Reklama

Drogowa skuteczność Ostrowa

17/06/2009 13:02

Patrząc na powstającą obwodnicę Ostrowa trudno zdusić w sobie uczucie zazdrości

Można nabawić się kompleksów, patrząc jak powstaje obwodnica Ostrowa Wielkopolskiego. Jeszcze w tym roku ma się zakończyć budowa pierwszego etapu, łączącego Czekanów z Franklinowem. To obecnie największa inwestycja drogowa w Wielkopolsce. Szkoda, że  kaliskie samorządy i parlamentarzyści z naszego miasta nie są tak skuteczni, jak ci z Ostrowa

Symboliczne wbicie łopaty, a więc rozpoczęcie budowy obwodnicy miało miejsce rok temu. Ale wiadomo, że zanim w szczerym polu zaczną pojawiać się koparki, spychacze i walce, trzeba zdobyć pieniądze na wykup gruntów, przygotowanie projektu, studium itd. I to jest najtrudniejsze zadanie. Dlaczego więc władzom Ostrowa i parlamentarzystom z tego miasta udało się przekonać Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad do finansowania inwestycji?
–  Działaliśmy wolno, ale systematycznie. Krok po kroku i udało się – opowiada Jarosław Urbaniak, poseł Platformy Obywatelskiej z Ostrowa.

Skuteczny lobbing
Pierwsze przymiarki do wybudowania obwodnicy Ostrowa miały miejsce na początku lat 90. Ale na przymiarkach się skończyło. Dekadę później powstała tzw. koncepcja programowa, a w roku 2002 Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podpisała porozumienie ze starostą ostrowskim w sprawie współpracy w zakresie przygotowania inwestycji. Ale takich porozumień GDDKiA podpisuje wiele i najczęściej właśnie na złożeniu podpisu kończy się cała zabawa.
– Gdy pierwszy raz zostałem posłem otrzymałem do ręki kwit – wieloletni plan inwestycyjny, opracowany przez GDDKiA w Poznaniu – dodaje poseł Urbaniak.
– Był to plan prac do roku 2013 z zastrzeżeniem, że uda się wykonać zaledwie 40 proc. zaplanowanych inwestycji, ale za to 100 proc. tych, które dotyczą Aglomeracji Poznańskiej. Ręce mi opadły, bo przecież nie może być tak, że inwestycje ważne, potrzebne i priorytetowe zaczynają się kończą się na Aglomeracji Poznańskiej. Zaczęliśmy więc działać i zastanawiać się, w jaki sposób można zainteresować GDDKiA budową obwodnicy Ostrowa. Znalezienie w budżecie państwa środków na obwodnicę nie było wcale łatwe, bo przecież droga S11 nie znajduje się w obszarze europejskich korytarzy drogowych, nie ma też statusu strategicznego połączenia w krajowej sieci. Ale udało się. W poprzedniej kadencji Sejmu w pieniądze w Generalnej Dyrekcji zabiegał poseł Andrzej Dera, a pieniądze przyznał były minister – Adam Polaczek.
Przy okazji niebywałą intuicją wykazał się samorząd Ostrowa, który sam zaproponował GDDKiA pomoc w prowadzeniu rozmów i negocjacji z właścicielami gruntów. Właśnie władze Ostrowa jako jeden z pierwszych samorządów w Polsce postanowiły wykonać część pracy, która należy do Głównej Dyrekcji. I opłaciło się.
– Ale działaliśmy również w inny sposób – dodaje poseł Urbaniak. – Gdy tylko w Sejmie były głosowane poprawki do budżetu wnioskowaliśmy o drobne kwoty w ramach tzw. poprawek regionalnych. I udawało się przeforsować 2 mln, 5 mln zł i te pieniądze były przeznaczane na studium wykonalności, na projekt itd. No i w końcu udało się. Zapadłą decyzja o przekazaniu pieniędzy na budowę obwodnicy i prace ruszyły w czerwcu ub. roku. (q)

Reklama

Więcej w Życiu Kalisza

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    mmb - niezalogowany 2009-06-24 20:35:16

    popieram Pana Duszka ale czy włodarze nojstarszego miasta wyciągną jakielwiek wnioski.!!!!!!!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    rander - niezalogowany 2009-06-24 13:26:43

    Ekipa partaczy ludzi przypadkowych pod wodzą Pana Pęcherza to największy kataklizm dla Kalisza w każdej dziedzinie może w końcu obudzi się społeczeństwo i tym panom powie fora ze dworwa

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    duszek - niezalogowany 2009-06-23 15:26:36

    Kolejna sprawa to komunikacja miejska. Kursy autobusów nakładają się na siebie. Żenujący jest fakt, że tak rzadko kursują autobusy. Ścisłe centrum powinno zostać stopniowo wyłączane z ruchu, ale w zamian powinno się budować parkingu poza miastem lokacyjnym. Tak się robi w prawidłowo zarządzanych miastach. W Kaliszu jest jednak inaczej. Przywróćmy godność Kaliszowi!!!!!!!!!!!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama