Reklama

Triumfalny powrót z Rio

31/08/2016 11:56

W miniony czwartek przed północą na poznańskim lotnisku Ławica wylądował samolot, którym (z przesiadką w Niemczech) wróciła do kraju z Igrzysk w Rio de Janeiro Marta Walczykiewicz. Wicemistrzynię tych zmagań w kajakarskiej konkurencji K-1 200 metrów i pierwszą kaliską medalistkę olimpijską gorąco witali w stolicy Wielkopolski rodzina, przedstawiciele władz samorządowych Kalisza oraz Kaliskiego Towarzystwa Wioślarskiego, jak również liczni jej sympatycy.

 – Nie spodziewałam się takiego powitania. Wiem, że mam wielu fanów, a ich liczba po sukcesie w Rio de Janeiro wzrosła, jednak to, co spotkało mnie na lotnisku, przeszło moje oczekiwania – stwierdziła Marta Walczykiewicz. – Do mojej świadomości jeszcze nie w pełni dotarło to, czego dokonałam. Na srebrny medal olimpijski czekałam dwadzieścia lat i spełniło się to marzenie, ale to jeszcze nie koniec mojej kajakarskiej kariery.
Mama utytułowanej zawodniczki Wioletta, jej tata Zbigniew, siostra Daria oraz inni członkowie rodziny nie kryli łez wzruszenia. – Zawsze przeżywamy starty Marty niezwykle emocjonalnie, tym razem jednak atmosfera była wyjątkowo nerwowa, ale też i radość po finale K-1 200 metrów przeogromna – powiedział Zbigniew Walczykiewicz.
Mała sala przylotów lotniska Ławica pękała w szwach. Bohaterkę witali przedstawiciele władz Kalisza, między innymi wiceprezydent Piotr Kościelny i wiceprzewodniczący Rady Miasta Edward Prus, prezesi Polskiego Związku Kajakowego, Wielkopolskiego Związku Kajakowego, Kaliskiego Towarzystwa Wioślarskiego, kilkudziesięciu fanów, jak również połączone orkiestry OSP w Iwanowicach i Godzieszach Wielkich dowodzone przez Marka Kuberę.
– Nasze przedsięwzięcie, aby godnie powitać Martę, powiodło się, za co jestem szczególnie wdzięczny władzom Kalisza, za okazaną przez nie pomoc przy organizacji wyjazdu – dodał Lech Burchard, prezes KTW. – Takiej fety na Ławicy jeszcze nie widziano, zaskoczona była nasza zawodniczka, ale jeszcze bardzie pozostali olimpijczycy, którzy tym samym samolotem wrócili do kraju. Nie zapomnieliśmy i o nich. Ogromny bukiet róż otrzymała srebrna medalistka, równie godny jej reprezentacyjny trener Tomasz Kryk, ale kwiatami uhonorowaliśmy także wszystkich polskich sportowców obecnych na tej uroczystości.

Reklama

Więcej w Życiu Kalisza

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości