„Russów-Kokanin dwa auta w rowie”, „Sierzchów dwa auta w rowie”, „Droga na Kalisz w kierunku Morawina tir w rowie”, „Trasa Opatówek-Tłokinia Wielka nieprzejezdna” – to tylko niektóre z licznych wpisów, jakie pojawiły się w niedzielę, 11 stycznia wieczorem na facebookowym fanpage’u „Gdzie suszą w Kaliszu?”. Z powodu zamieci i śniegu nawiewanego z pól na drogach w powiecie kaliskim panowały fatalne warunki do jazdy. Na szczęście nikt nie został poszkodowany
Jak informowali wieczorem strażacy, w ciągu dnia interweniowali przy dwóch zdarzeniach. M.in. w Witoldowie doszło do dachowania samochodu.
W związku z trudnymi warunkami drogowymi, od godziny 8:00 rano 11 stycznia Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej odnotowała dwa zdarzenia. W Witoldowie samochód osobowy wypadł z drogi, nikomu z podróżujących nic się nie stało, zespół ratownictwa medycznego po przebadaniu pozostawiła uczestników na miejscu. Drugie zdarzenie miało miejsc w Kamieniu, gdzie auto osobowe utknęło w zaspie. Brak osób poszkodowanych – przekazał asp. Jakub Pietrzak, oficer prasowy kaliskiej straży.
Reklama
Tego typu zdarzeń było jednak znacznie więcej. W Łaszkowie w gminie Blizanów samochód wypadł z drogi i przewrócił się na bok. W Morawinie do rowu wjechało auto, którym podróżowała sześcioosobowa rodzina. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Pojazd wypadł z drogi także na trasie Kalisz-Zbiersk. Wiele dróg było nie tyle śliskich, co w ogóle nieprzejezdnych. Przed fatalnymi warunkami ostrzegała także kaliska policja.
Na drogach w naszym regionie panują trudne warunki. Na niektórych odcinkach śnieg nawiewany jest z pól bezpośrednio na jezdnię, co utrudnia jazdę i może powodować nagłe pogorszenie warunków na drodze. Policjanci monitorują sytuację i są w stałym kontakcie ze służbami drogowymi. Prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności, dostosowanie prędkości do warunków i zachowanie bezpiecznego odstępu – apelowała na Fb Komenda Miejska Policji w Kaliszu.
Reklama
(red), fot. KMP Kalisz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
gdy jest późna jesień drogowcy są przygotowani do zimy jak jest zima drogowców zima zaskoczyła i taki mamy klimat z tymi drogowcami a jeszcze gorzej wyglądają drogi w gminach normalny paraliż drogowy !!!
Nie było by śniegu na drogach z pól, gdyby były krzewy. To nie jedyna zaleta, w razie wypadku krzewy również wyhamują w miarę bezpiecznie samochód w przeciwieństwie do drzew. Nie wspomnę również o walorach przyrodniczych.
gdy jest późna jesień drogowcy są przygotowani do zimy jak jest zima drogowców zima zaskoczyła i taki mamy klimat z tymi drogowcami a jeszcze gorzej wyglądają drogi w gminach normalny paraliż drogowy !!!
Nie było by śniegu na drogach z pól, gdyby były krzewy. To nie jedyna zaleta, w razie wypadku krzewy również wyhamują w miarę bezpiecznie samochód w przeciwieństwie do drzew. Nie wspomnę również o walorach przyrodniczych.