:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Mafie lekowe - rozmowa z posłem Jerzym Kozłowskim

Zdrowie, Mafie lekowe rozmowa posłem Jerzym Kozłowskim - zdjęcie, fotografia
Portal zyciekalisza.pl 26/09/2019 09:05

Rozmowa z najbardziej zorientowanym posłem w sprawie wywozu leków – Jerzym Kozłowskim

– Panie pośle, z jednej strony mówi się o mafiach lekowych, a z drugiej, że wywożący leki za granicę nie łamali prawa. Jak to jest?
– Należy tutaj wrócić do fundamentów sprawy,  które zostały określone i zbudowane poprzez bardzo dziwne machinacje przy ustawie farmaceutycznej, która była procedowana w Sejmie w roku 2001. Chodzi o artykuł 127, w którym  pierwotnie była mowa o tym, że karze pozbawienia wolności będzie podlegał ten, kto prowadzi aptekę lub hurtownię bez zezwolenia „albo wbrew jego warunkom”.  Jednak potem w zagadkowy sposób z ustawy wyparowały te 4 kluczowe słowa: „albo wbrew jego warunkom”. Zatem  przy pierwotnym projekcie tej ustawy można by było ukarać taką osobę, która eksportuje leki bez uprawnień, ale po zatwierdzeniu ustawy i wyrzuceniu z niej owych 4  słów otworzono furtkę do unikania kary. Kto wyrzucił te słowa, do dzisiaj nie mogę się dowiedzieć. Wtedy nie było takiej dokumentacji każdego posiedzenia komisji, jak dzisiaj.

–  Co się działo dalej?
– 3 lata później,  w 2004 roku, Polska weszła do Unii Europejskiej, co razem ze wspomnianą wadliwą ustawą ułatwiło nielegalny wywóz leków na Zachód.

– Dlaczego nielegalny? Przecież, co nie jest zabronione, jest  dozwolone.
– Owszem, tylko pamiętajmy, że podstawowym obowiązkiem państwa  jest zapewnić dostępność leków.  

– No właśnie, jest to obowiązek państwa, a nie obowiązek przedsiębiorców. Dlaczego więc przedsiębiorców sprzedających leki za granicę nazywa się grupami mafijnymi?
– Państwo w ramach swoich obowiązków słusznie narzuciło „warunki” obrotu lekami, które pewni „przedsiębiorcy”, wywożący leki z kraju,  łamali, gdyż kary były bardzo łagodne. Wywóz za granicę był wbrew warunkom ustalonym przez państwo, gdyż warunki te nie były udzielane na wywóz leków, tylko na działalność handlową zaopatrujących rynek wewnętrzny.
Dla przykładu podam, że w 2012 roku pewien lek kosztował w Polsce 30 zł, a we Francji 130 euro. Polscy pacjenci mieli więc ceny leków kilka razy mniejsze niż nasi sąsiedzi zza zachodniej granicy. M.in. spowodowała to uchwalona w 2012 roku ustawa refundacyjna.
Problem w tym, że przy tak niesamowitej przebitce i do tego  braku ryzyka, wywozem leków zaczęły się zajmować grupy mafijne, które do tej pory handlowały narkotykami. Działo się to i dzieje się nadal kosztem polskiego pacjenta.
 W latach 2013-15 były pewne próby ścigania procederu wywozu leków, uznając, że to jest działalność zorganizowanych grup przestępczych, ale prokuratorzy nie garnęli się do tego typu rozwiązań. Wywożący leki mieli trochę postępowań prokuratorskich, ale były one często umarzane.
 W 2015 skala wywozu leków była już gigantyczna. Wielu leków, ratujących życie, zaczęło brakować.  Jeśli np. ktoś choruje na cukrzycę i przez taki wywóz leków nie ma insuliny w Polsce, to jest skazany na śmierć.
Krótko i na temat. W rezultacie narastającego problemu w kwietniu 2015 posłowie Platformy Obywatelskiej złożyli projekt ustawy niby „antywywozowej”, ale w zapisach szczegółowych depenalizującej proceder wywozu leków. Np. likwidowała ona i tak małe kary więzienia, zastępując je karami finansowymi. Wprowadzono więc jeszcze łagodniejsze konsekwencje niż ustawa z 2001 roku. W praktyce ustawa ta  zadziałała odwrotnie niż wmawiano społeczeństwu. Otóż w tamtym czasie było w toku kilkaset postępowań prokuratorskich wobec osób wywożących leki.  Najwięcej było w województwie mazowieckim, pomorskim w rejonie Gdańska  i w Wielkopolsce. Te postępowania dotyczyły również kaliskiego przedsiębiorcy. Nagle na skutej tej ustawy prokuratury musiały z urzędu umorzyć wszystkie postępowania  i  uwolnić wszystkich od odpowiedzialności. Nawet niektórzy prawnicy, prowadzący te sprawy, nie mogli wręcz uwierzyć, że Sejm uchwalił ustawę, która zwolniła ich klientów z odpowiedzialności karnej. Według mojej wiedzy historia legislacji nie zna takiego drugiego przypadku.

– Domyślam się, że po tej ustawie Platformy Obywatelskiej z 2015 roku skala wywozu wzrosła jeszcze bardziej?
– Według kontroli NIK przeprowadzonej za tej kadencji Sejmu, skala nielegalnego wywozu leków wynosi już 2 mld zł rocznie i to według niższych cen polskich!
Generalny Inspektorat Farmaceutyczny zgodnie z ustawą nakładał teraz kary finansowe. GIF nałożył na tych „eksporterów” łącznie 96 milionów zł kary. Proszę  zgadnąć, ile z tego ukarani zapłacili?

– Pewno niewiele...
– Zero.  Mafie ustawiały tę działalność na podstawione osoby, nieposiadające żadnego majątku, tzw. „słupy”. Hurtownie często działały w fikcyjnych budynkach, np. jakiś rozwalających się stodołach. Inspektorzy łapali płotki. W 2016 i 17 roku do akcji wkroczyło CBA, ścigając zorganizowane grupy przestępcze. Stworzono wiele materiałów dowodowych, ale znów kończyło się to, umarzaniem spraw i symbolicznymi  wyrokami na ogół w zawieszeniu.
 Pewna pani, która była właścicielką apteki we wschodniej Polsce, została złapana na nielegalnej sprzedaży leków na kwotę 45 milionów. Te 45 milionów po sprzedaży leków za granicę należy pomnożyć razy 4 lub 5 razy.
 Sprawa została umorzona z argumentacją, cytuje z pamięci, że „pani wykazała skruchę i obiecała, że drugi raz tego nie zrobi”. W odpowiedzi na moją interpelację poselską usłyszałem od szefa GIF-u rzecz szokującą:
„Należy mówić o zorganizowanej grupie przestępczej  złożonej z byłych i obecnych prokuratorów, lekarzy i farmaceutów, która zastrasza inspektorów itd.”

– Jak wygląda sytuacja obecna?
– W roku 2019  była nowelizacja, która odwróciła  błędy z roku 2015 i  wprowadziła z powrotem penalizację. Wprowadzono surowe kary więzienia nawet do 10 lat. Proszę jednak zwrócić uwagę, że nie ma kto tych przestępców złapać. Jak pokazał reportaż Superwizjera, w całej Polce jest zaledwie 17 inspektorów farmaceutycznych. Pensja inspektora to około 3000 zł. Zatem nie ma żadnej możliwości, aby człowiek, który zarabia takie pieniądze, które są w tym przypadku naprawdę niesprawiedliwie niskie, ryzykował. Ostatnimi laty podpalenia samochodów  inspektorów nie były żadnymi odosobniony przypadkami. Były wobec nich groźby. Prokuratury, niestety, nie złapały sprawców.
Ja cały czas powtarzam -  jeśli nie skierujemy do tego pełną siłą CBA, to inspektorzy sobie z tym nie poradzę.  Złapią płotki albo nie złapią nikogo. Jeśli nie będzie możliwości złapania przestępców na wyższym poziomie, tych którzy organizują ten nielegalny rynek wywozu, to będziemy zawsze łapać wystawione płotki, a proceder będzie trwał nadal. Dla zobrazowania skali problemu przytoczę przykład. Jednego roku według danych zużycia leków w samym tylko Kaliszu wychodziło, że mamy aż 30 tys. chorych na raka prostaty.

– Skoro jest to biznes o rentowności kopalni złota, to dlaczego Rząd nie stawia na polską produkcję leków?
– Niestety, wcześniejsze władze posprzedawały dobrze prosperujący polski przemysł farmaceutyczny, de facto likwidując go. Teraz, kiedy straciliśmy nie tylko przemysł, ale i kadry, odtworzenie tego zajęłoby już nie 10 lat, a 30 lat.  

– I dlatego uważam, że pierwszą mafią lekową są ci, którzy dla kilku srebrników zniszczyli polski przemysł farmaceutyczny, dawniej  najprężniejszy w Europie Wschodniej. Ci ludzie też nie ponieśli żadnej kary, a na domiar złego w telewizyjnym teatrzyku dla gawiedzi grają role autorytetów. Dziękuję za rozmowę.
– Dziękuję

Rozmawiał:
Arkadiusz Woźniak

Drugi tekst na ten sam temat jest poniżej

Reklama

Mafie lekowe - rozmowa z posłem Jerzym Kozłowskim komentarze opinie

  • gość 2019-09-26 13:03:43

    Ta cala ustawe nalezy poprawic i zastanowcie sie Panowie nad absurdem jaki sami stworzyliscie bo w bagazu podrecznym mozna przywiezc do Polski 5 malych opakowan lekarstw na wlasny uzytek, natomiast zamowione leki za granica i sprowadzenie ich do Polski chocby przez poczte czy kuriera jest juz zabronione.
    ABSURD GONI ABSURD
    Pomyslcie tez o ludziach, ktorzy pracuja za granica w UE i nie tylko, bo wysylka lekarstw do tych osob poczta tez jest ,,podobno ,, zabroniona, chociaz to tez na wlasny uzytek.

  • Kukiz - niezalogowany 2019-09-26 21:16:57

    To ten antysystemowiec z PISu?!

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zyciekalisza.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Idea Contact sp. z o.o. z siedzibą w Kalisz 62-800, Spółdzielcza 6

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"