:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
PILNE
Zdjęcie: Radosław Kołaciński
Portal zyciekalisza.pl 14/06/2019 07:30

Rozmowa z Radosławem Kołacińskim, nowym dyrektorem Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Ludwika Perzyny w Kaliszu  

– Panie dyrektorze, w jakiej kondycji finansowej jest nasz okrąglak, którym zarządza Pan od kilku miesięcy? Prawdą jest, że szpital jest zadłużony na około 40 mln zł?
– Strata szpitala za miniony rok obrotowy wynosi 21,5 mln zł. Aby mówić o kondycji, musimy rozróżnić dwie kwestie i wyjaśnić sobie czym jest starta, a czym dług. Strata bilansowa wynika ze zbyt wysokich kosztów funkcjonowania szpitala w stosunku do jego przychodów. Lwia część tej straty powstała wskutek wzrostu wynagrodzeń w poszczególnych grupach pracowników. I tak kontrakty lekarzy wzrosły w porównaniu rok do roku (2017-2018) o 6,4 mln zł. Kontrakty ratowników medycznych o 1,1 mln zł oraz pielęgniarek o 235 tys. zł. Natomiast podwyżki dla zatrudnionych na umowy o pracę pochłonęły ogółem 7,7 mln zł.
Natomiast w przypadku długu kluczową kwestią jest płynność finansowa. W naszym szpitalu płynność finansowa jest na granicy, czyli grozi nam utrata płynności finansowej, a to byłaby bardzo zła sytuacja.

– Co zatem zamierza Pan zrobić, aby nie dopuścić do takiej sytuacji?
– Sytuację mamy zdiagnozowaną. Teraz pozostaje wypisać receptę i wyleczyć ,,pacjenta”. Pierwszym celem, jaki mi postawiono, było napisanie planu naprawczego dla szpitala. Plan powstał i został przedłożony zarządowi województwa. Zawiera on kilkanaście pozycji działań, które mają doprowadzić do poprawy sytuacji szpitala w ciągu 2-3 lat. Generalnie rzecz ujmując plan zakłada restrukturyzację przychodową. Mój poprzednik przedkładał dwa lub trzy plany naprawcze, które nie zostały przyjęte, a w gruncie rzeczy opierały się na zrobieniu jednej dużej inwestycji i skonsolidowaniu działalności w jednej lokalizacji przy ul. Poznańskiej oraz zwolnieniu dużej liczby pracowników. Ja nie zakładam radykalnych zwolnień. Będą jedynie korekty wynikające z przyczyn naturalnych. Część osób odchodzi na emeryturę, innym kończą się umowy o pracę.

– Jaki jest zatem Pana plan działania, co należy zrobić w pierwszej kolejności?
– Plan po jego zatwierdzeniu przez Zarząd Województwa będzie podany do publicznej wiadomości na posiedzeniu Rady Społecznej Szpitala i stanie się oficjalnym dokumentem. Zanim to nie nastąpi, nie mogę mówić o szczegółach. Mogę jedynie powiedzieć, jaki przyjmujemy kierunek. Musi nastąpić uszczelnienie wydatkowania pieniędzy w szpitalu, czyli racjonalna gospodarka finansowa, której do tej pory brakowało. Musi nastąpić właściwe rozliczanie pacjentów w jednorodnych grupach. Obecnie są wykonywane audyty na oddziałach. Od marca br. koszty Szpitala, na które mam wpływ, maleją. Zastanawiamy się także nad wprowadzeniem, w krótkim czasie, budżetowania na każdym oddziale. Chodzi o to, aby był doradca budżetowy, który będzie pomagał lekarzom i pielęgniarce oddziałowej właściwie podejmować decyzje ekonomiczne. Chcemy w tym zakresie skorzystać z dobrych praktyk innych szpitali, na przykład Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Kierujący nim dyrektor Piotr Pobrotyn oddłużył szpital w bardzo krótkim czasie. Z tych wzorców będziemy czerpać.

– Do Rady Miasta Kalisza wnioskował Pan o dotację na zakup karetki i sztucznej nerki. Szpital nie ma pieniędzy na niezbędny sprzęt i aparaturę? A co z poważnymi inwestycjami rozwojowymi?
– Wnioskowałem o wsparcie w wysokości 400 tys. zł, otrzymałem 200 tys. na zakup karetki. Jeśli chodzi o inwestycje, to szpital ma je zaplanowane, ale w planach nie było inwestycji związanych z wymianą taboru. Stąd wniosek do Rady. Obecnie kończymy inwestycję za kilka milionów złotych, polegającą na termomodernizacji budynku głównego na ul. Toruńskiej i zainstalowaniu dwóch wind. Rozstrzygnięty już został przetarg na nową inwestycję w budynku przy ul. Toruńskiej. Będzie to wymiana pracowni Rtg, remont i modernizacja pracowni mammograficznej, pracowni USG, ciągu komunikacyjnego, hallu, kaplicy. Przeniesione będzie laboratorium. Koszt tej inwestycji to ponad 2 mln zł. Koniec prac nastąpi jesienią tego roku.

– Czy to koniec planowanych inwestycji?
– Nie. Przed nami kluczowe przedsięwzięcie – budowa   Centrum Badawczo-rozwojowego. To będzie całkiem nowy budynek, w którym umieszczone zostaną: kardiochirurgia, blok operacyjny dla całego szpitala i OIOM. Planujemy także przenieść do niego Kardiologię. Koszt tej inwestycji to 70-80 mln zł. W tym roku szpital chce ogłosić przetarg na wykonanie dokumentacji technicznej. Natomiast realizacja inwestycji być może nastąpi na zasadzie Partnerstwa Publiczno-Prywatnego (PPP).

– Skąd zamierza Pan wziąć pieniądze na wymianę mocno wysłużonych karetek?   
– Mamy karetki systemowe, jeżdżące w pogotowiu ratunkowym do wypadków, oraz karetki przypisane do SOR-u, które w rzeczywistości obsługują ten odział, ale także wieczorynkę i stację dializ z nefrologią, czyli dowożą pacjentów i lekarzy do pacjentów. Są to samochody bardzo stare i kosztochłonne. W ubiegłym roku na ich naprawy szpital wydał ponad 460 tys. zł. Za tę kwotę można byłoby kupić dwa nowe pojazdy transportowe. Transport pacjentów musi być przeorganizowany, pacjenci powinni być tak podzieleni, aby za jednym kursem można było przetransportować po kilka osób.
Zakupu nowych pojazdów szpital mógłby dokonać z własnych środków, których, niestety, nie mamy. Możemy starać się o dotację celową z urzędu marszałkowskiego, bo ten zawsze pomaga. Jednak w tym roku budżet marszałkowski jest już rozdysponowany, a zatem na ten cel w takiej wysokości będzie ciężko z dofinansowaniem. Warto dodać, że w ubiegłym roku Szpital dostał od Urzędu Marszałkowskiego i Wojewody Wielkopolskiego 2 nowe karetki typu „S”. Szpital może też prosić o sponsoring, tak jak ja to robię, albo gminy, albo firmy. Już wiem, że wesprze nas starostwo powiatowe, gmina Nowe Skalmierzyce oraz burmistrzowie Opatówka i Stawiszyna. Są to kwoty od 10 do 20 tys. zł. Będziemy też występowali do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

– Jaka jest sytuacja kadrowa w szpitalu, czy mamy tylu lekarzy specjalistów, aby zapewnić sprawne funkcjonowanie wszystkich oddziałów?
– Tak. W przeciwnym razie te oddziały nie mogłyby funkcjonować tak, jak funkcjonują. Lekarze, pielęgniarki i inni pracownicy to największa wartość naszego szpitala. Muszę jednak dodać, że wśród pracowników występuje rotacja.

– Szpital uważany jest za największego pracodawcę w Kaliszu. Ile osób zatrudnia?  
– Obecnie na etatach zatrudniamy 1699 osób. Wśród nich lekarzy jest 346, pielęgniarek i położnych jest 718, ratowników medycznych – 175. Wyższy   personel medyczny to 78 osób, pozostały personel medyczny – 216 osób i pozostały personel pomocniczy (obsługa i administracja) – 166 osób. W chwili obecnej szpital potrzebuje minimum 3-4 radiologów.

– Przed laty ze szpitala kaliskiego odeszli najlepsi specjaliści. Jakie są tego konsekwencje?
– Nikt tego oficjalnie nie przyzna, ale powodem rezygnacji z pracy były nieporozumienia czy też konflikty z ówczesnym dyrektorem, o podłożu m.in. finansowym lub osobistym. Stało się źle, gdyż odejścia specjalistów spowodowały, że utworzono oddziały w innych szpitalach. Na przykład specjaliści ginekolodzy przyjmują w oddziałach w Ostrowie czy w Pleszewie, co skutkuje odpływem pacjentek, które idą za swoim lekarzem prowadzącym, aby urodzić dziecko pod jego opieką. Skutek jest taki, że kiedyś na kaliskiej porodówce było rocznie 2 000 porodów, a dzisiaj jest ich 800. A więc Oddział Położniczo – Ginekologiczny i Ginekologii Onkologicznej przynosi straty, zresztą nie tylko ten.

– Od związku zawodowego pielęgniarek i położnych w naszym szpitalu słyszy się, że za kilka lat ich zabraknie, bo średnia wieku w tej grupie zawodowej to lat 50 plus. Jak ten problem można rozwiązać?
– Mamy podpisane porozumienie z kaliską PWSZ w sprawie praktyk zawodowych dla studentów pielęgniarstwa i ratownictwa medycznego. Gdy zajdzie taka potrzeba, będę zatrudniał pielęgniarki. Na razie jednak nie zagraża szpitalowi zamykanie oddziałów z powodu braków kadrowych.

– Szpital wywiązał się ze wszystkich zobowiązań płacowych wobec pracowników, wynikających z ustaw, obietnic ministerialnych i umów wewnętrznych?
– Z chwilą objęcia stanowiska poinformowano mnie, że nie do końca właściwie rozdysponowywano w szpitalu pieniądze na regulacje płacowe. Poprzedni dyrektor był winien pielęgniarkom globalnie około 3 mln zł. Podpisałem z nimi porozumienie i poprosiłem, aby to ich roszczenie zostało rozłożone na raty ze względu na trudną sytuację finansową. Prośbę pielęgniarki uwzględniły, za co im dziękuję. Sprawa jest więc uregulowana. Szpital nie ma żadnych zaległości. Protestują jedynie fizjoterapeuci. W tym wypadku czekam na regulacje ustawowe. Wszyscy chcą podwyżek, bo oddziały widzą tylko pojedyncze drzewa, a dyrektor musi patrzeć na cały las. Nie boję się krytyki, nie tylko w kwestii płac. Jestem otwarty na rozmowy i dialog.

– Po serii wypadków na SOR-ach w szpitalach, także w naszym, nastąpiły zmiany, aby zmniejszyć kolejki. Co jeszcze można zrobić dla lepszej obsługi pacjentów?
– Kolejki wynikają z nieprzestrzegania zasady, że na SOR-ze ratuje się życie. Od bolącego kolana czy innej przypadłości jest lekarz rodzinny, a w godzinach popołudniowych czy nocnych oraz w święta – wieczorynka.
Dla poprawy sytuacji jako pierwsi w naszym kraju wprowadziliśmy re-triage – czyli dodatkową segregację pacjentów z kodem zielonym (bez zagrożenia życia, oczekiwanie do 4 godz.) -  ponowne badanie po 2 godz. oczekiwania.  Dodatkowo na oddziale ratunkowym robimy szkolenia dla pracowników, aby byli bardziej empatyczni wobec pacjentów.

– Ostatnio doszło do ataku fizycznego na lekarza. Jak zapewnić bezpieczeństwo personelowi SOR-u?
 – Odbyłem rozmowę z komendantem policji na temat tzw. linii bezpośredniej. Podniesienie słuchawki na SOR-ze będzie oznaczać połączenie z komendą policji i natychmiastową interwencję.
– Szpital oddał parking firmie zewnętrznej, która ustala ceny znacznie wyższe, niż w miejskiej Strefie Płatnego Parkowania? Czy i kiedy to może się zmienić?
– Poprzednik podjął decyzję o wydzierżawieniu parkingu. Jednym z kryteriów była rata miesięczna, którą firma wpłaca do szpitala. W tej sytuacji szpital nie ma wpływu na ceny parkowania. Mam pomysł na ten parking i … Mieszkańcy będą mile zaskoczeni.

– Dlaczego TV w szpitalu musi być płatna? Czy pacjenci nie mogą korzystać z telewizji za darmo?
– Podjąłem decyzję, aby telewizja była bezpłatna na oddziałach dziecięcych. Szpital nie ma swojej TV. Operatorem na jego terenie jest firma ogólnopolska obsługująca ponad 300 szpitali. Została z nią podpisana wieloletnia umowa. Próbowałem przeanalizować warunki udostępnienia pacjentom TV nieodpłatnie, ale... Wówczas szpital poniósłby ogromne koszty związane z abonamentami, gdyż nie można zrobić tak, że będziemy sobie rozpowszechniać sygnał naziemny, który mamy. Ponadto te odbiorniki są bardzo awaryjne, wymagają serwisowania, co oznaczałoby kolejne koszty dla szpitala. Na razie więc TV będzie funkcjonować na dotychczasowych zasadach.
– Wyżywienie, jakie otrzymują pacjenci, czasami – jak słyszę - pozostawia sporo do życzenia. Jest szansa, aby to zmienić?
– Ja natomiast słyszę, że jedzenie jest dobre, ale podawane w opakowaniach, które mają nieładny zapach. Porcje dostarczane na pediatrię także mogłyby mieć bardziej racjonalne rozmiary. Bardzo dużo posiłków jest usuwanych. Aby to zmienić, nie wykluczam, że ponownie wrócimy do własnej kuchni szpitalnej, szczególnie, że na to przedsięwzięcie można dostać dofinansowanie zewnętrzne.

Rozmawiała:
Daria Kubiak

 

Reklama

wojewódzki szpital zespolony im. ludwika perzyny w kaliszu. okrąglak, radosław kołaciński - komentarze opinie

  • gość 2019-06-15 22:33:24

    Może dyrektor powinien być wybrany w konkursie a nie nominowany ?????

  • Kalisz - niezalogowany 2019-06-16 12:04:04

    Panie dyrektorze kiedy będą wymienione windy w szpitalu?

  • gość 2019-06-16 13:23:54

    Proszę zainteresować się Izbą Przyjęć,chaosem jaki tam panuje,kilkugodzinnym czasem oczekiwania w tłumie zdenerwowanych ludzi na przyjęcie planowe(operacje,zabiegi itp.) na oddziały szpitalne.To jest kwestia poprawy organizacji Izby przez dyrekcję.

  • Gość - niezalogowany 2019-06-16 17:45:34

    Ktoś buja w obłokach po prostu paradise

  • świadek - niezalogowany 2019-06-17 06:08:45

    To nie Lidl ani skup prosiąt.Jest taki radziecki zwyczaj,zanim wyjdziesz trzeba posiedzieć,a my mamy nasz Polski,zanim wejdziesz trzeba poczekać. Najbardziej się spieszy osobom towarzyszącym bo musieli zamiast chlać albo seriale do durnych łbów tłoczyć,poświęcić swojemu starszemu członkowi rodziny.

  • Gość - niezalogowany 2019-06-20 21:05:18

    Kiedy zostaną wymienione windy, z trzech działa tylko jedna, która tez się psuje!!!

  • Dorm - niezalogowany 2019-06-20 23:26:37

    Słabo, podwyżki dla wybranych grup - reszta jak się nie upomni nie dostaje nic - więc wszyscy po kolei składają wypowiedzenia - i podwyżki są. Ciekawe kiedy administracja (ta która kasy nie dostała od starego dyrektora na pożegnanie) złoży wypowiedzenie...

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Sprzedam dom w linii brzegowej

Lokalizacja Dom nad Jeziorem Gołuchowskim jest położony w linii brzegowej zbiornika. Adres domu to: Czerminek 51, 63-322 Gołuchów. Od progu domu do..


Zobacz ogłoszenie

Zatrudnię pracowników

Firma ZPiW Ekologia Janusz Przybył zatrudni pracowników budowlanych. Możliwość przyuczenia do zawodu


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zyciekalisza.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Idea Contact sp. z o.o. z siedzibą w Kalisz 62-800, Spółdzielcza 6

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"