Reklama

Maseczki nie chronią przed zakażeniem a szkodzą

17/02/2021 08:40

– Jeśli nosimy maseczki to nie mamy większego wpływu na ochronę innych przed zakażeniem a w dodatku szkodzimy własnemu zdrowiu – ocenia dr Zbigniew Martyka, kierownik oddziału zakaźnego w Dąbrowie Górniczej

– Utrudnienie dopływu tlenu i zwiększenie zawartości dwutlenku węgla we wdychanym przez maseczkę powietrzu może być nieodczuwalne przez osoby w pełni zdrowe (o ile nie podejmują w tym czasie zwiększonego wysiłku fizycznego). Ale osoby mające problem z oddychaniem (astma, przewlekła obturacyjna  choroba płuc, niektóre wady serca, niewydolność krążeniowo-oddechowa, duża niedokrwistość) są szczególnie wrażliwe na zmniejszenie ilości tlenu – argumentuje lekarz. Na potwierdzenie przywołując opinię noblisty, Otto Wartburga: „Nie znam choroby u podstaw której nie leżałoby niedotlenienie komórek”. 

   Zawroty głowy, kołatanie serca, duży stres a także obniżona odporność to, w ocenie dra Martyki, częste dolegliwości, z jakimi spotykał się w swojej praktyce u osób, które na co dzień noszą maseczki. Odwołuje się również do zagranicznych badań i publikacji na ten temat, m.in. „Annals of Internal Medicine”, wiodącego pisma poświęconego medycynie.

Reklama

  – Badania przeprowadzone w dwóch szpitalach w Seulu w Korei Południowej wykazały, że gdy zarażeni pacjenci, których usta i nos są osłonięte maską, kaszlą – krople zawierające wirusa i tak uwalniają się do środowiska przekonuje lekarz i podkreśla. – A zawilgocone maseczki, jak wykazały badania, nie dość, że sprzyjają wtórnym infekcjom (co dla osób z obniżoną odpornością i łatwo zapadających na choroby infekcyjne dróg oddechowych jest fatalne w skutkach) to nie stanowią żadnego zabezpieczenia dla innych osób. Wystarczy, że maska zawilgnie, od wilgoci, oddechu lub wydzieliny z nosa, już stwarza zagrożenie. Jesteś naprawdę bardziej bezpieczny w czystym, świeżym powietrzu niż zakryty maską – podkreśla lekarz zwracając uwagę na badania holenderskich  naukowców którzy również orzekli, że maseczki nie pomagają w zwalczaniu pandemii, natomiast mogą utrudniać walkę z chorobą. 

  Po co zatem ten absurdalny nakaz? – Nasuwa się wniosek, że jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać nasz stan zdrowia – ocenia Zbigniew Martyka na portalu nasz@mlawa.
Opinie doktora Martyki potwierdza specjalista RTG z Warszawy z 40-letnią praktyką, który zareagował na naszą publikację o buncie francuskich lekarzy i pielęgniarek („30 tys. francuskich lekarzy zbuntowało się przeciwko rządowym kłamstwom o koronawirusie”)
– Spustoszenia, jakie dokonują się w płucach osób noszących maseczki, są ogromne. Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wielkie – podkreśla prosząc o anonimowość.                   (pp) 

Reklama

Foto: pixabay

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Projekt spisek - niezalogowany 2021-02-17 09:17:53

    Zawilgoconą maseczkę należy zmienić na nową. O tym trąbią zwykli lekarze już od początku epidemii. Dziwnym trafem do redakcji Życie Kalisza informacja ta dotarła dopiero po blisko roku trwania kryzysu zdrowotnego. Generalnie odnoszę wrażenie, że dziennikarze ŻK pogubili się bardzo i nie rozumieją podstawowych zagadnień biologicznych, medycznych, epidemiologicznych itp. Rozumiem, że boicie się Państwo i czujecie się oszukiwani przez system, ale przeciętnie inteligenty Polak zdaje sobie sprawę, że to jedyne, możliwe i szeroko dostępne sposoby ograniczenia transmisji wirusa. Nie doszukiwałbym się spisków (Bill Gates, depopulacja, kontrola ludzkości). A jeżeli nawet, to śmiać mi się chce, że Państwo uważają, iż to właśnie dzięki Wam "wzrośnie świadomość" społeczeństwa w tych kwestiach. W tym czasie korzystacie Państwo z Facebooka, smartfonów i innych powszechnie dostępnych urządzeń i narzędzi kontrolowanych przez światowych gigantów. A światowymi spiskami ekscytowałem się mając 15-20 lat. Mimo wszystko - miłego dnia! :-)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Arleta Konieczna - niezalogowany 2021-02-17 09:41:51

    Dzień dobry. Proponuję wygłaszanie komentarzy z otwartą przyłbicą. Wtedy dopiero mają wartość. A swoją drogą poddaję pod rozwagę wypowiedzi doświadczonych specjalistów stanowiące zawsze źródła artykułów publikowanych przez Życie Kalisza. Stanowią kopalnię wiedzy niezbędnej do prawidłowej oceny rzeczywistości. Miłego dnia :)

    • Zgłoś wpis
  • Logicznie myślący - niezalogowany 2021-02-17 15:08:46

    Z twojego komentarza widać że jesteś nieukiem. Rzucało się na szkołę kamieniami, więc teraz wiedzy brak i nadrabiasz to ucząc się wiedzy medycznej ze Złotego Cielca jakim jest tv. A trzeba było się uczyć na lekcji BIOLOGIA że wirusy są wszędzie wokół nas, są w naszym organiźmie (ok 1,5 kg), na wszystkim i wszędzie, że zabija je słońce i mróz (dlatego są sezonowe przeziębienia i grypy powodowane przez koronawirusy i/lub rinowirusy.) Nawet nie wiesz co ile trzeba zmieniać kagańce. Nie powiedzieli ci tego twoi pseudolekarze? Pewnie sami nie wiedzą. To ja ci powiem. Co 15-30min. A wiesz dlaczego? Bo maseczka jest idealnym środowiskiem do rozmnażania wirusów, bakterii i grzybów. Doucz się jeszcze trochę historii i sprawdź kiedy została zastosowana pierwszy raz maseczka, dla kogo ona była i po co. Pomogę ci trochę. Ponad 100 lat temu. I tak to jest. Nie chciało się uczyć w szkole to teraz jesteście matołami. A złoty cielec teraz bardzo się cieszy z tego. https://m.youtube.com/watch?v=vQtqhRcma9Q

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama