:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
PILNE
Polityka, Wróciłem Brukseli zostałem eurosceptykiem - zdjęcie, fotografia
Portal zyciekalisza.pl 15/04/2009 11:43

Nie wiem czym kierowali sie organizatorzy ale zakwalifikowali mnie do 10 osobowej grupy polskich dziennikarzy mających polecieć do Brukseli by zwiedzić siedzibę władz Unii Europejskiej.
 Tuż przed wyjazdem wyraźnie sugerowano mi bym w swych tekstach piał z zachwytu nad Unią. Do głowy im nie przyszło, że chcę pisać prawdę

Seminarium dla dziennikarzy zorganizowało Biuro Informacyjne Parlamentu Europejskiego w Polsce. Do okazałego budynku przy ul. Jasnej w Warszawie wejść może każdy. Ale jeśli nie ma specjalnego zaproszenia, zakończy wizytę na parterze. Najpierw każdy wchodzący jest sprawdzany w recepcji. Później, na odpowiedni poziom pojedzie windą, którą może uruchomić tylko pracownik biura wyposażony w specjalną kartę. Ale na tym nie kończą się zabezpieczenia – przy wyjściu z windy czeka kolejny strażnik. Jest uprzedzony telefonicznie, że za chwilę na dane piętro przyjedzie taki i taki człowiek. Strażnik uważnie przygląda się gościom i wpuszcza ich do pomieszczenia przypominającego akwarium. Różnica polega na tym, że tutaj jest troje drzwi. Po sforsowaniu pierwszych, przed otwarciem kolejnych, trzeba poczekać, aż pierwsze się zamkną i dopiero wtedy można iść dalej.

Myśleć jak Europa
Jeszcze w Polsce okazuje się, że seminarium zawierało elementy propagandowe, obliczone na przyjęciu przez dziennikarzy tylko europejskiego punktu widzenia. Zaplanowany wykład prof. Elżbiety Skotnickiej – Ilasiewicz, przez lata współpracującej z Urzędem Komitetu Integracji Europejskiej, rozwiewa wszelkie wątpliwości. – Dlaczego tylko 20 proc. Polaków deklaruje, że w czerwcu pójdzie głosować w wyborach do Parlamentu Europejskiego? To przecież wasza wina. To wina dziennikarzy, którzy nie uświadamiają ludzi, odbiorców waszej twórczości, jakie znaczenie mają czerwcowe wybory – mówi profesor Skotnicka –Ilasiewicz w emocjonalnym wykładzie. Część dziennikarzy z 10–osobowej grupy, pewnie z nieznośnym poczuciem winy, milczy. – Ale jak mam przekonać pana Kazia, który regularnie czyta ,,Życie Kalisza’’, żeby 7 czerwca poszedł do lokalu wyborczego, skoro Polskę będzie reprezentować 47 posłów, którzy z kolei nie będą reprezentować interesu narodowego, tylko interes swoich frakcji? Jak mam go przekonać, żeby poszedł na wybory, skoro polityka w Polsce ogranicza się do sporów o to, kto ma zabrać głos podczas oficjalnego spotkania, a nie o to, co będzie na spotkaniu powiedziane? Wreszcie, co mam mu przekazać o wyborach do Parlamentu Europejskiego, skoro najważniejsze decyzje zapadają w Komisji Europejskiej, a jej skład nie podlega powszechnemu wyborowi? – pytam retorycznie. – Ależ upraszczasz – oburzają się koledzy dziennikarze. Gdy proszę o wskazanie istotnych, naprawdę istotnych różnic, w programach Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości nie pada rzeczowa odpowiedź. – Oczywiście, że się różnią, bo kłócą się non stop o wszystko. To znaczy, że różnią się nieco we wszystkim – słyszę kolejny raz te same ogólniki.

Po co Sejm i Senat???
– Wybory do Parlamentu Europejskiego są naprawdę ważne –  mówi całkiem poważnie Piotr Wolski, attache prasowy Biura Informacyjnego Parlamentu Europejskiego w Polsce, opiekun grupy. – 80 proc. ustaw, jakie przyjmuje polski Sejm, to ustawy przyjęte przez PE.
– Stanisław Michalkiewicz twierdzi, że nawet 93 proc. prawodawstwa uchwalanego na Wiejskiej, to prawo przyjęte w Strasburgu, ale nawet, jeżeli jest to 80 proc. rodzi się pytanie: po jaką cholerę nam Sejm i Senat, skoro 80 proc. polskiego prawa uchwala nam Parlament Europejski? Chyba właśnie te informacje należy rozpowszechnić w Polsce: przedstawiciele różnych partii kłamią w kampaniach wyborczych, że coś zmienią, później udają, że się kłócą i w bólach dochodzą do kompromisu, a tymczasem nie mają zbyt wiele do powiedzenia. Są tylko maszynkami do głosowania. Kukiełkami wręcz, którym ręce podnoszą urzędnicy w Brukseli, albo szefowie partii – mówię, a opiekun grupy taktownie milczy.

Dziękować za tańszy roaming
Na Okęciu okazuje się, że w samolocie z dziennikarzami polecą również niektórzy europosłowie. Najwięcej zamieszania wokół siebie robi Jacek Saryusz Wolski i trudno się mu dziwić. Już wie, że zwyciężył w rankingu europosłów, przygotowanym przez ,,Rzeczpospolitą’’. Uwielbiany przez komercyjne media, zachłyśnięte europejskością Platformy Obywatelskiej, błyszczy. Zupełnie inaczej wyglądają i zachowują się posłowie PSL – Piast: Janusz Wojciechowski i Zbigniew Kuźmiuk. Oni już wiedzą, że nie mają szans na reelekcję, bo nie znaleźli miejsca na listach wyborczych liczących się ugrupowań. A ich własne jest zbyt słabe, żeby przekroczyło wymagany, 5–procentowy próg wyborczy. Ze znalezieniem zatrudnienia nie powinni mieć jednak kłopotu. Przynajmniej Janusz Wojciechowski, który cieszy się ogromną popularnością jako adwokat. W samolocie jest również poseł Bogdan Golik z Leszna, o którym głośno było kilkanaście miesięcy temu, bo został oskarżony o gwałt na prostytutce. Gdy afera wybuchła, przez kilka dni był na czołówkach wszystkich mediów. Gdy jednak prokuratura umorzyła postępowanie wobec niego, czyli gdy okazało się, że gwałtu nie było, Golikiem nikt się nie zainteresował. Teraz jest obiektem żartów i wdzięcznym tematem anegdot. – Podczas poprzedniego seminarium dla dziennikarzy, mieliśmy kłopot w samolocie – opowiada Piotr Wolski. – Zasłabł jeden z pasażerów. Ale na miejscu był poseł Golik, weterynarz z wykształcenia, który dokonał fachowej reanimacji.
Z niewielkim plecakiem podróżuje do Brukseli Dariusz Rosati. To właśnie na nim skupia się uwaga kolegów – posłów. Właśnie 30 kwietnia ,,Fakt’’ opublikował jego zdjęcia, gdy pije alkohol. Jeden egzemplarz gazety krąży między rzędami siedzeń w klasie ,,biznes’’ samolotu. Posłowie mają niezłą zabawę...
Na lotnisku w Brukseli niespodzianka – na 10–osobową grupę dziennikarzy i ich opiekuna czeka luksusowy autokar z 50  miejscami, który wiezie nas do europejskiego centrum miasta, wprost przed siedzibę Parlamentu Europejskiego. – I zobaczcie – mówi jeden z dziennikarzy. – Chyba Jerzy Buzek forsował tutaj zmniejszenie taryf roamingowych w Unii Europejskiej. No i dzięki temu, że zajął się tym PE roaming jest zdecydowanie tańszy...
– Ale gdyby nie koncesjonowanie działalności telekomunikacyjnej, na rynku telefonów komórkowych działałoby kilkudziesięciu operatorów. Wtedy za sms–a do Polski płacilibyśmy na pewno dużo mniej niż 1,50 zł. Więc gdzie tu sukces? – myślę sobie, ale nauczony doświadczeniem zachowuję tę uwagę dla siebie. Po 20 minutach docieramy do hotelu Leopold, położonego 3 minuty drogi od siedziby PE. Unia nie oszczędza na propagandzie i zapewnia dziennikarzom godziwe warunki – doba w pokoju kosztuje 280 euro, plus 35 euro wyżywienie. Za sam pobyt w hotelu grupy dziennikarzy podatnicy zapłacą więc ponad 30 tys. zł. Bo uczestnicy seminarium nie płacą ani grosza/eurocenta. (q)

Więcej w Życiu Kalisza

\"\"

Reklama

Wróciłem z Brukseli, zostałem eurosceptykiem komentarze opinie

  • advokat - niezalogowany 2009-04-20 18:13:56

    Związek Socjalistycznych Republik Europy, czyli Unia Europejska skończy tak jak skończył ZSRR,czy Jugosławia i rozleci się z hukiem armat na kawałki. Obawiam się tylko, że Polska z tego wyjdzie terytorialnie jako Księstwo Warszawskie!

  • sms - niezalogowany 2009-04-16 15:41:03

    "gdyby nie koncesjonowanie działalności telekomunikacyjnej, na rynku telefonów komórkowych działałoby kilkudziesięciu operatorów" :))) Szanowni Panowie, z całym szacunkiem dla Waszej Wiedzy, wskażcie jakikolwiek kraj, gdzie działa "kilkudziesięciu operatorów".

  • P60 - niezalogowany 2009-04-16 15:27:06

    Baaardzo rzeczowy i merytoryczny argument. Po prostu ręce opadają

  • :) - niezalogowany 2009-04-15 12:46:25

    niech się autor artykułu przeniesie na Kubę. jak mu źle :)

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Mieszkanie 2 pokojowe przy ul.

Mieszkanie 2 pokojowe 38 m2 po remoncie wynajmę dla osób niepalących. 1200zł+media+ czynsz


Sprzedaż - Wynajem - Serwis

Zapewniamy profesjonalną obsługę serwisową i dostawę części zamiennych do wózków widłowych TOYOTA - BT Nasza oferta obejmuje przeglądy i naprawy..


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zyciekalisza.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Idea Contact sp. z o.o. z siedzibą w Kalisz 62-800, Spółdzielcza 6

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"