:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Zdrowie, Dziękowali cudowne uzdrowienia - zdjęcie, fotografia
Portal zyciekalisza.pl 11/10/2019 07:13

Stało się już zaszczytną tradycją, że na łamach Życia Kalisza niemal każdego roku relacjonujemy uroczystość Podziękowań dla słynnych ostrowskich energoterapeutów Ryszarda i Adriana Bąków (na zdjęciu), wygłaszane publicznie przez cudownie uzdrowionych

Goczałkowice Zdrój, 3 września 2019. Przybyli tu ludzie, którzy wcześniej leczyli się u wielu renomowanych lekarzy, a gdy medycyna akademicka okazała się bezradna,  przyjechali do energoterapeutów Ryszarda i Adriana Bąków.
 Na ogół niechętnie mówią, jak się uzdrowili, gdyż obawiają się krytyki lekarzy. Tego dnia jednak przełamują milczenie i publicznie opowiadają swoją historię. 

  

Józef  
Pochodzę z Czech z wioski Mostowej koło Jabłonkowa. Kiedy byłem młody, byłem szczęśliwy. Miałem dom, dobrą żonę, dzieci, pracę, zdrowie i tak jak każdy młody i zdrowy nie doceniałem tego, co mam. Przed 20 laty ciężko zachorowałem zapalenie trzustki.
Lekarze w Czechach nie dawali mi szans.
Leżałem w szpitalu w stanie krytycznym, a w myśli brzmiały mi słowa piosenki, którą śpiewali nasi ludzie: „Góralu czy ci nie żal odchodzić od stron ojczystych?”
Wielki żal. Nie chciałem jeszcze odchodzić, zostawić dobrej żony, czwórki dzieci. Chciałem żyć. Dowiedziałem się od kolegi, że jest w Polsce uzdrowiciel i postanowiłem pojechać do niego. Nie wiedziałem, co mnie czeka, jak to wszystko przebiegnie, ale zaufałem panu Ryszardowi. On dał mi wiarę, dał nadzieję, że będzie lepiej. Przyjeżdżam do Goczałkowic już 20 lat i nie tracę nadziei.
Odzyskałem 15 kg wagi i dzisiaj czuję się lepiej. Dziś już wiem, że nie ten bogaty, kto ma pieniądze, ale ten, kto ma zdrowie. Z całego serca pragnę podziękować panu Ryszardowi i jego synowi za to, że pomagają ludziom, dają im nadzieję.

Kobieta
(nie przedstawiła się)

 Jestem wzruszona, a zarazem winna najdroższemu tutaj na tej sali panu profesorowi Ryszardowi Bąkowi oraz panu Adrianowi serdecznie dziękuję. Około 40 lat nawiązuję stały kontakt z panem Ryszardem. Moje pierwsze takie spotkanie było, gdy pracowałam w szpitalu. Podejrzewano, że będę  miała zawał. Wzięto mnie na kardiologię. Byłam załamana, ale spotkałam swojego kuzyna, który właśnie był u pana Ryszarda i przywiózł  mi troszeczkę tej waty. Odrobinkę.
 – Jak będziesz potrzebować, włóż sobie za biustonosz. Zrobiłam to. Skierowano mnie również do Torzymia (bo mieszkam w Zielonej Górze)  do szpitala sanatoryjnego, gdzie  miałam odbyć całe leczenie.
  Tam okazało się, że lekarz spojrzał na wyniki i niedowierzająco patrząc mówi – Proszę pani, z czym tu pani przyjechała? Przecież u Pani nic nie ma.
Zrobił mi badanie wysiłkowe, zrobił mi USG.
– Pani jest zdrowa. Proszę państwa, to był mój pierwszy cud, który nastąpił z powodu malutkiego kłębka waty od Pana Ryszarda. Wszystko mi ustąpiło.
W 1996 roku dostałam porażenia  lewej połowy twarzy. Skierowanie na oddział zakaźny. Leżałam tam około miesiąca, ale ponieważ dowiedziałam się, że pan Ryszard przyjmuje w Pszczynie, nie zważając na nic wypisałam się z tego szpitala i szybko pojechałam do Pana Ryszarda. Jeździłam tak długo, aż porażenie ustąpiło. Nie zostało po tym żadnego śladu i nie ma do tej pory. To był drugi cud.
 Trzeci. Gdy zrobiłam mammografię, okazało się, że po prawej stronie wykryto u mnie zgrubienie. Lekarze podejrzewali sprawę nowotworową. Nie poddałam się. Powiedziałam sobie tak: „Moim jedynym na świecie lekarzem jest pan Ryszard Bąk i ja nie będę się leczyć w żadnym szpitalu na żadnym oddziale”. Więc  jeździłam. Gdzie pan Ryszard, tam Ja byłam.   Później zgłosiłam się do lekarza, który zrobił mi biopsję. Okazało się, że wykryto tylko strzępy tkanki tłuszczowej. To był następny cud, który uratował mi życie.
W tym roku ugryzło mnie coś w udo. Zadrapałem to. Pojawiła się martwica. Chciano mnie wziąć na oddział, ale ja pojechałam do Pana Ryszarda. Problem zniknął. Nie mam nawet  śladu po tym.
 W 2016 roku wykryto u mnie mięśniak na macicy wielkości 5 cm. Nie chciałam iść na operację, więc udałam się od razu do Pana Ryszarda.  Mam tu przy sobie dokumentację, pokazującą, że mięśniak zniknął. Pan Ryszard on jest dla mnie jedynym lekarzem od 40 lat - nie chodzę do żadnego innego lekarza, mimo że pracowałam w szpitalu. Moja karta u rodzinnego jest czysta. Bardzo mocno i z całego serca dziękuję, Panie Ryszardzie.

 

Kobieta
(nie przedstawiła się)

Pracowałam w aptece, gdzie cały dzień działała bardzo mocna klimatyzacja. Zaczęłam cierpieć na zespół suchego oka. To było tak dojmujące, że  nie byłam w stanie pracować.  Jakbym miała piasek w oczach. Telewizję musiałam oglądać w ciemnych okularach. Objechałam chyba wszystkich lekarzy. Do dzisiaj żaden z moich mądrych kolegów i koleżanek nie jest w stanie mi powiedzieć, co mi dolegało, i twierdzili, że nie da się tego wyleczyć i muszę z tym żyć. Gdy przyjechałam do pana Ryszarda, powiedział mi : „Dziewczyno, będziesz tu jeździć i za trzecim razem ci to wszystko minie”. Wierzyłam w to. Po drugiej wizycie suchość oka całkowicie minęła. Po trzeciej wizycie czułam się całkowicie uzdrowiona. Dziękuję

Anna Zając
z córką Oliwką

Trzy lata temu córka zachorowała na raka nerki. Po trzeciej chemii wyniki drastycznie spadły. Odsyłali nas   od lekarza do lekarza, od  badania do badania.   Wtedy powiedziałam do mojego taty: „Zadzwoń do pana Ryszarda, musimy ja uratować„ (płacz).
Pojechaliśmy do niego. Po tej wizycie wyniki zaczęły się poprawiać. Do dziś dnia lekarze  nie wiedzą, że przyjeżdżamy. Teraz  te wyniki są powyżej górnej granicy normy. W zeszłym tygodniu byliśmy na kontroli w poradni onkologicznej, gdzie  pani doktor wyznała, że ona aż nie wierzy, że Oliwka  ma tak piękne wyniki i to bez żadnych leków osłonowych na wątrobę. Wszystko jest w normie. Teraz nie widać znaku jakiejkolwiek choroby.
Sama miałam wielką alergię na słońce, ale odkąd tu przyjeżdżamy, nie mam tego problemu. Miałam także torbiel na jajniku, ale dzięki przyjazdom do pana Ryszarda wszystko wróciło do normy. Nawet ostatnio zdziwiona pani doktor spytała: „Co wy robicie? Czy wy coś bierzecie?”. Bardzo dziękuję za pomoc, za uratowanie mojej iskierki (płacz).

 

 

Krystian
 Moja przygoda z panem Ryszardem zaczęła się w roku 93.  Pewnego razu obcinałem żywopłot i stwierdziłem, że na lewym łokciu mam taką kulkę wielkości orzecha włoskiego. Po kilku tygodniach to zrobiło się twarde.
Mam kuzyna lekarza, więc zapytałem: „Andrzej, coś mnie walnęło w łokieć, nie chce się to stracić”.  A on mówi: „Nic cię nie walnęło. Przesiliłeś rękę. Torebka stawowa pękła  i maść wydostała się na zewnątrz stawu. Gdybyś zaraz przyjechał, to byśmy strzykawką ściągnęli. Teraz, gdy masz twarde, to jedynie operacyjnie”.
Akurat przypadł termin, że pan Rysiu przyjmował. Pojechałem. On trochę pogłaskał ten guz i powiedział: „Jutro tego nie będziesz miał”. Rano wstaję i oczom nie wierzę Nie ma guza!
 Miałem też arytmię serca, która spowodowała, że trafiłem na rentę inwalidzką.  Pan Ryszard gdy się dowiedział o tym, powiedział: „Ja cię z  tego wyleczę, ale ci rentę  zabiorą”.
Po dwóch latach poszedłem na komisję lekarską do ZUS-u. Pogadali, pogadali i mówią: „Pan jest zdrowy. Musimy panu rentę cofnąć”. Zabrali.

      *****

Niestety, z powodu ograniczonego miejsca w gazecie mogliśmy  zrelacjonować jedynie mały ułamek wszystkich podziękowań z tego dnia.
Przez lata zebrało się ich nie setki, a tysiące.
Czyż to  nie fenomen na skalę świata?
Kontakt z p. Ryszardem Bąkiem poprzez stronę internetową:
www.ryszardbak.pl
       Spisał:
Arkadiusz Woźniak

 

 

 

 

   

Reklama

Dziękowali za cudowne uzdrowienia komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Sprzedaż - Wynajem - Serwis

Zapewniamy profesjonalną obsługę serwisową i dostawę części zamiennych do wózków widłowych TOYOTA - BT Nasza oferta obejmuje przeglądy i naprawy..


Mieszkanie 2 pokojowe przy ul.

Mieszkanie 2 pokojowe 38 m2 po remoncie wynajmę dla osób niepalących. 1200zł+media+ czynsz


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zyciekalisza.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Idea Contact sp. z o.o. z siedzibą w Kalisz 62-800, Spółdzielcza 6

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"