:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Komu przeszkadzają kwiaciarki pod ratuszem?

Biznes, przeszkadzają kwiaciarki ratuszem - zdjęcie, fotografia
Portal zyciekalisza.pl 15/06/2016 10:33

Rano patrzą na tych, którzy biegną po bułki i do pracy. Wiedzą, kto zaspał i dokąd się spieszy, bo przez kilka czy kilkadziesiąt lat zdążyli napatrzyć się na ludzi wokół i poznać ich zwyczaje. Poznają ich również poprzez opowieści, których codziennie wysłuchują. W czasie gdy oni układają bukiety, wieńce czy wiązanki, ci, którzy za chwilę wezmą je w ręce, opowiadają. O tym, komu je wręczą, co przeskrobali, że musieli zamówić dla żony 20 róż, jakim człowiekiem był ten, któremu złożą je na grobie. Słuchają kaliszan już od blisko 40 lat. Ich stoiska są jednym z tych elementów okolic ratusza, na które stały bywalec nie zwraca nawet uwagi, bo wydają się być nieodłączną częścią starówki. Czy również po rewitalizacji Głównego Rynku znajdzie się tu dla nich miejsce?

Pani Magdalena Bucewicz prowadzi kwiaciarnię na Głównym Rynku od 9 lat. Nie ukrywa, że jest to jej jedyne źródło dochodu, któremu poświęca cały swój czas i energię. – Zdarzają się dni, kiedy jestem tu 12 godzin. Przychodzę rano, wychodzę wieczorem. Ale nigdy nie narzekam, bo uwielbiam tę pracę. Jestem osobą bardzo otwartą, a tutaj ciągle mam kontakt z ludźmi. Najbardziej lubię jednak godziny poranne, kiedy miasto się budzi, wszyscy dokądś lecą, a to po bułki, a to po chleb, na każdym kroku wszyscy mówią sobie „dzień dobry”. Ten miejski gwar i pośpiech jej nie przeszkadza, wręcz przeciwnie – uwielbia go, bo w nim się wychowała. – Mój dom rodzinny znajdował się na Głównym Rynku, 25 lat temu przeprowadziłam się na ul. Piekarską, ale okna mojego mieszkania nadal wychodzą na ratusz, całe życie na niego patrzę. Tym trudniej wyobrazić jej sobie, że miałaby zmienić miejsce pracy. A takie właśnie pogłoski pojawiły się w ubiegłym tygodniu. Chcąc dmuchać na zimne, wszyscy, którzy prowadzą stoiska usytuowane z tyłu ratusza, wystosowali pismo do Biura Rewitalizacji. – Dostaliśmy takie pismo, w którym właściciele kramów kwiatowych zwracają się do nas z prośbą, by nie likwidować ich stoisk. Trwają właśnie konsultacje nt. rewitalizacji płyty Głównego Rynku, więc ten głos na pewno zostanie wzięty pod uwagę – mówi Izabela Grześkiewicz, kierownik Biura ds. Rewitalizacji kaliskiego magistratu.

Tu jest ich miejsce
– Nie wyobrażam sobie, żebym miała pracować gdzieś indziej. Napisaliśmy o tym w piśmie do Urzędu Miejskiego, bo choć nie dostaliśmy żadnego oficjalnego pisma, że ktoś chce nas usunąć, to plotki nie biorą się przecież znikąd – pani Magdalena nie ukrywa swoich obaw. Podobnie jak pan Piotr Gołębkiewicz. 30 lat temu jako jedna z pierwszych w tym miejscu kwiaciarnię otworzyła jego mama, kilka lat temu przejął po niej pałeczkę. – Myślę, że my i nasze kwiaciarnie jesteśmy wpisani w tę starówkę i chyba stanowimy małą, ale jednak atrakcję dla osób, które tu przychodzą, dla turystów czy mieszkańców, którzy przez tych kilkadziesiąt lat przyzwyczaili się, że tu jesteśmy – mówi. – Kwiaciarki tu zaczynały od małego stoliczka i tak stoją od 40 lat. Pierwsze były przyjaciółkami mojej babci, później te pokolenia się zmieniały, aż doszło do nas. Chciałabym, żeby po mnie też to ktoś przejął, żeby to nie zaginęło – dodaje M. Bucewicz. – Chciałbym tu pracować już zawsze, jestem kaliszaninem i kocham to miasto. Marzy mi się, że po mnie ktoś to przejmie i będzie kiedyś robił to samo, co ja i moja mama, przez kolejnych kilkadziesiąt lat – dodaje pan Piotr. Zarówno on, jak i pani Magdalena zapewniają, że są gotowi zainwestować w swoje stoiska i dostosować je do wszelkich wymogów i ogólnego wyglądu starówki, która po przeprowadzeniu rewitalizacji w końcu ma stać się miejsce estetycznym i zachęcającym do spacerów.

Winna rewitalizacja?
Odnowiony ratusz, zburzona betonka, zapowiadane badania archeologiczne, a w końcu renowacja całej płyty Głównego Rynku. Część inwestycyjna oczekiwanej od lat rewitalizacji zapowiada się bardzo okazale. Ważniejsza od niej będzie jednak ta część „ludzka”. Po co remontować coś, co nie będzie służyło ludziom? Największym wyzwaniem dla władz samorządowych jest ściągnięcie ludzi do centrum – mieszkańców, inwestorów i gości. To ostatnie już się udaje. Od lata ubiegłego roku w weekendy starówkę odwiedza coraz więcej osób. Koncertów, imprez, ogródków uświadczymy jednak tylko wtedy, gdy jest ciepło. – Jesienią, kiedy zamykane są ogródki, robi się szaro, ponuro. W ciągu dnia czasami trzy osoby przemkną koło ratusza i koniec. Mam nadzieję, że z czasem wszystko odżyje – mówi M. Bucewicz. – Przyjdzie jesień, zamkną restauracje, lodziarnie i będzie pustka, zostaniemy niestety tylko my – dodaje K. Gołębkiewicz.

Więcej w Życiu Kalisza

Reklama

Komu przeszkadzają kwiaciarki pod ratuszem? komentarze opinie

  • asiczka - niezalogowany 2016-06-15 14:03:56

    W Polsce słowo rewitalizacja i remont są często synonimami,a nie ma nic bardziej błędnego.Owszem rewitalizacja wiąże się z remontem materialnym,ale to margines działań. Przywrócenie do życia wiąże się przede wszystkim z czynnikami społecznymi. Tego w ratuszu jakby dalej nie rozumieli i może tu j est przyczyna dlaczego żadna rewitalizacja w Kaliszu się nie udała.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Mieszkanie 2 pokojowe przy ul.

Mieszkanie 2 pokojowe 38 m2 po remoncie wynajmę dla osób niepalących. 1200zł+media+ czynsz


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zyciekalisza.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Idea Contact sp. z o.o. z siedzibą w Kalisz 62-800, Spółdzielcza 6

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"