:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Historia, Godzina polskiego rewanżu - zdjęcie, fotografia
Portal zyciekalisza.pl 31/01/2019 00:00

W 90. rocznicę odzyskania niepodległości

Marszałek Piłsudski długo gratulował swojemu oficerowi Juliuszowi Ulrychowi tej akcji. 11 listopada 1918 r. kaliszanie dowodzeni przez porucznika bezkrwawo przejęli władzę w mieście. Po krótkich ale twardych rozmowach Niemcy złożyli broń

Pochodzący z zamożnej rodziny kupieckiej Juliusz Ulrych urodził się w Kaliszu w 1883 r. Od młodzieńczych lat wyróżniała go bezkompromisowość. Jako uczeń Szkoły Realnej (późniejsze I LO im. A. Asnyka) brał udział w głośnym strajku szkolnym 1905 r. Naukę kontynuował w Szkole Handlowej, gdzie równocześnie zaangażował się w działalność narodowych organizacji młodzieżowych i robotniczych. Obierając konspiracyjną ścieżkę, Juliusz szybko musiał się przyzwyczaić do życia pod obserwacją carskich tajniaków. Naraził się na tyle, że wkrótce, uciekając przed wywózką na Sybir, musiał zbiec z zaboru rosyjskiego. Zamieszkał w Krakowie, gdzie eksternistycznie zdał maturę i rozpoczął studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jego podstawową formą istnienia nadal jednak pozostawała walka. M.in. ukończył studia wojskowe, organizowane przez Polskie Drużyny Strzeleckie. Stąd było mu już blisko do Józefa Piłsudskiego i jego I Brygady, w której szeregach stoczył kilka bitew. W październiku 1914 r. podczas pierwszego nadania stopni oficerskich w Legionach Juliusz Ulrych otrzymał stopień podporucznika. Od razu został skierowany do formowania oddziałów w Kaliskiem. „Byłem więc pierwszym oficerem, któremu dane było organizować zaczątek polskiej siły zbrojnej na swoim rodzinnym terenie” – napisze we wspomnieniu. Trzy lata później Juliusz znalazł się w obozie polskich żołnierzy w Beniaminowie, internowanych za odmowę złożenia przysięgi na wierność obcym władcom. Po zwolnieniu wrócił do Kalisza.

10 listopada
Swoje rodzinne miasto zastał zbombardowane, pod panowaniem burzycieli – Prusaków. Im właśnie, jako przedstawicielom legalnej władzy, musiał dwa razy w tygodniu się meldować. Oficjalnie rozpoczął praktykę w miejscowym Sądzie Okręgowym, w ukryciu, korzystając ze swoich długich już doświadczeń walki w konspiracji i na froncie, przygotowywał otoczenie do przejęcia władzy. Czas był gorący: „Ogół polski, przywalony ciężarem straszliwej wojny, zdany na łaskę i niełaskę twardych rządów okupacyjnych, coraz śmielej podnosił głowę, coraz swobodniej oddychał, albowiem rozumiano i odczuwano powszechnie, że idą czasy, w których Naród Polski będzie o sobie stanowił. Fala nastrojów podnosiła się widocznie. Jasnem się stawało, że ochotników do szeregów zbrojnych nie zabraknie, (…) co było dowodem naszej narodowej żywotności” – opisywał Ulrych. 
Istotnie, społeczeństwo Kalisza zaczęło wrzeć. Młodzież gremialnie wstępowała do harcerstwa mocno zaangażowanego w narodowe manifestacje, nieco starsi do Polskiej Organizacji Wojskowej, „tego sfinksa, o którym Niemcy wiedzieli, że jest, lecz nie znali ani jego siły, ani jego znaczenia, ani jego kierowników”. Mieszczanie zawiązali Straż Obywatelską. Swoją obecność na kaliskiej scenie dziejowej zaznaczyło także Pogotowie Bojowe PPS, z wojskowych – dowborczycy, tj. żołnierze korpusu gen. Józefa Dowbór-Muśnickiego, wsławieni walkami przeciwko bolszewikom. Przedstawiciele tych wszystkich sił potrafili się dogadać: 10 listopada wieczorem podjęto decyzję o sformułowaniu Sztabu Wojskowego Ziemi Kaliskiej, na którego czele stanął por. Juliusz Ulrych.

11 listopada
Po zredagowaniu odezwy do Polaków następnego dnia rano Ulrych wraz ze swoim adiutantem Stefanem Bienieckim poszli do pałacu gubernatorskiego (dzisiaj siedziba starostwa). Urzędował tutaj generał Sontag, komendant garnizonu niemieckiego. On pierwszy dowiedział się, że ukonstytuowała się polska władza. „Ja pana nie rozumiem, kto pan jest” – miał usłyszeć Ulrych. Odpowiedź niespodziewanie dał pruski kapitan, który wszedł z polską odezwą w rękach. „Zakomunikowałem więc kapitanowi, że jestem następcą jego generała i pragnę ułożyć tok przejmowania władzy i czynności. Kapitan zdębiał tak samo, jak przed chwilą jego generał. Nie sądzili jeszcze widać, że bierzemy tak silne tempo”. Porucznik w roli szefa sztabu nie blefował. Przed oknami pałacu właśnie zaczęły gromadzić się tłumy. Powtarzane okrzyki „Niech żyje Polska!” musiały jeszcze bardziej zdezorientować niemieckiego generała. Napięcie rosło, a uparty kaliszanin nie ustępował. Gdy Sontag chciał się naradzić ze swoimi podwładnymi, Ulrych zaproponował, żeby zrobił to już w innym pokoju. W jego dotychczasowym gabinecie urzędowanie rozpoczynała nowa władza. Żaden sprzeciw nie był brany pod uwagę.
W tym dniu polski oddział, składający się głównie z harcerzy i uczniów szkół średnich, zajął kaliski dworzec, tym ważniejszy obiekt, że tak bliski granicy w Szczypiornie. 

12 – 13 listopada
Juliuszowi w tamtym czasie niezaprzeczalnie owocowały lata spędzone na polach walki, także tej podziemnej. Jego zawziętość musiała być przecież podszyta odwagą, a zdecydowanie – siłą charakteru. Kiedy Niemcy zaprotestowali przeciwko nakazowi zdawania broni, w odpowiedzi usłyszeli: „Panowie, hańbę taką ja już przeżyłem, właśnie nie kto inny, jak gen. niemiecki von Massov otoczył polskich oficerów w obozie, internowanych w Beniaminowie oddziałem uzbrojonym w karabiny maszynowe i dokonał na nas gwałtu rozbrojenia. Obecnie jest godzina polskiego rewanżu”. Ostatecznie załodze kaliskiego garnizonu  przyznano honorowy wymarsz. 13 listopada po południu, jak donosiła prasa, Kalisz opuszczał niemiecki sztab, wyprowadzany przez gen. Sontaga. Piechota szła z karabinami na ramieniu, oddział dragonów z obnażonymi szablami. Ten nieprawdopodobny pochód kroczył przy dźwiękach orkiestry wojskowej, wygrywającej niemieckie marsze... Kalisz był wolny. Sztab Wojskowy Ziemi Kaliskiej zakończył swoją pracę 10 grudnia 1918 r.

„Kaliska Jednodniówka Listopadowa”, czyli post scriptum
Opisane powyżej wypadki można znaleźć w relacji, którą pod najzwyczajniejszym tytułem „Garść wspomnień” Juliusz Ulrych, wówczas już dyrektor Państwowego Urzędu Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego w stopniu podpułkownika dyplomowanego, opublikował na łamach „Kaliskiej Jednodniówki Listopadowej”. Kilkunastostronicowa, wzbogacana fotografiami gazeta pod redakcją Mieczysława Krauckiego została przygotowana na 10-lecie odzyskania niepodległości. Podniosłość łączy się na tych łamach z autentyczną radością i dumą. Jeden egzemplarz pisma przechowuje Miejska Biblioteka Publiczna im. A. Asnyka. Drugi nam znany znajduje się w zbiorach wybitnego lekarza, prof. Stanisława Iwankiewicza, kaliszanina, zawodowo związanego z Wrocławiem, absolwenta asnykowskiego gimnazjum i kościuszkowskiego liceum. I tu rozpoczyna druga historia: „Skąd mam tę gazetę? – opowiada Profesor. – Mój Kolega „od Kościuszki”, Czesław Olszewski, wracając z niewoli niemieckiej w 1939 r. szedł ulicą Babiną i widział, jak Żydzi [przymuszani przez hitlerowców] wynosili z księgarni--antykwariatu pani Bechler, zwanej przez nas Bechlarką, książki i pisma, i wrzucali je do zasypywanego kanału biegnącego wzdłuż tej ulicy. Przypadek zrządził, że [kolega] podniósł tę gazetę. A przekazał mi ją w 2005 r. na zjeździe „u Kościuszki”. Oto dodatkowa korzyść z utrzymywania koleżeńskich więzów. 


Juliusz Ulrych (1883 – 1959): kaliszanin, pułkownik WP, żołnierz Legionów Polskich, w 1918 r. szef sztabu VIII okręgu POW w Kaliszu i Sztabu Wojskowego Ziemi Kaliskiej. Dowódca II batalionu 29. pułku Strzelców \"\"Kaniowskich. Uczestnik wojny z bolszewikami w 1920 r., odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari. Po wojnie m.in. szef sztabu Korpusu Ochrony Pogranicza, dyrektor Państwowego Urzędu Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego, komendant Naczelnego Związku Legionistów. W latach 1935 – 1939 minister komunikacji. Po wybuchu II wojny światowej wraz z rządem internowany w Rumunii, skąd przedostał się do Londynu. Na emigracji pracownik brytyjskiego Ministerstwa Wojny, wiceprzewodniczący Rady Naczelnej Ligi Niepodległości Polski. Zmarł w Londynie 31 października 1959 r. Prochy Juliusza Ulrycha zostały złożone w Alei Zasłużonych na Powązkach.

Reklama

Godzina polskiego rewanżu komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Sprzedaż - Wynajem - Serwis

Zapewniamy profesjonalną obsługę serwisową i dostawę części zamiennych do wózków widłowych TOYOTA - BT Nasza oferta obejmuje przeglądy i naprawy..


Mieszkanie 2 pokojowe przy ul.

Mieszkanie 2 pokojowe 38 m2 po remoncie wynajmę dla osób niepalących. 1200zł+media+ czynsz


Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zyciekalisza.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Idea Contact sp. z o.o. z siedzibą w Kalisz 62-800, Spółdzielcza 6

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"