12 grudnia odbyła się konferencja prasowa i wizytacja zmodernizowanego budynku przy ulicy Metalowców w Kaliszu. Obiekt będzie pełnił funkcję punktu ewakuacyjnego i magazynu ochrony ludności i obrony cywilnej. W razie konieczności schronienie znajdzie w nim 100 osób.
W wydarzeniu uczestniczyli między innymi: Barbara Oliwiecka i Andrzej Grzyb, posłowie na Sejm RP, Agata Sobczyk, wicewojewoda Wielkopolski, Krystian Kinastowski, Szymon Wdowczyk, dyrektor Delegatury Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Kaliszu oraz grono kaliskich radnych.
- Zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom jest dla nas priorytetem. Skutecznie zabiegamy o dofinansowania, wspierające nasze działania także na tym polu. Na zakup budynku i jego modernizację otrzymaliśmy dotację pokrywającą proc. kosztów. Będzie on służył jako schronienie w różnych sytuacjach kryzysowych, także takich jak powodzie, pożary a także jako magazyn. Poprzez 42 złożone wnioski pozyskaliśmy z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej już 11 mln zł. Kupiliśmy między innymi agregaty prądotwórcze dużej mocy, osuszacze powietrza, głośniki szczelinowe i elementy punktów alarmowych, środki ochrony, stacje uzdatniania wody, zbiorniki elastyczne do wody pitnej. Wykonaliśmy odwierty dwóch studni awaryjnych. W nowym roku podejmiemy kolejne remonty budynków ochronnych. Kalisz jest wzorem, jak sprawnie i celowo wydawać środki przeznaczone na ochronę ludności i obronę cywilną – mówi Krystian Kinastowski, prezydent Kalisza.
Agata Sobczyk, wojewoda - uchwalona niedawno ustawa o OC umożliwiła stworzenie Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej, który dał nam możliwość wydatkowania rekordowych środków na budowanie systemu ochrony ludności i odporności społecznej. To jest budowa krok po kroku, a tak naprawdę nadrabianie wieloletnich zaległości, jeśli chodzi o ochronę ludności i obronę cywilną. Wszystko po to, abyśmy czuli się bezpieczni i abyśmy na lata zbudowali system, który uodporni nas na zagrożenia zarówno militarne, jak i pozamilitarne. W 2025 roku do Wielkopolski trafiło ponad 410 mln zł na realizację zadań z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2025-2026. To kluczowy dokument, który określa priorytety działań na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców oraz przygotowania kraju na sytuacje kryzysowe. Łączny budżet Programu OLiOC na lata 2025-2026 to aż 34 mld zł, z czego blisko 5 mld zł trafi do samorządów w tym roku.
Barbara Oliwiecka, poseł - na ostatnim posiedzeniu Sejmu posłowie przyjęli ustawę o zasadach wydatkowania środków na obronność i bezpieczeństwo z Krajowego Planu Odbudowy. Co dziesiąta złotówka z KPO będzie przeznaczona na ten cel. Jesteśmy jedynym krajem europejskim, który takie środki z KPO wygospodarował w ramach tego obszaru. Fundusz Bezpieczeństwa i Obronności to ponad 22,5 mld zł, które będzie można przeznaczyć między innymi na infrastrukturę krytyczną. To także środki które mogą posłużyć na dokapitalizowanie polskich zakładów zbrojeniowych. Przewidziane zostały też dotacje dla samorządów, które od przyszłego roku będą mogły wnioskować o środki za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego.
Andrzej Grzyb, poseł (przewodniczący Sejmowej Komisji Obrony Narodowej) - w przyszłym roku ponad 201 mld zł będzie wydane na modernizację polskiej armii, powiększenie jej stanu, ale również na wszystkie procesy związane z odpornością społeczną. Przez lata wydawało nam się, że pokój to jest rzecz oczywista, że potencjalne konflikty nie grożą Europie. Wiele obiektów obrony cywilnej zostało przeznaczonych na inne cele. Teraz to odbudowujemy. Główny ciężar spocznie na samorządach i cieszy fakt, że już w tych sprawach wiele się dzieje.
(grz)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Z danych MSWiA i NIK wynika, że na miejsce w realnych schronach może liczyć mniej niż 4% polskiego społeczeństwa, a w miastach na ogół brakuje wystarczającej pojemności nawet w doraźnych ukryciach, chociaż duże metropolie mają relatywnie wyższe wskaźniki (np. Warszawa, Kraków, Wrocław). Jeden schron na 100 osób w 100-tysięcznym mieście to wynik nieakceptowalny w świetle współczesnych zagrożeń. Oznacza to, że lokalni politycy: Nie zadbali odpowiednio o krytyczny aspekt bezpieczeństwa mieszkańców. Prawdopodobnie nie podjęli wystarczających działań, by przynajmniej skatalogować i przystosować istniejące ukrycia/MDS, mimo że to zadanie jest obecnie jednym z kluczowych obowiązków samorządów. TO sygnał o bierności, niewiedzy lub celowym odsuwaniu kosztownego i niewygodnego tematu na dalszy plan
rozumiem, że to na schronienie w razie ataku rakietowego. Czyżbym się mylił?
Z danych MSWiA i NIK wynika, że na miejsce w realnych schronach może liczyć mniej niż 4% polskiego społeczeństwa, a w miastach na ogół brakuje wystarczającej pojemności nawet w doraźnych ukryciach, chociaż duże metropolie mają relatywnie wyższe wskaźniki (np. Warszawa, Kraków, Wrocław). Jeden schron na 100 osób w 100-tysięcznym mieście to wynik nieakceptowalny w świetle współczesnych zagrożeń. Oznacza to, że lokalni politycy: Nie zadbali odpowiednio o krytyczny aspekt bezpieczeństwa mieszkańców. Prawdopodobnie nie podjęli wystarczających działań, by przynajmniej skatalogować i przystosować istniejące ukrycia/MDS, mimo że to zadanie jest obecnie jednym z kluczowych obowiązków samorządów. TO sygnał o bierności, niewiedzy lub celowym odsuwaniu kosztownego i niewygodnego tematu na dalszy plan
rozumiem, że to na schronienie w razie ataku rakietowego. Czyżbym się mylił?