Reklama

Jeśli dostaniesz mandat za brak maseczki...

08/07/2020 09:28

Sądy coraz częściej odmawiają wszczęcia postępowania o ukaranie osób, które otrzymały mandaty za niestosowanie się do koronawirusowych obostrzeń

Zagadnienie ilustruje przypadek Sebastiana N. z Kościana. Wykroczenie, a ściślej wykroczenia jakie zdaniem komendanta powiatowego policji w Kościanie miał popełnić Sebastian N., polegały na tym, że w dniu 19 kwietnia naruszył zakaz przemieszczania się na terenie Rzeczpospolitej Polskiej oraz nie zastosował się do obowiązku zakrywania nosa i ust w miejscu ogólnodostępnym. 
Tamtejszy Sąd Rejonowy na posiedzeniu w dniu 3 czerwca odmówił wszczęcia postępowania wobec Sebastiana N. (wykroczenie z art. 54 kw). W uzasadnieniu odmowy sąd wskazał, że w rozporządzeniu  Rady Ministrów z 10 kwietnia 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, doszło do naruszenia przepisów konstytucyjnych.
Uzasadnienie wskazuje m.in. na „zakaz przemieszczania się”.   
Ograniczenie konstytucyjnej wolności poruszania się musi mieć rangę ustawy. Należy wskazać, iż ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nie wprowadza takiego ograniczenia” – podkreśla Sąd Rejonowy w Kościanie i wskazuje na inne ograniczenia, związane ze stanem epidemii, np. obowiązkowe badania lekarskie oraz inne środki profilaktyczne zawarte w ustawie z 5 grudnia 2008 o „zapobieganiu i zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi”. Omawiane obowiązki, zdaniem sądu, dotyczą jedynie osób chorych i podejrzanych o zachorowanie. „Tymczasem w obowiązującym stanie prawnym uregulowanym rozporządzeniem przedmiotowy obowiązek ma charakter powszechny, w związku z tym wykracza poza ustawową delegację” – czytamy w uzasadnieniu.
Zapisy artykułu 54 kw (które, zdaniem komendanta policji w Kościanie, były podstawą do nałożenia mandatu na Sebastiana N.) wyjaśnia warszawska adwokat.  „Kto wykracza przeciw wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 zł albo karze nagany. OK.? Takimi przepisami mogą być antyepidemilogiczne zakazy i nakazy. Ale żeby mogły stanowić wykroczenie, a  tylko za wykroczenie możemy dostać mandat od ręki, to owa wspomniana w przepisie ustawa musi zawierać przepis, że złamanie zakazów i nakazów jest karalne. A w ustawie, a dokładnie w ustawie o zapobieganiu i zwalczaniu zakażeń i chorób u ludzi z 5.12.2008 nie ma takiego przepisu” – podkreśla adwokat Magdalena Wilk na fb.

W Kaliszu i Powiecie Kaliskim, jak informuje Anna Jaworska-Wojnicz, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji, od początku wprowadzenia obostrzeń związanych z epidemią koronawirusa, czyli od połowy marca do chwili obecnej, kaliska policja nałożyła 619 pouczeń i mandatów. W tej liczbie znajdują się również wnioski do sądu i sanepidu w przypadku odmowy przyjęcia.
Z kolei Powiatowa Stacja Sanitarno Epidemiologiczna w Kaliszu od połowy marca do teraz ukarała 12 osób na łączną kwotę 50 tysięcy złotych. – To głównie przypadki osób łamiących zasady kwarantanny – wyjaśnia  Marek Stodolny, dyrektor PSSE. 
„Do Sądu Rejonowego w Kaliszu II Wydziału Karnego, od kwietnia do chwili obecnej, wpłynęło 19 wniosków o ukaranie w sprawach kategorii „W”, które dotyczą czynów zabronionych stanowiących wykroczenia  stypizowane  m.in. w art. 54 kw.” – czytamy w odpowiedzi, jaka nadeszła do redakcji „Życie Kalisza” z kaliskiego Sądu Rejonowego. – W w/w sprawach na moment udzielania informacji nie wydano orzeczeń o odmowie wszczęcia lub o umorzeniu postępowania na podstawie  art. 5 par. 1 kpow – wyjaśnia  Michał Włodarek, wiceprezes Sądu Rejonowego w Kaliszu.  

Reklama

Reasumując. W ocenie adwokat Magdaleny Wilk jeśli ktoś otrzyma mandat i go zapłaci „... ten zamyka sobie drogę prawną”. Warto mieć to na uwadze.           (pp)
 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama