:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Zagranica oczyma naszych emigrantów, braku miłości rodzą dzieci - zdjęcie, fotografia
Portal zyciekalisza.pl 31/01/2019 00:00

Problem młodocianych w ciąży nie leży w ich niewiedzy na temat współżycia. Często nastolatki uprawiają seks świadomie

Do szpitala zgłosiła się nastolatka. Przywiozła ją ciocia, która zauważyła, że jej siostrzenica od kilku tygodni ma jakoś dziwnie nabrzmiały brzuch. Dziewczyna skarżyła się na boleści, więc natychmiast trafiła na badania z podejrzeniem zapalenia wyrostka robaczkowego. Okazuje się jednak, że operacji nie będzie, bo jest to siódmy miesiąc ciąży. Jak to się stało? Kiedy? Dlaczego? – na te pytania niechętnie po raz pierwszy odpowiada w obecności lekarza. Jak wynika z jej opowieści, nie wiedziała co robić, więc ciążę ukrywała, nosząc ściskający pas poporodowy, ale już nie może go włożyć, bo powoduje bóle w podbrzuszu. Już niedługo zostanie mamą. Nie wie, czy da radę sprostać temu wyzwaniu. Ma zaledwie 16 lat. Jej świat się zmienia i zamyka się przed nią możliwość wykorzystania młodości.

Statystyki mówią za siebie Według danych Głównego Urzędu Statystycznego kobiety planują dzieci najczęściej między 20. a 29. rokiem życia i stanowią one około 65,5 proc. ogółu rodzących rocznie. Ponad 20 proc. rodzących pierwsze dziecko przekroczyło 30. rok życia, jednak prawie 7 proc. z nich to młode dziewczyny, które nie ukończyły 19. roku życia. Pozytywnym zjawiskiem jest spadek udziału kobiet najmłodszych, które należą do grupy wiekowej poniżej 17 lat. Na każde tysiąc urodzeń rocznie przypada średnio 10 nastolatek.

Zgubiła ich ciekawość
Dziś dojrzałe już kobiety, które borykały się dawniej z wczesną ciążą, opowiadają, że powodem rozpoczęcia życia seksualnego u nastolatki jest często chęć zbadania nieznanego. Kilkanaście lat temu zajęcia z przedmiotu biologii nie mówiły o skutkach macierzyństwa. W domach również nie podejmowano tematu o dojrzewaniu seksualnym, bo bano się mówić wprost o nagości i seksualności. Młode dziewczyny wymieniały się zdobytymi potajemnie informacjami i doświadczeniami podczas szkolnych przerw. Chciały spróbować „jak to jest”. Koleżanki wielokrotnie mówiły w szkole o podbojach miłosnych, o przystojnych, szarmanckich chłopakach, którzy potrafią wspaniale przytulać. Historie były romantyczne, ale często ubarwione. One jednak o tym nie wiedziały. Myślały, że to prawda. Dziewczyny pewne siebie wierzyły, że dzięki opowieściom starszych koleżanek mają dużą wiedzę i też mogą spróbować. Rzeczywistość jednak bardzo często obalała mity, a ciekawość okazywała się zgubna. Potem pojawiały się rozczarowanie i żal. Chciały mieć prawdziwy dom „Źle ci w domu było? Jedzenie miałaś podane, ciuchy wyprane, posprzątane, a teraz zobaczysz, co to życie! Idź do tego, co zrobił ci dziecko i niech płaci! Niech cię utrzymuje. Nie mamy zamiaru wstydzić się za ciebie! Łazisz gdzieś po dyskotekach, to teraz pytaj, czy cię tam przenocują, bo my nie mamy zamiaru opiekować się dwójką dzieci!” – takie słowa słyszy większość nastolatek, które właśnie poinformowały rodziców o swojej ,,wpadce”.

Niestety agresja rodzi agresję.
Pozostaje spakować torbę i uciekać z domu. Gdzie się podziać? Mocny argument, że jest się w ciąży powinien sprawić, że prawo zapewni ochronę. Można się zwrócić o poradę do domów opieki społecznej. W placówce pn. Dom Życia Poczętego działającej w Odolanowie, którą prowadzą siostry zakonne, przebywało w 2006 roku  sześć matek samotnie wychowujących dzieci. Najstarsza z nich miała 21 lat, najmłodsza – 17. Była też  14-latka. Przebywają tu zarówno dziewczyny z ubogich lub patologicznych rodzin, jak i te, których rodzinny status społeczny jest bardzo dobry, ale rodzice odmówili im pomocy.
– Zgłaszają się, bo nie mają gdzie mieszkać. Paradoksem jest, że dziewczyny zaszły w ciążę świadomie, z założeniem, że dzięki dziecku uda im się wreszcie zbudować stabilny dom i stworzyć rodzinę, w której panuje miłość, jakiej pewnie nigdy nie miały – mówi siostra Rita, opiekująca się placówką. – Niestety są porzucane przez mężczyzn oraz rodziców, którzy nie chcą w domu niepełnoletniej z dzieckiem. Kiedy trafiają do odolanowskiej placówki, zachowują się często arogancko w stosunku do opiekunów, dając do zrozumienia, że wiedzą wszystko na temat ciąży, że są teraz pod ochroną i nie można im nic zrobić. Są też takie, które planowały być może samobójstwo ze względu na beznadziejną sytuację rodzinną i finansową.
Inne są pokorne, ale myślą o usunięciu ciąży, bo zdarzyła się w nieodpowiednim momencie. Wtedy przekonuje się je do opieki nad życiem poczętym, ale również pokazuje, że to małe dziecko, które w sobie już noszą, jest najpiękniejszym prezentem, jakie otrzymały od losu. Kobiety uczestniczą we wspólnych zajęciach z psychologiem. Razem gotują, sprzątają, opiekują się dziećmi, dbają o swój dom, wymieniają się doświadczeniami. Później, kiedy ciąża jest już zaawansowana, przyszłą niepełnoletnią matką opiekują się inne przebywające w placówce. Gdy przychodzi czas rozwiązania, kilkakrotnie przyjeżdża pielęgniarka lub położna przygotowująca przyszłą mamę do wizyty w szpitalu.

Ciąża to nie wstydliwa choroba
W przypadkach ciąży o podwyższonym ryzyku oraz ciąży u nastolatek opiekę medyczną podejmują przychodnie i poradnie specjalistyczne oraz szpitalne oddziały patologii ciąży. Na tych oddziałach przebywają przyszłe matki, które z powodów zdrowotnych muszą poddać się opiece medycznej, ale wśród nich są również te, które spędzą tu kilka dni po to, żeby przyzwyczaić się do lekarzy, zapoznać się z doświadczeniami starszych kobiet i przygotować się na przyjazny poród. Wbrew pozorom niektóre z nich i tutaj nie są grzeczne, bo czują się jakby były zmuszone do urodzenia dziecka. Są zatem w szpitalu jakby za karę. Zdarzają się sytuacje, że życzą sobie nawet przebywać w dwuosobowej sali, ale lekarze wiedzą, że odosobnienie nie jest ich przyjacielem. Trafiają zatem do wieloosobowych sal i nagle milkną. Zauważają, że ciąża to nie wstydliwa choroba do ukrycia, ale coś zupełnie naturalnego i ludzkiego. Po paru godzinach leżą już cichutko w swoich łóżkach. Nie są zbyt rozmowne. U niektórych po raz pierwszy pojawia się łza w oku, inne dopiero teraz odczuwają skruchę. Obserwują i uczą się kochać swoje dziecko, które za kilka dni zobaczy świat. Czas ich pobytu na oddziale wykorzystują również lekarze.
– Badamy przede wszystkim możliwość przygotowania domu i rodziny na przyjście dziecka. Jeśli to możliwe, robimy wszystko, aby matka nastolatki przyszła odwiedzić ją w szpitalu, zobaczyła na USG swojego wnuczka czy wnuczkę. To kruszy najbardziej zatwardziałe serca i wówczas jest szansa, że ciężarna wróci do rodziców – mówi doktor Bronisław Pałys, ordynator oddziału położniczego Szpitala Matki i Dziecka w Kaliszu. – Nieletniej jest potrzebne wsparcie, dlatego staramy się jej pomóc. Cieszy mnie, że statystycznie udaje się nam na oddziale coraz częściej zadziałać w taki sposób, aby opiekunowie lub rodzice dziewczyny z powrotem ją pokochali.
Jeśli jednak nie uda się z różnych przyczyn ściągnąć rodziców nastolatki do szpitala, zajmuje się nią tzw. prawny opiekun, a także lekarze i położna oddziałowa. Prowadzą rozmowy, korzystając z porad psychologa przygotowują emocjonalnie i psychicznie nastolatkę nie tylko do roli matki, ale również do życia w społeczeństwie.

Wszystko może się zmienić
Opinia rodziców po przekazaniu im wiadomości, że ich nieletnia córka oczekuje dziecka, często wiąże się z negacją ciąży: „To nieprawda! Jak mogłaś nam to zrobić?! Co ze szkołą?! Jak zareagują sąsiedzi! Zmarnowałaś sobie życie! Usuń!...”. Pierwszy krok podejmowany przez psychologów w szkołach, szpitalach, przychodniach, poradniach oraz w domach samotnej matki jest skierowany zatem w stronę rodziny. Jeśli nie jest to przypadek patologii społecznej, większość rodziców przełamuje się, kiedy zobaczy dziecko. Patrzą wtedy na problem już nie przez pryzmat nastoletniej córki w ciąży, ale bezbronnego dziecka, które chce mieć szansę na życie.
– Kiedy rodzi się dziecko, wszystko może się zmienić w domu. Miałam wizyty domowe u nastoletniej mamy i nie spotkałam się z negacją ze strony jej rodziców. Wręcz przeciwnie. Byli dumni, że mają nowego domownika – mówi Anna Zielińska ze Stowarzyszenia Kaliskich Położnych „Osesek’’.

Ślub nie jest rozwiązaniem
Z końcem 2005 r  w kaliskim Urzędzie Stanu Cywilnego odnotowano zawarcie czterech związków małżeńskich, w których młodzi mieli poniżej 19 lat. Przypadki młodszych małżeństw są sporadyczne i za zgodą sądu. Obejmują takie sytuacje, w których nastoletnia kobieta jest w ciąży lub urodziła już dziecko i wraz z jego ojcem chcą zalegalizować związek.
– Są takie przypadki, ale należą do rzadkości. Najczęściej to rodzice młodych chcą zapewnić im stabilizację poprzez małżeństwo – informuje zastępca kierownika USC w Kaliszu.
Niewiele młodocianych matek decyduje się na ślub z ojcem dziecka. Te, które boją się przyznać, z kim zaszły w ciążę, zdecydowanie nie ujawniają tożsamości mężczyzny, który – zdolny do prokreacji – nie zawsze jest gotowy pod względem emocjonalnym i psychicznym podjąć się roli męża i ojca. Inne stawiają na naukę i karierę zawodową, chcą być doceniane w życiu. Chętnie powracają do szkół, kontynuując naukę w innym gimnazjum lub w liceum dla dorosłych. Obecna sytuacja daje im takie możliwości, a placówki oświatowe ułatwiają dalsze kształcenie.
– Mam 17 lat i żyję w niezalegalizowanym związku. Wiem dobrze, że gdybym nakłoniła swojego chłopaka do małżeństwa, na pewno wyparłby się dziecka albo przestał się ze mną spotykać – mówi nastoletnia mama rocznego Janka. – Zarówno rodzice, jak i my sami mieliśmy takie szczęście, że zostawiliśmy sobie możliwość wyboru. Dzięki takiemu rozwiązaniu zbliżyliśmy się do siebie i chyba dopiero teraz pokochaliśmy. Nasi rodzice mieli czas się przez ten rok poznać i zaakceptować różnice społeczne. Ja nie straciłam matki. Według mnie nie jest to rozwiązanie. Musimy teraz z moim chłopakiem skończyć szkoły i znaleźć pracę. Wówczas może pomyślimy o zalegalizowaniu związku.

Temat zajęć: Przeciwdziałanie ciąży
Nastolatki chcą być szybciej dorosłe, mądrzejsze, bardziej doświadczone. Dziewczyny, nawet te z tzw. dobrych domów, o wysokim poziomie zamożności, spędzają czas na zabawach, dyskotekach, zakupach. Powodem takiego zachowania jest często brak oparcia w rodzinie. Nastolatki nie mają kontaktu z matką lub ojcem. Poszukują zatem innego domu, szczęścia, miłości, odrzucając również wpajane im wartości chrześcijańskie. Zastępują te braki innymi przyjemnościami, również seksualnymi. Kiedy dowiadują się, że są w ciąży, pojawia się u nich przerażenie, złość, poczucie winy. Wtedy nie mają się komu zwierzyć z obaw przed przyszłością.
– Równolegle z edukacją seksualną w szkołach powinny odbywać się zajęcia z psychologiem. Być może problem dałoby się pokonać, rozwiązując go już w rodzinie nastolatki, a nie dopiero wtedy, gdy sytuacja stanie się tragiczna. Same pigułki nie dają szczęścia, a jedynie tuszują problemy emocjonalne nastolatek i nabijają kieszenie firmom farmaceutycznym – mówi siostra Rita z odolanowskiej placówki.
W kraju odbywa się wiele debat i spotkań podejmujących temat edukacji seksualnej. W ramach tego programu realizuje się zajęcia z dziedziny seksualnej, począwszy od wizyt w gabinetach ginekologicznych, poprzez promowanie wstrzemięźliwości, do udostępnienia w szkołach bezpłatnych środków antykoncepcyjnych. Dlaczego tak przedmiotowo traktuje się ten problem? Być może dlatego, że same nastolatki nie wyrażają chęci uczestniczenia w zajęciach podejmujących temat od strony psychologicznej i emocjonalnej. Podobnie jak kiedyś nie mówiono głośno o problemie dojrzewania, tak teraz nikt nie chce mówić otwarcie o problemie wielu nieszczęść, jakim jest brak miłości... (Marzena Grygielska)

Reklama

Z braku miłości też rodzą się dzieci komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Mieszkanie 2 pokojowe przy ul.

Mieszkanie 2 pokojowe 38 m2 po remoncie wynajmę dla osób niepalących. 1200zł+media+ czynsz


Sprzedaż - Wynajem - Serwis

Zapewniamy profesjonalną obsługę serwisową i dostawę części zamiennych do wózków widłowych TOYOTA - BT Nasza oferta obejmuje przeglądy i naprawy..


Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez zyciekalisza.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Idea Contact sp. z o.o. z siedzibą w Kalisz 62-800, Spółdzielcza 6

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"