:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Historia, mówią rzeźby - zdjęcie, fotografia
Portal zyciekalisza.pl 07/01/2011 12:29

Drogie, źle ustawione – o tym „Życie Kalisza” pisało wielokrotnie. Ale skoro mamy rzeźby wzdłuż Trasy Bursztynowej, spróbujmy je oswoić. Na początku nowego roku proponujemy inne spojrzenie na historię

Historia się powtarza. Tak
    było w latach 70. XX stulecia, kiedy w Kaliszu ustawiono pierwsze abstrakcyjne rzeźby i tak jest teraz, gdy ronda nowej trasy znowu „czymś” ozdobiono. Jak pokazała niedawna zawierucha wokół przestawianej figury Ikara, do dziś nie przyzwyczailiśmy się patrzeć abstrakcyjnie. Gdyby tak monument z rękami i nogami jak się patrzy nam dali, albo chociażby ławeczkę z realną figurą jakiejś ważnej persony (typ pomników co najmniej od dekady cieszących się w Polsce nadzwyczajnym powodzeniem), być może byłoby łatwiej, spokojniej i szybciej byśmy się pogodzili. A tak – nie wiadomo. Nie wiadomo co myśleć i jak patrzeć (rozwiązanie brawurowe objawiające się zamknięciem oczu w czasie przejazdu przez rondo może się okazać niepraktyczne). Do tego najczęściej słyszany komentarz w sprawie formy nowych rzeźb i ich odbioru estetycznego brzmi mało finezyjnie: kupa. Spektakularne zadanie, jak rozgryźć tę kupę? Jak się do niej dobrać? Przekonywać, że dobre, bo abstrakcyjne nie wydaje się zgrabnym rozwiązaniem. Abstrakcyjne nie musi być dobre. Wywód na temat, jaką drogę musiała przejść sztuka, w tym rzeźba, żeby „odkleić” się od widzianego pierwowzoru? Nikt by tego nie wytrzymał. Że szlachetna technika odlewu brązowego? Nuda. No więc może bajki? Takie baśnie, które kaliszanie lubią, skrojone według sprawdzonej receptury: trochę archeologii, trochę historii, trochę fantazji. Bo żeby ożywić historię, poruszyć statyczne obrazy wyobraźnia zawsze jest niezbędna. I to jest punkt styczny dla rzeźb, baśni i historii.

Rondo Ptolemeusza
„Upalny dzień w słonecznej Aleksandrii miał się ku końcowi. W pracowni znakomitego uczonego Klaudiusza Ptolemeusza trwała jeszcze wytężona praca. Grupa młodych ludzi, kształcąca się pod okiem wybitnego geografa, astronoma i matematyka, porządkowała otrzymane w ostatnich dniach materiały. Notatki, zapiski – stare źródła latami zbierane i odczytywane – znali wszyscy doskonale, one bowiem stanowiły kręgosłup zamierzonego dzieła. Wiele z tych dokumentów powstało w czasach odległych. Nic dziwnego, że zrozumienie ich treści wymagało żmudnych dociekań i studiów” – snuł opowieść Krzysztof Dąbrowski. Kiedy w 1960 r. ukazała się książka archeologa „Kalisz prastary”, nasz lokalny świat stanął zadziwiony – tak o pradziejach grodu nad Prosną nikt jeszcze nie pisał. Autor ożywiał naukowe spekulacje i tezy, łącząc historię z przystępną narracją, lekkim piórem i nieukrywaną miłością do tematu. Cytowany fragment jest fantazją na temat powstawania Ptolemeuszowej „Geografii”, gdzie zapisano najbardziej ekscytującą dla nas, kaliszan, oraz dla kolejnych pokoleń badaczy nazwę Kalisia.
Robert Sobociński, autor trzech rzeźb na rondach wzdłuż Trasy Bursztynowej, projektując brązową formę wyniesioną na postumencie przy ul. Częstochowskiej, odniósł się do innego osiągnięcia antycznego geografa. W matematycznym dziele znanym pod skróconym tytułem „Almagest” (ok. 140 r. n.e.) naukowiec z Aleksandrii zebrał dotychczasową wiedzę na temat budowy wszechświata, dodał własne obliczenia i ostatecznie unieruchomił Ziemię aż do czasów Kopernika. Praca Sobocińskiego odnosi się do tamtego, dopracowanego przez Ptolemeusza geocentrycznego modelu. Tym samym metaforycznie nawiązuje ona do czasów, kiedy Kalisz był zaledwie kropką na rzymskiej mapie. „Szczególnie korzystne było położenie owej Kalisii, gdyż krzyżowały się tam różne drogi handlowe, dzięki czemu wysuwała się ona jako kluczowy punkt na słynnym bursztynowym szlaku. Plemię tam zamieszkujące było ludem gościnnym i bogatym. Kalisia znajdowała się mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Carnuntum [na terenie dzisiejszej Austrii] a dalekim morzem północnym” – będzie opowiadał Dąbrowski.
Patrząc na artystyczną wariację na temat geocentrycznego modelu można myśleć o tym wszystkim, co było potem: o Koperniku, stosie Giordana Bruna, Galileuszu, czy chociażby o astronomii w Kaliszu wykładanej w jezuickim kolegium i krótkim epizodzie pracy nad Prosną słynnego Belga Karola Malaperta. Można też zupełnie inaczej. W II w n.e., kiedy żył Ptolemeusz, a Kalisia była skupiskiem nadrzecznych osad na popularnym szlaku wymiany handlowej Ziemię widziano w centrum kosmosu. W kreacji Sobocińskiego mruga ona do nas błękitnym światłem (specjalnie zamontowane w centralnej kuli dodatkowe oświetlenie). Planety, w tym ogniste słońce, krążą wokół niej po kolistych orbitach.

Rondo Celtyckie
Z rondem Celtyckim przy ul. Polnej nie będzie tak prosto. Jeśli nadal opowiadamy tę samą baśń, to byłby to jej rozdział pierwszy – sięgamy do czasów sprzed Ptolemeuszowej Kalisii i po najnowsze odkrycia kaliskich archeologów. Trzy lata temu dowiedli oni niezbicie, że w najbliższej okolicy działała prężna celtycka faktoria, co istotnie wzmacnia tezę o znaczeniu terenów południowo-wschodniej Wielkopolski w historii pradziejów. Innymi słowy, już przed Rzymianami budowaliśmy cywilizację. Celtowie dzięki znajomości wytopu żelaza z rud bagiennych, wykorzystaniu dobrodziejstwa koła garncarskiego i obrotowych żaren oraz uporządkowanej, rozwiniętej strukturze społecznej przynosili szybszy, intensywniejszy rozwój zasiedlanych ziem. Do niedawna zasięg ekspansji tych ludów ograniczano głównie do Śląska, od 2008 r. wiedza o „Calisii przedrzymskiej” zaczyna się upowszechniać.
Forma zaproponowanego monumentu w tym przypadku jest bardzo przypadkowa. Przypomina zwój poszarpanych taśm zwiniętych w niedefiniowalną, raczej eliptyczną figurę. Sięganie po skojarzenia z celtyckimi plecionkami byłoby nadużyciem. Po wizycie na stronie internetowej Roberta Sobocińskiego -  http://www.artproduct.com.pl/robert/bnota.html – jesteśmy bliżsi wyjaśnienia zagadki. Wynika z niej, że artysta do kształtu elipsy jest po prostu przywiązany. Nie głosimy, że te same, ale na pewno bardzo podobne do kaliskiego rozwiązania znalazły się w internetowej galerii autora pod tytułami „Wielka turbulencja” czy „Chaos”. Wystarczy zmienić nazwę. Jak w tej sytuacji szukać analogii z Celtami? Chyba tylko przez skojarzenie ze „wstęgą czasu” i poszarpaną (jak rzeźbione taśmy), bo nie znanymi do końca, ciągle dopisywanymi pradziejami. Kontrowersyjne, tzn. nieatrakcyjne jest samo usytuowanie. Kontrowersyjne wyda się też pewnie to, co napiszemy dalej: okolica raczej zyskuje z rzeźbą Sobocińskiego, sama rzeźba pokazana w tym miejscu traci (pouczające będą pierwsze cztery zdjęcia z internetowej galerii artysty). Nie owijając w bawełnę: o tej pracy usłyszeliśmy „kupa”. I rzeźby żal, bo wcale nie jest zła.  

„Wzbudzony” na szlaku
Na rondzie przy ul. Kresowej stoi kolejna praca. Nazywa się „Wzbudzony”. Jak sam artysta o niej mówi to „ażurowa postać”. Na fotografii Mariusza Hertmanna, którą wybraliśmy do ilustracji tekstu, dobrze ją widać. Z okien pędzącego samochodu trudniej uchwycić ideę. Nam się nie udało nawet po kilku wycieczkach. O tej trzeciej propozycji pisać nie będziemy, bo rzeźba stoi tylko „na razie”; właściwa ma nawiązywać do szlaku bursztynowego. Znowu dochodzimy do początku i Ptolemeuszowej Kalisii. Jedna z opowieści tego ronda mogłaby brzmieć tak: „Wśród uczniów Ptolemeusza wyróżniał się zdolnościami i głęboką wiedzą młody bogaty Rzymianin. Ród jego, od czasu gdy dziad młodzieńca, Marek, odbył pomyślną wyprawę na dalekie północne morze, bogacił się nieustannie i rósł w znaczenie. Przywiezionym wtedy drogocennym bursztynem ozdobiona została loża cesarza Nerona, który odwzajemnił się swojemu ekwicie [rzymska klasa społeczna, do której należeli kupcy]  wieloma łaskami” („Kalisz prastary”).

Śnieg
Śnieg – mamy odwagę twierdzić – rzeźbom służy. Odpowiadając wesołkom, nie dlatego, że stoją one przysypane i w tej otoczce ich nie widać. Geocentryczny model w białej zadymce śmiało mógłby trafić do filmu z gatunku thriller w realiach średniowiecza albo właśnie przeciwnie  –science fiction. W nocnej scenerii rzeźba może się wydać fantastyczną wieżą – bazą obcych cywilizacji wysyłającą błękitne sygnały. O antycznym uczonym i metryce najstarszego grodu w tym kontekście nie trzeba wiedzieć nic. Teraz wystarczy uruchomić wyobraźnię.   
Takie baśnie przychodzą nam do głowy. Albo od mrozu nam się pomieszało, albo w przysypanym śniegiem Kaliszu opowieści rzeźb są mocniej słyszalne.

Anna Tabaka, Maciej Błachowicz

Reklama

O czym mówią rzeźby komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zyciekalisza.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Idea Contact sp. z o.o. z siedzibą w Kalisz 62-800, Spółdzielcza 6

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"