Tragiczny poranek na drogach w regionie. W miejscowości Bielawy w gminie Gołuchów (pow. pleszewski) samochód elektryczny wypadł z drogi, uderzył w drzewo i stanął w płomieniach. Kierująca autem młoda kobieta zginęła na miejscu
Do tego dramatycznego zdarzenia doszło dzisiaj tj. 4 grudnia na trasie Bielawy-Tursko nieopodal Pleszewa.
Kierowca samochodu elektrycznego marki Skoda, po wyprzedzeniu innego pojazdu, wrócił na prawy pas ruchu, a następnie uderzył w drzewo. Po uderzeniu pojazd zaczął się palić. Kierowca zginął na miejscu – poinformowała asp. szt. Monika Kołaska, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Pleszewie.
Policja ustaliła tożsamość kierowcy. To 27-letnia mieszkanka gminy Gołuchów.
(red), fot. KP PSP Pleszew
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Samochody elektryczne to śmierć w razie wypadku. Ten szajs pali sie szybko a ugasić tego nie idzie. Nikt mnie nie zmusi do kupna elektryka. Szkoda tej dziewczyny. W zwykłym starym szrocie miałby pewnie o wiele większą szansę. Oczywiście to moje tylko zdanie
Samochody elektryczne to śmierć w razie wypadku. Ten szajs pali sie szybko a ugasić tego nie idzie. Nikt mnie nie zmusi do kupna elektryka. Szkoda tej dziewczyny. W zwykłym starym szrocie miałby pewnie o wiele większą szansę. Oczywiście to moje tylko zdanie