:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Historia, Emancypantka kapeluszu - zdjęcie, fotografia
Portal zyciekalisza.pl 19/08/2011 12:03

Maria z Chrzanowskich Gałczyńska (1857 – 1930)

Z szeregu postaci związanych z kształtowaniem się kaliskiego środowiska kobiet, dzisiaj powiedzielibyśmy, niezależnych, wyłania się ona – postawna dama w dużym kapeluszu. Maria Gałczyńska, matka pięciu synów, założycielka słynnego Bazaru Szkolnego przetarła nad Prosną drogi kobietom przedsiębiorczym

Według relacji „była to po-
    stać bogato uposażona od Boga”, o wybitnej urodzie, silnym zdrowiu i wszechstronnych zdolnościach, osoba charakterystyczna w sam raz na bohaterkę książki bądź filmu. Na stronach „Nocy i dni” Gałczyńska zostanie opisywana jako obrotna, „przyciągająca wszystkie oczy” Michalina Ostrzeńska. Jej atrybutem będzie kapelusz, który Dąbrowska nazwie „rembrandtowskim”. Gałczyńska była wujenką pisarki.

Czasy
Bazar szkolny Marii Gałczyńskiej przy Starym Rynku (ob. Główny Rynek) zacznie działać we wrześniu 1890 r. W tym samym okresie z inicjatywy Felicji Łączkowskiej w Kaliszu raczkują Piątki, którym potomni dodadzą dopełnienie „literackie”. Z założenia miały być to spotkania otwierające świat nauki i sztuki dla kobiet. Epokę światopoglądowych przemian dobrze charakteryzuje Łączkowska: „(...) Ambicja kazała się dokształcać, uczyć, czytać i myśleć, aby zasłużyć na umysłowe „równouprawnienie”, jakie nam samorzutnie ówczesna młodzież przyznawała. Starałyśmy się im dorównać w dążeniu do ideałów społecznych, które przyświecały im duszom, mimo grozy więzienia lub zesłania (…)”. Widziany w tej perspektywie Kalisz jawił się działaczce jako miasto z czasów prababek, pozostające „znacznie wstecz, gdy chodziło choćby o cień emancypacji kobiet”. Łączkowska nie była w tym osądzie sprawiedliwa. W pracy nad usamodzielnieniem się pań nad Prosną wyprzedziły ją dwie inne dzielne damy, Melania i jej matka Aleksandra Parczewskie. Meritum jednak się nie zmieniło. Nowoczesne spojrzenie na społeczną rolę kobiet oraz ich możliwości dopiero pączkowało. W światopoglądowej transformacji – czy panowie tego chcieli, czy nie – miał dopomóc bazar Marii Gałczyńskiej.

Rodzina
Urodzona w 1857 r. w ziemiańskiej rodzinie Edmunda Chrzanowskiego i Zofii z Zabokrzeckich, Maria podobno opływała w dostatki. Biorąc pod uwagę bujną urodę panny, można byłoby układać jej życie według najprostszego schematu. Małżeństwo z Bronisławem Gałczyńskim, synem powstańca, absolwentem Szkoły Głównej w Warszawie oraz uczelni w Halle i Fryburgu, miało odmienić oczywistą drogę kobiety dziewiętnastowiecznej. Pan Bronisław, uszczęśliwiony w życiu osobistym, nie miał szczęścia w życiu zawodowym. Przeznaczony do pracy naukowej, bywał urzędnikiem i nauczycielem (uczył geografii w prywatnej szkole realnej Edwarda Pawłowicza, następnie po zmianie charakteru placówki – polskiego). Z największą pasją oddawał się on jednak pracy społecznej, w szczególności na rzecz najuboższych uczniów.
Tymczasem w domu sypały się dzieci. Jako pierwszy, jeszcze w latach 70. przyjdzie na świat Ryszard, w kolejnej dekadzie urodzą się Henryk, Bronisław, Leon i Tadeusz. W przyszłości wszyscy wiele osiągną. W ślady ojca zafascynowanego naukami przyrodniczymi najmocniej pójdzie Bronisław, który zyska światowy rozgłos jako pomolog. Środki na utrzymanie tej sporej gromadki oraz ich wykształcenie zdobywała ich zaradna matka.

Sklep
Pani Gałczyńska postanowiła prowadzić sklep. Trudno wyobrazić sobie wrażenie, jakie ta informacja musiała wywierać na współczesnych. Majstrowa, szewcowa, krawcowa, mistrzyni w szyciu gorsetów, ale nie szlachcianka, do tego żona miejscowego „profesora”, jak do tej pory jeszcze tytułujemy nauczycieli szkół średnich. Maria wychodziła ze słusznego skądinąd założenia, że przede wszystkim jest matką pięciu synów, których trzeba najpierw wykarmić, a potem wykształcić. Czy była osobą trzeźwo stąpającą po ziemi? Raczej kipiącą energią, pomysłową, z pewnością ciekawą świata.
Coś z tego codziennego szaleństwa kryło się w zakamarkach jej sklepu. Nie nazwała go zwyczajnie. Gałczyńska otworzyła Bazar Szkolny. Prawdopodobnie był to pierwszy nad Prosną przykład działania reklamowego w rozumieniu współczesnym – działania poprzez oryginalność, zaskoczenie, skojarzenie, zabawę. Dotychczas w statecznym Kaliszu mianem bazarów określano przedświąteczne akcje polegające na zbieraniu różnych fantów, które panie z Towarzystwa Dobroczynności następnie sprzedawały, a uzyskany grosz był przeznaczany na zbożne cele. Maria także stawiała na różnorodność oraz siłę pragnienia klientów, żeby znaleźć coś ciekawego. Bazar był szkolny, ponieważ każdy uczeń mógł tutaj zaopatrzyć się w książki, zeszyty i inne potrzebne materiały, ale zarazem w tym samym miejscu sprzedawano wyroby platerowane znanych warszawskich firm, bibeloty, galanterię, czy cygara i papierosy. Gdy starzy księgarze mieli swoje dąsy, niezrażona Gałczyńska, wyprzedzając konkurencję, ogłaszała w prasie kolejne zniżki na swoje towary. Przy czym chyba zawsze potrafiła wyjść na swoje, m.in. umiejętnie łącząc rzeczy pozornie rozbieżne, jak patriotyzm i pieniądze. W listopadzie 1905 r., kilka dni po ogłoszeniu manifestu Mikołaja II, przyznającego wielomilionowej rzeszy podanych cara Rosji swobody obywatelskie, oczy kaliszan znowu skierowały się na oryginalny kramik: „Od paru dni liczni przechodnie zatrzymują się przed wystawą Bazaru Szkolnego p. Gałczyńskiej na rynku; powodem tego jest wystawienie sławnych Polaków: Kilińskiego, Kościuszki, Bartosza Głowackiego, Kopernika, Rejtana, Mickiewicza i in. (…)”. Myśl szczytna, ale podobizny kredką rysowane były sprzedawane aż po rublu, co zostało odnotowane przez prasę.

Pożar
Gdzie bazar się mieścił? W domu Kempnera (napis jeszcze widać na starych fotografiach), tj. w byłej bursie Karnkowskiego u zbiegu z Piekarską, lokal narożny. W tym samym domu działał niestety skład z naftą Wartskiego. W jedno z kwietniowych popołudni 1911 r. nad miastem zawisły kłęby czarnego dymu – za drewnianą ścianą sklepu Gałczyńskiej zaczęło się palić. Straż kaliska stawiła się niemal natychmiast. Ogień w centrum, rozprzestrzeniający się od beczek z naftą, źle wróżył i jeszcze gorzej się kojarzył: podobnie rozpoczął się tragiczny pożar w 1792 r. Wtedy z miasta pozostały zgliszcza. Tym razem, dzięki sprawnej akcji strażaków (w odwodzie stali także ochotnicy z Dobrzeca), większej tragedii udało się uniknąć. Grube, stare sklepienia byłego konwiktu ochroniły wyższe piętra kamienicy, ale „pomimo nader usilnych starań” bazaru nie uratowano: „W sklepie prawie całe urządzenie i część towarów uległo spaleniu lub zalaniu wodą” – relacjonowała „Gazeta Kaliska”. Zrządzeniem losu pod najświeższą informacją o pożarze pismo wydrukowało… kalendarz prób (ćwiczeń) straży na sezon letni 1911 r. Obok właścicielki sklepu w rynku największą poszkodowaną okazała się dziewczynka, przypadkowy świadek wydarzeń, którą w zamieszaniu najechał konny strażnik. Mała kaliszanka rozbiła czoło i kolano.
Maria się nie poddała (prowadziła wtedy sklep z Heleną Gałczyńską, tą, która miała procesować się z miastem o ikonostas z cerkwi wojskowej). Bazar Szkolny trwał do wybuchu I wojny światowej.

Kobieta z pasją  
Gdy trzeba było, sklepikarka zamieniała się w konspiratora; miała pomóc w przekroczeniu granicy w Szczypiornie wielu politycznym zbiegom, w tym znanemu etnografowi i podróżnikowi, znawcy Jakucji Wacławowi Sieroszewskiemu. Do swoich życiowych ról Gałczyńska dołączała także sceniczne, uczestnicząc i sama reżyserując amatorskie przedstawienia organizowane przez Towarzystwo Dobroczynności (do którego należała). W sposób chyba dla siebie naturalny wsiąkła także w środowisko skupione wokół  Felicji Łączkowskiej. Piątki musiały Marii dawać to, co najbardziej lubiła – nowe wyzwania. I tak „szlachcianka za ladą” została prelegentką i popularyzatorką najnowszych trendów w wychowaniu dzieci.
W 1905 r. Gałczyńska w swoim dążeniu do samorealizacji była już coraz mniej odosobniona. W Kaliszu zawiązało się Koło Pracy Kobiet (oddział warszawskiego stowarzyszenia emancypantek) głoszącego „zjednoczenie się kobiet w ich pracy społecznej i dążeniach wolnościowych”. W siedzibie Towarzystwa Muzycznego na wiecu Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego panie prowadzone przez Melanię Parczewską rozprawiały o pomocy wzajemnej i koniecznych działaniach dla podniesienia ogólnego poziomu wykształcenia kobiet z różnych klas społecznych. Nadchodziło nowe.
Po kaliskiej tragedii 1914 r. nasza bohaterka znalazła się na terenie Rosji w Tariokach. Dalej niestrudzenie robiła swoje, działała, organizowała ochronki i kolonie dla osieroconych w czasie wojny dzieci. Zmarła w Piasecznie, wówczas pod Warszawą, w 1930 r. i tam została pochowana.

Anna Tabaka, Maciej Błachowicz



 

Reklama

Emancypantka w kapeluszu komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Mieszkanie 2 pokojowe przy ul.

Mieszkanie 2 pokojowe 38 m2 po remoncie wynajmę dla osób niepalących. 1200zł+media+ czynsz


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zyciekalisza.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Idea Contact sp. z o.o. z siedzibą w Kalisz 62-800, Spółdzielcza 6

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"