Reklama

W tym rejonie wystawiają posag przed dom

18/07/2019 11:02

Komplet mebli wypoczynkowych, sprzęt AGD, kilka pralek, telewizory, sprzęt do siłowni, to tylko niektóre ze „skarbów” jakie w ramach posagu wniósł do małżeństwa jeden z mieszkańców Bogucic (gmina Blizanów).

   Wystawka dowodzi, że pan młody  nie wszedł do związku z pustymi kieszeniami. Ze strony rodziców panny młodej może  będzie to porządna „bryka” i przynajmniej 400 – metrowa chałupa. Wszystko to byłoby piękne i ładne gdyby było prawdziwe. Widoczne na zdjęciach przedmioty są stare, zużyte i nie nadają się do użytku. Dlaczego w takim razie tak bogata wystawka bezużytecznych rupieci?

   W gminie Blizanów,  a konkretnie w Rychnowie i najbliższych okolicach kultywowane są oryginalne zwyczaje, z jakimi nie spotkamy się w innych rejonach powiatu kaliskiego. Jednym z nich są tzw. dekoracje przypominające o posagu młodej lub młodego. W noc poprzedzającą zawarcie małżeństwa przez parę narzeczonych, na podwórzu lub przed posesją przyszłej panny i młodego wystawiane są przez młodzież stare sprzęty elektroniczne, meble i artykuły gospodarstwa domowego. Rozsypywana jest także słoma. Takie wystawki zazwyczaj udają się, bo ani młodzi czy też ich rodzice nie będą poświęcać nocki poprzedzającej ślub i wesele na pilnowanie by udaremnić zrobienie psikusa.

Reklama

   Na tym nie koniec zwyczajowych niespodzianek czekających młode pary. Kolejnym są tzw. wywoziny. We wtorek kończący karnawał w Rychnowie udekorowanymi ciągnikami z przyczepami po wsi wożone są pary, które od Wielkanocy do końca karnawału wzięły ślub. Tym razem młodzi małżonkowie nie dbają o piękne stroje, wręcz przeciwnie, zakładają stare ciuchy, zapinają koszule i bluzki pod szyję i jeszcze zakładają coś na głowę.

   Dlaczego? Otóż wywoziny są udane kiedy mieszkańcy obficie posypią ich popiołem. Popiół sypie się w dużych ilościach. Używa się do tego wiader, łopat czy też garnków. Sypią się wszyscy, czekający na przejazd przed domami jak i ci z przyczep. Wywozinom towarzyszy głośna muzyka. Na koniec do domów młodych schodzą się uczestnicy niedawnego wesela, aby gościć się i bawić ponownie, aż do północy. Zwyczaje nad wyraz oryginalne, przez innych być może niezrozumiale, ale w Rychnowie i okolicznych wioskach tolerowane i kultywowane.

Reklama

 

(grz)

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-07-18 17:19:47

    no, popatrzcie , jak to się ta wieś podkaliska beztrosko bawi ???? A TAK ZABRAĆ IM TE UNIJNE DOPŁATY DO ICH WŁASNEGO GRUNTU , ZMIENIĆ KRUS , NA OPŁATY ZUS , JAK WSZYSTKICH POLAKÓW ---- I SZYBKO OPRZTOMNIEJĄ , PRZESTANĄ WYMYŚLAĆ SOBIE ZABAWY , RECHOTAĆ Z NICZEGO ---DO ROBOTY KASTO ROLNICZA , DO ROBOTY ---- TAK DALEJ BYC NIE MOŻE , BO WSZYSCY POLACY NIE MYŚLĄ W NIESKOŃCZONOŚĆ PONOSIĆ KOSZTÓW TEGO , ŻE WY JESTEŚCIE ROLNIKAMI , BO WIADOMO ---PANAMI TEŻ NIGDY NIE BĘDZIECIE .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-07-18 17:54:52

    Pojęcie " tradycja" nie jest ci znane? Zazdrościsz dopłat,to weź się do roboty. Nie licz komuś pieniędzy, które ciężko zarobił.Przestań rozpowszechniać historie nie znając faktów. Nie wiesz ile wyrzeczeń i jakie wymagania trzeba spełnić, żeby dostać dopłaty. Nie masz pomysłu na życie, ani ambicji. Ktoś cię gnębi i chcesz sobie ulżyć.Pamiętaj bez rolników nie masz co jeść, bo wyobraź sobie, że w markecie są o dziwo produkty z roli- ze wsi. Jakbyś nie zauważył (a czytanie ze zrozumieniem jest już w szkole podstawowej-cóż, pewnie nie byłeś) w artykule napisane jest,że są wystawiane stare rzeczy,nie nowe. Poza tym nie za twoje pieniądze! Na wsi wyobraź sobie mieszkają ludzie wykształceni i zdecydowanie z większą kulturą niż ty.Ludzie,którzy kultywują tradycję i historię. Ale dla ciebie kultura,historia,tradycja nic nie znaczą. Lepiej "bawić się" w multi-kulti i lgbt. Znajomość ortografii i języka polskiego też sprawia ci trudność. Polecam następnym razem ugryźć się w język i przemyśleć coś zanim coś napiszesz, a przede wszystkim zajrzeć do słownika ortograficznego (tak, one istnieją). Nie pozdrawiam.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-07-19 00:02:12

    Jest jeszcze jedna tradycja w naszym regionie (MOJA ULUBIONA!) mianowicie tzw. półpoście. Dawno, dawno temu w połowie Wielkiego Postu nocą, zazwyczaj młodzież, malowała szyby w domostwach wapnem lub sądzą wymieszaną z tłuszczem- zwłaszcza w tych, gdzie mieszkały panny na wydaniu. Wystawiano bramy, furtki i sprzęt gospodarczy np. pług, brony. Po czym roznoszono te elementy po całej wsi. Następnego dnia gospodarze szukali swoich własności. Była to okazja aby pomagać sobie nawzajem, wymieniać się znalezionym sprzętem ale również okazją aby w zimny dzień pokrzepić się w trakcie poszukiwań... Obejścia domów sypano też słomą, sianem lub trociną. Kobiety grabiły, zamiatały i biadoliły (jak to kobiety ;) Półpoście było rozrywką po długiej, mroźnej zimie dla wszystkich. Młodzież psotowała ale nazajutrz razem z dorosłymi pomagała sprzątać. Był to powód aby wyjść z domów, spotkać się, pożartować... Piszę o tej tradycji w czasie przeszłym ponieważ ona zanika!!! Chłopcy, którzy ją kontynuują nazywani są chuliganami i bandziorami. Stawia się patrole policyjne, uruchamia monitoring aby ich przyłapać i ukarać. A przecież czy Oni wybijają szyby, przywłaszczają cudze mienie, demolują i przewracają całą wieś do góry nogami? NIE!!! Posypią słomą, zastawią drzwi wejściowe do szkoły stojakiem na rowery i to byłoby na tyle... Mam nadzieję, że mój syn gdy dorośnie będzie mógł kontynuować tą tradycję z kolegami. I dostaną ode mnie błogosławieństwo... A na drugi dzień wezmę grabie i posprzątam wejście do szkoły, oddam furtkę sąsiadowi albo umyję okno umazane wapnem... pozdrawiam

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama