:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Mistrzostwa Koła WSK w Feederze

Wędkarstwo, Mistrzostwa Koła Feederze - zdjęcie, fotografia
  • Fotka nr 0 z 6
  • Fotka nr 1 z 6
  • Fotka nr 2 z 6
  • Fotka nr 3 z 6
  • Fotka nr 4 z 6
  • Fotka nr 5 z 6
Portal zyciekalisza.pl 15/09/2019 07:30

Zmiany frontów pogodowych zazwyczaj negatywnie wpływają na żerowanie ryb. Dzień 7 września potwierdził to w pełni. Nad zbiornikiem w Murowańcu zebrała się grupa wędkarzy, którzy stanęli w szranki zawodów o Mistrzostwo Koła. Feeder jest gruntową odmianą metod łowienia, w których za wskaźnik brań służy szczytówka wędziska. Jak trudne wyzwanie stało przed startującymi zawodnikami, okazało się po zakończeniu zawodów. Tylko 14 uczestnikom - z 63 startujących - udało się cokolwiek złowić. To wynik, którego na tym rybnym łowisku chyba nikt się nie spodziewał. Ze względu na liczną grupę startujących, organizatorzy postanowili przygotować dwa sektory, na nabrzeżu północnym „pod lasem” oraz południowym, na którym znajduje się stanica Koła.

 Od początku zawodów obserwowałem jednego wybranego zawodnika. Był nim Grzegorz Lenczewski, świetny spławikowiec, którego znakomite umiejętności wędkarskie znam od lat. Ciekaw byłem, jak sprawdzą się one w łowieniu gruntowym. Wybór okazał się trafny, bo Grzegorz nie tylko wygrał te zawody, ale wykazał się  wieloma pomysłami, które potwierdziły, że myślenie jest podstawą osiąganych efektów. W trakcie łowienia cały czas poszukiwał rozwiązań, których zadaniem było zachęcenie ryb do brań. 

Początek działań na stanowisku
  Gdy dotarliśmy na stanowisko nr 18, okazało się, że jedynym możliwym do ustawienia wędki miejscem jest znajdujący się około 1,5 m nad wodą płaski odcinek nabrzeża. Wiadomym było, że po każdą z ewentualnie złowionych ryb będzie musiał schodzić i ponownie wracać na górę. – Niedobrze – podsumował – ale jest, jak jest. Przygotowania rozpoczął od namoczenia zanęty. Bardzo dokładnie dozował małe ilości wody, starając się, aby zanęta nie uległa przemoczeniu. Kilkakrotne dolewanie niewielkich ilości wody potwierdzało jak ważny jest to proces. Obserwując te działania odniosłem wrażenie, że nawet niewielka ilość płynu mogła zniweczyć jego starania. Namoczona tuż przed łowieniem zanęta bardzo intensywnie pracuje, wabiąc ryby z dużo większych odległości, niż mokra, zalegająca na dnie. Oprócz zanęty przygotował również ziemię, do której dodał niewielką ilość dżokersa.
Teraz przystąpił do ustawiania podpórek i organizacji stanowiska. Wyjęty z pokrowca feeder okazał się wędką Robinsona, Team Feeder MX 360. Tuż przed szczytówką ustawił ekran wskaźnikowy, chroniący wzrok przed kołyszącymi się na wietrze trawami i krzewami, które męczą wzrok. Końcowa część szczytówki, umieszczona na jego tle, wskazuje najdelikatniejsze jej ruchy. Tego dnia ekran okazał się bardzo ważną częścią wyposażenia stanowiska. 

Łowienie
  Obserwując bardzo dobrych wędkarzy podczas łowienia na zawodach wędkarskich,  można zaobserwować pewną prawidłowość. Każdy z nich wykonuje wszystkie czynności bez nerwowego pośpiechu, spokojnie. Każdy ruch jest po coś, nie ma „miotania się” w działaniach. Po usłyszeniu sygnału rozpoczynającego zawody, Grzegorz zarzucił zestaw w celu „zaznaczenia” miejsca (kręgi na wodzie, gdzie koszyczek do niej wpadł), w które teraz wstrzelił kilka kulek ulepionych z ziemi i dżokersa. 

  Na haczyk Drennana rozmiar 16, przywiązany do przyponu długości ok. 70 cm, wykonanego z żyłki 0,12 mm, założył 3 pinki. Pierwsza złowiona rybka miała wielkość połowy dłoni, to maleńki krąpik. Ponowne zarzucenie i …, brań brak. Na haczyk zakłada teraz 4 pinki. Mija około 30 minut od rozpoczęcia zawodów. Po kolejnym zarzuceniu zestawu dość długie oczekiwanie. Wreszcie następuje delikatne przygięcie szczytówki. Jest pierwsza ryba, którą Grzegorz czuje na wędce. – Ten jest troszkę większy – komentuje podczas holu.  Leszcz ok. 250 g. Znowu następuje długa przerwa. – One tu są – zwraca się do mnie – ale nie mogę się do nich dobrać. Po wielu kombinacjach z przynętami zakłada na haczyk 3 niewielkie ochotki haczykowe i jedną białą pinkę. To jest strzał w „10”. Teraz zaczyna się coś dziać, ale ryby są bardzo trudne do zacięcia. Szczytówka feedera nieznacznie tylko się wychyla. Co jakiś czas w siatce lądują jednak niewielkie rybki.  Tuż przed zakończeniem zawodów (5 minut), Grzegorz zapina leszcza za ok. 500 punktów. Spokojnie holuje go do brzegu i nagle, około 3 metrów od niego, ryba się spina. Okazało się, że na łączeniu przyponu z krętlikiem pękła żyłka. Fatalnie, a była to największa tego dnia ryba Grzegorza. Sygnał – koniec zawodów – i oczekiwanie na sędziów. Niepewność. Wreszcie wynik – 2280 g. Czy to wystarczy?

  Po przybyciu na stanicę sędziów wagowych okazało się, że G. Lenczewski wyłowił największą tego dnia ilość ryb. Zdobył nie tylko tytuł Mistrza Koła w kategorii feeder, ale wygrał również kategorię open. Gratuluję, bo to naprawdę w pełni wywalczony i zasłużony tytuł. 
Wręczenie nagród, którego dokonał prezes Koła Zbigniew Górka, poprzedziło uhonorowanie działaczy Zarządu Koła  Odznaką „Zasłużony dla Polskiego Związku  Wędkarskiego”. Nagrodzono Zbigniewa Trębaczkiewicza. Fichowski Piotr otrzymał brązową odznakę PZW. Obaj działacze usłyszeli podziękowanie za dotychczasowe zaangażowanie w pracę na rzecz Koła oraz dobro wszystkich wędkarzy. Gratulujemy.
Marek Grajek
    
Klasyfikacja końcowa zawodów
I miejsce sek. A - G. Lenczewski (2280 g), II miejsce sek. B – Radosław Janaszczyk 
(665 g), III miejsce sek. A - Jerzy Pytliński (1510 g), IV miejsce sek. B – Krzysztof Janaszczyk (480 g), V miejsce sek. A – Piotr Janaszczyk (1060 g). 
W kategorii open najlepszym zawodnikiem z poza Koła PZW WSK został Marian Olejnik z Koła PZW Kalisz Miasto. 

Reklama

Mistrzostwa Koła WSK w Feederze komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zyciekalisza.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Idea Contact sp. z o.o. z siedzibą w Kalisz 62-800, Spółdzielcza 6

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"