:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Polityka, Wiele hałasu o… hałas - zdjęcie, fotografia
Portal zyciekalisza.pl 22/04/2009 12:47

Czy jesteś czytelniku zmęczony, zestresowany  i ogólnie zdesperowany z powodu sąsiadów, którzy bez żadnego szacunku dla ciebie, mieszkającego za ścianą, klepią kotlety o godzinie 6:00 rano, wiercą coś wiertarką o 7:00, rzucają „mięsem” świątek, piątek i niedziela w głośno prowadzonych rozmowach–awanturach, słuchają muzyki hip–hop/rap/techno /heavy metal o każdej porze dnia i nocy? Jeżeli tak, to witaj w klubie

Terroryzm dźwiękowy
Hałas towarzyszy nam wszę-
    dzie: na ulicy, w samochodzie, w pracy. Chcielibyśmy się przed nim schronić w zaciszu domowego ogniska, a tam –  masz babo placek – też hałas. A że od tego hałasu już nie ma dokąd uciec, więc trzeba o domowy spokój walczyć. Tym bardziej, że przepisy w tej materii znacznie się unowocześniły na korzyść poszkodowanego, a nawet są egzekwowane!
I aby od razu wytrącić z ręki broń hałasotwórcom, obalimy sobie zaraz kilka mitów i stereotypów, którym hałasotwórcy owi się podpierają. Otóż,  utarło się mówić, że CISZA NOCNA TRWA  OD 22:00 DO 6:00 (podpórka nr 1) i że do godz.22 można robić co się komu podoba –  to pozostałość po ustroju socjalistycznym, czasem jeszcze pokutująca w zdezaktualizowanych regulaminach lokatorskich. Nie ma czegoś takiego w obecnym prawie polskim. KAŻDY MA PRAWO DO CISZY WTEDY, KIEDY CHCE, czy to  7:00,  11:38, czy 17:45. A tych, którzy się z tym nie zgadzają,  odsyłam  do obowiązkowej lektury artykułu 51, paragraf 1 kodeksu karnego lub stymulującej na ten temat rozmowy z prawnikiem.  Dowiedzą się wtedy, że każda osoba, która nagminnie zakłóca sąsiadom wypoczynek hałasując, podlega karze grzywny, a w skrajnym przypadku – nawet eksmisji.
Że HAŁAS TO DECYBELE, GŁOŚNE DŹWIĘKI to hałosotwórców podpórka nr 2. A przecież oni wcale tak głośno nie grają (tłumaczą się hałasotwórcy), przecież te subwoofery tak cichutko sobie mruczą łup … łup, łup, łup... I w tym względzie się nasi uprzykrzeni sąsiedzi zza ściany też mylą, bo współczesna definicja hałasu to „KAŻDY DŹWIĘK NIEPOŻĄDANY lub SZKODLIWY dla zdrowia ludzkiego”. Nawet taki dźwięk, którego nie słychać, bo i takich mamy dookoła siebie zatrzęsienie, a szkodzą  nawet bardziej niż te, które słychać. A że hałasotwórcy to też (przeważnie) ludzie, więc w humanitarnym geście chciałabym ich ostrzec, że hałas, który wytwarzają, sam ich niszczy.
Hałas to dźwięk, a dźwięk to wibracje, które przenoszone przez powietrze, wodę czy ciała stałe stwarzają falę dźwiękową, która sobie biegnie i biegnie, tak długo, aż naturalnie zaniknie lub zostanie czymś zablokowana. Fale dźwiękowe mają różne częstotliwości, im dźwięk jest niższy, tym też niższa jest i jego częstotliwość, którą mierzy się w Hertzach (Hz) i które poniżej 20 Hz przestają być dla człowieka słyszalne. Głośność dźwięku mierzona jest w decybelach, dla przykładu: szept lub tykanie zegara – to 20 decybeli, normalna rozmowa – 30 do 40 decybeli, głośna muzyka to 80–100 (komfort muzyczny to 40–60 decybeli), dyskoteka 100–110 (tyle co silnik samolotu), przy 140 decybelach zaczyna się ból fizyczny, a 200 decybeli może spowodować śmierć.
Nie tylko decybele są groźne. Dźwięki niskie (basowe), chociaż czasami są ledwo słyszalne, są niezgodne z rytmem ludzkiego organizmu i wprowadzają w organizm „stan alarmowy”, co z kolei prowadzi do stresów, stanów lękowych, drażliwości, bezsenności, a nawet agresji.  Nieprzypadkowo, dźwięki takie wykorzystuje się w filmach kryminalnych i horrorach. Niesłyszalna częstotliwość ok. 7 Hz. ( bez problemu emitowana przez nowoczesne subwoofery) może doprowadzić nawet do zawału serca.
W dźwięki niskie obfituje współczesna muzyka młodzieżowa, która do tego grana na pełny regulator wpływa na system nerwowy i może maniakalnego jej słuchacza doprowadzić do rozstroju nerwowego i utraty słuchu. Słuchacz taki w wieku lat trzydziestu ma słuch czterdziestopięciolatka, a w wieku lat sześćdziesięciu często jest już kompletne głuchy.
Nawiasem dodam, że muzyka muzyce nierówna. I nie chodzi tu wcale o snobizm. Są rodzaje muzyki, które działają odprężająco; muzyka klasyczna, poważna, jazz czy łagodny pop spełniają warunki stawiane przez nasze własne ucho, w przeciwieństwie do techno czy heavy metalu. Oczywiście i tutaj obowiązuje uniwersalna zasada „z umiarem”.
   
Hałaśliwi sąsiedzi
– jak skutecznie walczyć?
Hałas, który wdziera się do naszej sypialni od sąsiada po lewej czy prawej stronie irytuje do granic możliwości. I co z takim sąsiadem zrobić? Ano, jest kilkanaście sposobów na  sąsiada–hałaśnika:
1.  Można wyciszyć swoje mieszkanie. Zaznaczam, że kosztowne to i zawodne, bo niskie dźwięki są trudno zniszczalne i przedostają się przez przeszkody.
2.  Można nieprzyjemny hałas tłumić innym, tzw. białym hałasem, np. zainstalować sobie wielką fontannę na środku pokoju, jej szum będzie maskował dźwięk, który nas irytuje. Też kosztowne, a i miejsca na fontannę w M3 za mało.
3.  Można sąsiadowi–hałasotwórcy zagrać na cały regulator  coś z płyty „głośny sąsiad”, np. odgłos młota pneumatycznego (120 decybeli) ale litość nad innym sąsiadami nie pozwala. Oni przecież sobie na to nie zasłużyli.
4.  Można oczywiście – i należy – starać się polubownie  załatwić sprawę z sąsiadem.
5.  A gdy sąsiad–hałaśnik na polubowne prośby wyjątkowo odporny, jest już w XXI wieku szansa, aby go z pomocą policji i sądu uciszyć, a nawet wyeliminować z naszego  sąsiedztwa.
Jeżeli prośby nie skutkują, należy zgłosić problem do zarządu budynku, najlepiej na piśmie. Manewr ten skuteczność zwykle ma żadną, ale przyda się jako dowód w sądzie. Następnym etapem jest rozmowa z dzielnicowym, który prędzej czy poźniej do natrętów zza ściany dotrze i rozmowę z nimi przeprowadzi. W momentach „już tego dłużej nie wytrzymam” wskazane jest wykręcenie 997. Interwencja policji (można sobie zastrzec anonimowość) i uderzenie mandatem w kwocie  200 złotych po kieszeni bardzo często kładzie problemowi kres. Tym bardziej, że jeżeli mandat pozostanie niezapłacony, to w akcję wkracza komornik. Ale jeżeli sąsiad to ambitna bestia i przed policją się łatwo nie ugina, to po kilkakrotnych interwencjach stróże porządku sami kierują sprawę do sądu.
Można też samemu założyć sprawę  z powództwa cywilnego. Różnica między sprawą założoną przez policję a sprawą cywilną jest taka, że ta pierwsza nie kosztuje i nie trzeba się stawić do sądu, natomiast w przypadku tej drugiej –  założenie sprawy kosztuje 300 zł. No i trzeba zjawić się na rozprawie. Sądy mają takich przypadków wiele i niestety trzeba czekać kilkanaście miesięcy, ale jeżeli na końcu tych miesięcy widać zielone światło spokoju – to czekać warto. W międzyczasie można sobie gromadzić dalsze dowody „działalności” sąsiada. Dobrze jest gdy inni sąsiedzi potwierdzą, że im też „czarna owca” z klatki przeszkadza; znając życie, większość jednak nabierze wody w usta.
Oczywiście nie należy przesadzać  w tym dochodzeniu „swego” i się zatracić. Wyrozumiałość i zdrowy rozsądek, a nie zemsta za wszelką cenę – to najlepszy przewodnik we wszystkich aspektach życia, nie tylko  w walce z hałasem.
Każdy ma imieniny, raz w roku jest sylwester, dziecko – niestety – często płacze,  pies musi zaszczekać i remont mieszkania też trzeba zrobić. To są dźwięki życia.  Ale jeżeli ktoś nie może sobie poradzić z sąsiadem, który bębni przez kilka godzin dziennie lub w pijackim widzie ustawicznie się awanturuje – to zapewniam – nie trzeba tego w pokorze znosić.

 

Eleonora Serwanski
   
 

Reklama

Wiele hałasu o… hałas komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Sprzedaż - Wynajem - Serwis

Zapewniamy profesjonalną obsługę serwisową i dostawę części zamiennych do wózków widłowych TOYOTA - BT Nasza oferta obejmuje przeglądy i naprawy..


Mieszkanie 2 pokojowe przy ul.

Mieszkanie 2 pokojowe 38 m2 po remoncie wynajmę dla osób niepalących. 1200zł+media+ czynsz


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zyciekalisza.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Idea Contact sp. z o.o. z siedzibą w Kalisz 62-800, Spółdzielcza 6

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"