieszczaństwa dotychczasowe swojskie piaskowce zostają zastąpione zagranicznymi granitami i marmurami. Przez pewien czas karierę robi nieznany dotychczas materiał – żeliwo. Szybko okazuje się  niepraktyczny – rdzewieje. Ogólny wzrost zamożności mieszkańców sprawia, że wznosi się duże paradne kaplice i grobowce zaplanowane dla wielu pokoleń. W tym też czasie na cmentarzu katolickim trochę ze snobizmu, a trochę dla podkreślenia przeszłości zniewolonego narodu chętnie eksponuje się herby szlacheckie. Nie ominą też miast umarłych nowinki techniczne – upowszechniona właśnie wtedy fotografia – najpierw uznawana za niestosowną na nagrobkach – szybko staje się codzienną ozdobą pomników.
 
Początki cmentarnego biznesu
W II poł. XIX w. rynek zdobywają firmy zajmujące się obsługą cmentarzy. Są więc zakłady produkujące wyłącznie trumny i takie, które specjalizują się w tworzeniu pomników. Nagrobki, trumny, nawet odzież żałobna staje się takim samym towarem jak wszystko inne, może tylko trochę bardziej niesamowitym.
Jak dotrzeć z ofertą do klienta? Zakłady kamieniarskie przekształcają się w kapitalistyczne przedsiębiorstwa z reklamą i podziałem pracy. Obok indywidualnych dzieł powstaje masowa „produkcja”. Na nagrobkach w dyskretnym, acz dobrze widocznym miejscu umieszcza się sygnaturę zakładu. Pierwszym kamieniarzem, który tak uczynił był A. Kunsch. W 1887 r. powstaje zakład Karola Gintera. Mniej więcej od pocz. XX w. podpisuje on swoje wyroby „Bracia Ginter”. W 1907 r. zaczyna działać zakład Alfreda Fiebigera. Obie firmy reprezentują już kapitalistyczne podejście, co dobrze odzwierciedla się w ich nazwach. Karol Ginter swój zakład nazwał „Fabryką wyrobów rzeźbiarsko-kamieniarskich”. W tyle nie mogła pozostać konkurencja, która reklamowała się jako „Kaliska parowa fabryka wyrobów z granitu i marmuru”. Miało to zapewne sugerować nowoczesność.
Firmy nie były małe. W 1912 r. Ginterowie zatrudniali 37 pracowników, roczny obrót wynosił 120 tys. rubli. W tym samym roku u Fiebigera pracowało 30 osób, a obroty wynosiły 35 tys. rubli. Dla porównania najstarszy skład trumien T. Falkowskiego swą roczną produkcję szacował na 10 tys. rubli. O swojej działalności informowano za pośrednictwem prasy. Ginter reklamował się na łamach „Gazety Kaliskiej”: „Przyjmuję wszystkiego rodzaju obstalunki, jako to na pomniki, figury, groby kaplice ołtarze (...) roboty metalowe, stoły, bufety (...) po cenach nader przystępnych”. Większą ekspansywnością wykazywała się młodsza firma. Swoje ogłoszenia Fiebiger zamieszczał nie tylko w prasie, ale również w kalendarzach. Co ciekawe, ponieważ odwiedzający cmentarze mówili różnymi językami, przedsiębiorca zadbał, aby sygnatury na pomnikach były zrozumiałe dla niemieckiego bądź rosyjskiego klienta. W 1906 r. Fiebiger otrzymał – co podkreślano z dumą – złoty medal na międzynarodowej wystawie w Antwerpii W 1908 r. firma miało swoją siedzibę w Alei Józefiny pod nr 15. Może mieściło się tam tylko biuro, bo „wystawa nagrobków” znajdowała się koło cmentarza na Wrocławskim Przedmieściu pod nr 20. Dla zakładu był to czas niewątpliwej prosperity; jego oddział funkcjonował w Łodzi. Przed 1911 r. fabryka dorobiła się własnego telefonu (nr 219), ale równocześnie zrezygnowała z filii i siedziby w alejach.
Zakłady oferowały całkowite urządzenie grobowca, od wszelkich robót budowlanych po ozdobne żelazne ogrodzenie.

Konkurenci
Prócz rodzimych wyrobów na kaliskich cmentarzach znajdują się nagrobki wykonane w innych miastach, zaświadczając o kontaktach handlowych Kalisza. Reprezentowana jest  Warszawa, niemiecki Wrocław  i pobliski, ale zagraniczny Ostrów. Wkrótce przed I wojną światową wzgórza przy Rogatce wzbogacają się o pomniki z sygnaturami S. Mikulskiego i Eugeniusza Chodzickiego. Ta ostatnia firma od 1903 r. miała siedzibę naprzeciw cmentarzy. Przez pewien czas pracuje w niej kaliski rzeźbiarz Paweł Krzyżanowski, autor najbardziej znanego kamiennego anioła z cmentarza katolickiego. Do Kalisza utalentowanego twórcę sprowadził ok. 1900 r. Karol Ginter. Wkrótce Krzyżanowski usamodzielnił się. Swoją „pracownię artystyczno-rzeźbiarską” prowadził przy Nowym Świecie 20.
Rok 1914 unicestwia nie tylko miasto, ale również podcina dochody kamieniarzy. Zubożali mieszkańcy nie będą już mogli budować kosztownych pomników. Wzniesione w poprzednich latach potężne grobowce służyć będą kolejnym potomkom kaliskich rodów.

 

Reklama

Biznes w marmurze i granicie komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Mieszkanie 2 pokojowe przy ul.

Mieszkanie 2 pokojowe 38 m2 po remoncie wynajmę dla osób niepalących. 1200zł+media+ czynsz


Sprzedaż - Wynajem - Serwis

Zapewniamy profesjonalną obsługę serwisową i dostawę części zamiennych do wózków widłowych TOYOTA - BT Nasza oferta obejmuje przeglądy i naprawy..


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zyciekalisza.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Idea Contact sp. z o.o. z siedzibą w Kalisz 62-800, Spółdzielcza 6

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"