:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
PILNE
Historia, Twarz - zdjęcie, fotografia
Portal zyciekalisza.pl 18/03/2008 17:10

To jeden z najważniejszych zabytków miasta, prawdopodobnie jeden z cenniejszych w Polsce, choć dotychczas poświęcano mu niewiele uwagi. Linijka w katalogu zabytków, kilka zdań w starszych opracowaniach. Wspaniały obraz Oblicza Pańskiego z kościoła franciszkanów zasługuje, żeby oddać należne mu miejsce

Obraz znajdujący się w ołtarzu Przemienienia Pańskiego (lewa nawa, ołtarz przy kaplicy Męki Pańskiej) przedstawia twarz Chrystusa noszącą ślady męki. Na głowie Boga widnieje korona cierniowa, spod której strużkami płynie krew. Pokazane bardzo szczegółowe rany nie są przypadkowe. Rozerwana broda, opuchnięty prawy policzek, rana na kości jarzmowej, zgodnie z przekazami, odpowiadają rzeczywistym razom zadanym Torturowanemu na krzyżu. To jednak nie wszystko. Dla zrozumienia historii obrazu ważna jest jego oprawa. Oblicze otacza niemal scenograficzna konstrukcja złożona z dwóch quasi-kamiennych stopni i niebiesko--bordowego baldachimu umieszczonego ponad twarzą. Wraz ze swobodnie „puszczoną” tkaniną po bokach głowy Chrystusa całość tworzy tron. Na jego stopniach w pół siedzących, pół leżących pozach pokazano dwa anioły. Co robią w tym miejscu skrzydlaci posłańcy? Czy adorują Boga, czy prezentują obraz – obraz samego Boga? Można kusić się o takie interpretacje, ale z samego sposobu zakomponowania nieziemskich postaci to nie wynika. Częściowo ich zagadkę odkrywa zapis z kroniki kaliskich franciszkanów, mówiący o tym, że aniołowie do wizerunku Chrystusa zostali dodani. Z tego samego źródła dowiadujemy się, że słynący łaskami obraz Oblicza Pańskiego został przeniesiony na obecne miejsce w połowie XVIII w. z nieistniejącego już dzisiaj klasztoru św. Ducha.
Nauka współczesna dotychczas niewiele więcej dołożyła do tych ustaleń. W 1961 r. przeprowadzono konserwację obrazu (niestety, jej dokumentacja nie zachowała się), w wyniku której ściągnięto otaczającą oblicze metalową mandorlę (promienista aureola wokół twarzy). Według karty ewidencyjnej zabytek jest datowany bardzo szeroko na XVII w.; sugeruje się ponadto, że mógł powstać w kręgu oddziaływania „szkoły hiszpańskiej”.  Tymczasem sam wizerunek podpowiada, że należy się udać w o wiele dłuższą drogę. 
 
Droga do ikony
Na temat zewnętrznego wyglądu Jezusa nie ma żadnych danych źródłowych. Już od wczesnego średniowiecza znane były jednak Jego wyobrażenia, a od VIII w. Kościół na Wschodzie czcił Święte Oblicze. Tutaj też, na Wschodzie, miał się znajdować pierwszy wizerunek Chrystusa „nie ludzką ręką malowany” (z grec. acheiropita). Legenda powstania ikony wiąże się z królem syryjskim Abgarem V, władcą księstwa Edessy (współczesna Sanliurfa w Turcji), żyjącym w czasach Chrystusowych. Chory władca, szukając pomocy, posłał do Jerozolimy po Jezusa. Gość nie przybył, ale przesłał chustę (z łac. mantele, z arab. – mandel) z cudownym obrazem – odbiciem swojej  twarzy. Wizerunek, czczony odtąd jako mandylion i najdroższa pamiątka chrześcijaństwa, był przechowywany najpierw w Edessie, a po odbiciu miasta przez muzułmanów znalazł się w Konstantynopolu. Dzisiaj bardzo stare malowidło, oficjalnie tytułowane  „Mandylionem z Edessy”, należy do skarbów Bazyliki św. Piotra w Rzymie, choć nie ma pewności, że jest ono tożsame ze starą relikwią. Wątpliwości nasuwa już chociażby zwykłe porównanie z wieloma obrazami mandylionów, czyli dewocyjnych przedstawień malowanych na Wschodzie i na Zachodzie (tutaj znanych pod nazwą veraikonów i wiązanych z legendą o św. Weronice) według uświęconego wzoru. Być może zatem rację mają ci, którzy twierdzą, że prawdziwą, tj. pierwszą ikoną chrześcijańskiego świata, przedstawiającą twarz Boga, jest chusta z włoskiego miasteczka Manoppello. Całun, który w ostatnich latach wzbudził wiele dyskusji (zwłaszcza po wizycie papieża Benedykta XVI w klasztorze kapucynów, gdzie znajduje się ikona), jest kawałkiem bisioru, czyli bardzo rzadkiego jedwabiu morskiego. Połyskującą w świetle jasną tkaninę znali starożytni, ale obecnie nie jest znana technika, która pozwoliłaby na powierzchnię bisioru nanieść jakikolwiek rysunek (jedwab morski można jedynie jednolicie zafarbować). Na chuście z Manoppello znajduje się jednak wizerunek (odbicie?) twarzy mężczyzny z zaznaczonymi śladami męki. Co istotne, jest to oblicze bardzo podobne do kaliskiego. Owal twarzy, oczy, nos, linia brwi, tak charakterystyczne półotwarte usta z widocznymi zębami oraz zarost na wargach, pozwalają postawić tezę, że szukając ikonograficznego wzoru dla naszego obrazu, należy wziąć pod uwagę relikwię z Manoppello (lub jej inną wersję). Istotna różnica jest jedna: kaliski Chrystus, w przeciwieństwie do włoskiego przedstawienia, ma koronę cierniową, co dodaje przedstawieniu dramatyzmu.
   
Oblicze i duchacy
Veraikony, czczone jako relikwie, były niezwykle popularne zwłaszcza od XIII w., kiedy Innocenty III (1161-           -1216) ustanowił instytucję Oblicza Pańskiego. Ten sam papież zatwierdził regułę zakonu Świętego Ducha (Ordo Fratrum Canonicorum Regularium Sancti Spiritus de Saxia), sprowadził nową formację nad Tybr oraz wprowadził procesję ze Świętym Wizerunkiem od Bazyliki Piotrowej do kościoła duchaków i z powrotem.
Duchacy de Saxia do Kalisza zostali sprowadzeni przed 1282 r., największy rozkwit klasztor przechodził w XV w., kasacja nastąpiła w 1786 r. Jego zabudowania do rozbiórki w 1804 r. stały na Przedmieściu Toruńskim (dzisiaj kwartał między ul. Babiną a pl. Kilińskiego). Zgodnie ze swoją regułą duchacy nad Prosną (zasypaną Babinką) założyli szpital. Tutaj dbali o najbiedniejszych, najuboższych i chorych. Trzy razy w roku wychodzili w miasto z procesją, jedna z nich odbywała się w Święto Oblicza Pańskiego (druga niedziela po Trzech Królach). W tym kontekście wiadomość, że wizerunek, obecnie u franciszkanów, pochodzi z kościoła szpitalników odzyskuje swój właściwy kontekst. Umęczone, ale miłosierne i pełne miłości Oblicze miało służyć zakonnikom jako wzór poświęcenia.
   
Odzyskany veraikon?
Znaczenie odzyskują także trzy brązowe fałdy widoczne pod brodą Jezusa na omawianym obrazie. Skąd się tutaj wzięły? Czy to fragment zamalowanej chusty – dawnego veraikonu? Jaką postać płótno miało pierwotnie?
Jak się wydaje, wolno przyjąć, że mandylion znajdował się w ołtarzu (przed ołtarzem?) skromnego kościoła duchaków i stąd w czasie procesji mógł być wyjmowany, aby towarzyszyć wiernym. Czy dlatego jego boki zostały zniszczone i potem odcięte? Czy przeróbkę należy raczej wiązać z „przeprowadzką” wizerunku do kościoła franciszkanów, gdzie malowidło trafiło do bocznego ołtarza Przemienienia Pańskiego?    
W świetle na powierzchni obrazu rysuje się dobrze widoczny kontur, który wokół twarzy Chrystusa „wycina” formę gruszki. Kształt ten dzisiaj obudowuje osiemnastowieczny w swoich formach tron. Jego poszczególne części – baldachim z lambrekinowym ornamentem, materia po bokach, stopnie z aniołami – są wykonane zupełnie inaczej niż najcenniejsza na płótnie twarz Chrystusa. Samo oblicze, przez sposób malowania przypominające wirtuozerię późnogotyckich warsztatów, jakby świeciło własnym blaskiem. To efekt nałożenia kilku warstw farby (laserunków) – jasne białe podkłady położone wcześniej prześwitują przez sinozieloną warstwę wierzchnią. Śladu pędzla nie widać, faktura obrazu jest gładka i lśniąca. Taki efekt fakturowy, charakterystyczny dla malarzy nurtu niderlandzkiego, znawcy dawnego malarstwa przyrównują do powierzchni agatu. Tradycja, której symbolem jest mistrzostwo Jana van Eyck, kazała artystom bardzo szczegółowo oddawać detale. Tak właśnie, z pietyzmem i drobiazgowością, są malowane łzy, krople krwi, rany i ciernie korony na naszym wizerunku.

Dwa obrazy w jednym
W świetle powyższych informacji jak określić czas powstania obrazu Oblicza Pańskiego i skąd wywodził się jego twórca? Chusta z Manoppello miała służyć za wzór tylko do XVII w. Jednocześnie zastanawia, niewystępująca w pierwowzorze, korona cierniowa – atrybut charakterystyczny dla północnoeuropejskich szkół malowania. Być może zatem wizerunek jest jeszcze starszy niż zwykliśmy uważać, a stwierdzenie „szkoła hiszpańska” należy raczej wiązać z szerokim oddziaływaniem twórców z Niderlandów.
Obraz z pewnością wymaga dalszych, szczegółowych badań, także fizykochemicznych. Niezależnie od ich wyników, już dzisiaj warto podkreślić, że w Kaliszu mamy zabytek – wizerunek od wieków otoczony kultem – z pewnością wysokiej klasy artystycznej. Malowidło zasługuje na oddzielne miejsce w ikonografii i historii miasta nad Prosną. 

Reklama

Twarz Boga komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zyciekalisza.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Idea Contact sp. z o.o. z siedzibą w Kalisz 62-800, Spółdzielcza 6

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"