Reklama

Brzydki Kalisz – trochę podmalowany

23/09/2009 12:17

Kalisz brzydnie i pustoszeje. Widać to nawet z okien ratusza, choć nie wszyscy chcą to zobaczyć. Brakuje wizji zmiany, myśli przewodniej, której byłyby podporządkowane kolejne miejskie inwestycje. Zbliżający się jubileusz 1850-lecia miasta jest okazją przynajmniej do tego, aby zacząć o tym mówić

Gdyby nie rok 1997, nie mielibyśmy nawet tego, co mamy. Zbliżająca się wizyta papieża zmobilizowała ówczesne władze miasta, dysponujące o wiele mniejszym budżetem niż obecne, do odnowienia kamienic w śródmieściu. Nie wszystkich, tylko tych komunalnych i nie całych, tylko ich elewacji. Jednak to wystarczyło, aby poprawić wizerunek Kalisza i aby pozytywne efekty były widoczne jeszcze 12 lat później. Mimo to, zarówno ówczesny jak i dzisiejszy porządek architektoniczny razi przypadkowością i bylejakością. Przykłady brzydoty i zaniedbania można znaleźć nawet w zabytkowym centrum, w promieniu 200-300 metrów od ratusza.
Zacznijmy od placu ratuszowego, czyli Głównego Rynku. Ruchome i uszkodzone płyty, którymi jest wyłożony, stanowią zagrożenie dla przechodniów: idąc tamtędy po deszczu trzeba uważać, by nadeptując na taką płytę, nie sprawić sobie zimnego prysznicu. Betonowy postument zwany sarkofagiem, brzydki jak noc listopadowa, od wielu lat nie może doczekać się usunięcia. Jest chyba najtrafniejszym symbolem komunizmu, bo innego jego zastosowania nie sposób się nawet domyślić. Widoczna z okien ratusza okazała narożna kamienica przy ul. Śródmiejskiej 2, o której przyszłość toczą się spory, wygląda, jakby była przygotowywana do ewakuacji. Wyprowadzono już sklepy z parteru: na szybach wystawowych pozostały resztki plakatów i napisy „wyprzedaż”. Ulica Śródmiejska mogłaby uchodzić za reprezentacyjną, gdyby nie odpadające z niektórych kamienic tynki, liszaje na elewacjach i brak zdecydowania – czy ma to być pasaż handlowy czy mieszkalny. Knajpki i restauracje kryją się w piwnicach i podwórzach, jakby wstydziły się swojej obecności. Jeszcze gorzej jest w bocznych uliczkach, gdzie lichota i tandeta straszą jawnie i bez żenady. Gdyby ktoś zechciał obejrzeć ul. Biskupią, najwęższą w Kaliszu i jedną z najkrótszych, świat przysłoni mu tam nieotynkowana, obskurna ściana sięgająca nieba. Przy ul. Parczewskiego, w sąsiedztwie plantów, straszy paskudna ciemna wnęka po dawnym skupie surowców wtórnych. Balkony na starówce, jeśli spojrzeć na nie z dołu, zdają się grozić zawaleniem. A przy pl. Jana Pawła II można zobaczyć kaliski patent: fontannę „na sucho”, a więc nieczynną, mimo że dopiero co została oddana do użytku po remoncie. Mamy jeszcze drugi kaliski patent: brak jakiejkolwiek innej fontanny. W mieście od zarania związanym z rzeką i wodą, zwanym niegdyś „Wenecją Północy”, a dziś – równie szumnie i na wyrost – Kaliskim Węzłem Wodnym, odwrócono się od wszystkiego, co ma związek z wodą. Nawet główne koryto Prosny zarasta i latem można się tylko domyślać pochodzenia tego bagnistego rowu przecinającego śródmieście. Mamy też zabytki, takie jak Pałac Puchalskich, z bramą przechodnią, w której można by kręcić horrory. W obrębie ścisłego centrum zdarzają się kontrasty architektoniczne jakby żywcem przeniesione z któregoś z krajów Trzeciego Świata: stare kamienice bliskie rozkładu i przypominające wielkie drwalniki sąsiadują z równie brzydkimi, choć utrzymanymi w innym stylu blokami z czasów Władysława Gomułki. (kord)

Reklama

Więcej w Życiu Kalisza

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    rozczarowa - niezalogowany 2009-09-27 10:21:38

    co do ankiety to władze miasta dbają przedewszystkim o rozwój sąsiedniego powiatu oddając wszystkie inwestycje do powiatu ostrowskiego patrz szybka kolej

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kargul - niezalogowany 2009-09-25 23:48:39

    Wokól ratusza znajduje się pełno psich kup. Pojemniki na torebki do psich odchodów, puste od czasu kiedy zostały zamontowane, czyli od czerwca!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    magda - niezalogowany 2009-09-25 21:07:39

    tak tu wszyscy narzekaja na władze a ankieta jak widać mówi inaczej, ciekawe dlaczego?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama