Reklama

Kandydaci PiS-u złamali przepisy wyborcze?

09/10/2019 12:02

Jan Dziedziczak i Andrzej Wojtyła złamali zakaz rozwieszania reklam wyborczych na komunalnym mieniu publicznym - twierdzi radny PO Dariusz Grodziński. Jego zarzuty przynajmniej częściowo się potwierdzają

  Zakaz wprowadził w poprzedniej kadencji ówczesny prezydent Kalisza. W szczególności chodziło o infrastrukturę drogową, czyli np. barierki oddzielające jezdnie od chodnik ów, znaki drogowe itp.

- Obaj panowie kandydując do Parlamentu RP w 2015 r. jako jedyni złamali nasze lokalne przepisy, obwieszając nielegalnie swoimi reklamami całe miasto tuż przed ciszą wyborczą. Służby miejskie nic z tym wtedy nie zrobiły - podkreślił radny.

 Jak dodał, J. Dziedziczak ponownie złamał te same przepisy w maju br., kandydując do Parlamentu Europejskiego. Także wtedy nie było skutecznej i szybkiej reakcji ze strony Miasta.

Reklama

- Wygląda na to, że wymienieni kandydaci Prawa i Sprawiedliwości za nic mają miejskie regulacje prawne w tym zakresie, zdobywając w ten sposób nieuczciwą przewagę konkurencyjną w kampaniach wyborczych. Wygląda też, że zarówno w poprzedniej, jak i obecnej kadencji nikt z włodarzy i służb miejskich nie potrafi skutecznie sobie z tym problemem poradzić - zauważył niedawno D. Grodziński i poprosił prezydenta o informacje na pytanie, jakie konsekwencje ponieśli obaj kandydaci.

 Jak przypomina wiceprezydent Grzegorz Kulawinek, w roku 2015 istniała możliwość bezpłatnego umieszczania plakatów wyborczych dotyczących wyborów do Sejmu i Senatu na słupach ogłoszeniowych. W roku 2015 Straży Miejskiej nie udało się ustalić sprawców wspomnianych wykroczeń. Jednak do Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość została wtedy wystosowana nota księgowa z tytułu usunięcia wymienionych plakatów wyborczych. Należność została uregulowana w grudniu 2015 r. Nieco inaczej przedstawia się przypadek J. Dziedziczaka w czasie kampanii do euro parlamentu w 2019 r.

Reklama

 - Czynności przeprowadzone przez Straż Miejską pozwoliły na ustalenie sprawcy rozwieszania materiałów wyborczych na miejskiej infrastrukturze i wobec tej osoby zastosowano postępowanie zgodne z Kodeksem Wykroczeń. Zostało też przeprowadzone postępowanie wobec Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość zakończone decyzją administracyjną, od której strona wniosła odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Kaliszu. Obecnie oczekujemy na rozpatrzenie sprawy przez ten organ - poinformował 4 października br. G. Kulawinek.

Jak się okazuje, podobne problemy w maju br. miał Komitet Wyborców KUKIZ’15 promujący w Kaliszu kandydata na europosła Marka Jurka. W tym przypadku postępowanie także zostało zakończone decyzją administracyjną. Należność wynikająca z nielegalnego zajęcia pasa drogowego została uregulowana w sierpniu br. W tle tych informacji jest oczywiście dobiegająca już kresu kampania przed wyborami do Sejmu i Senatu. Jak przyznaje wiceprezydent, stwierdzono już nowe przypadki umieszczania materiałów wyborczych w pasach drogowych i zostały wszczęte pierwsze postępowania administracyjne.

Reklama

(kord)

Na zdj. Dariusz Grodziński

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-10-09 12:28:39

    Choćby nie wiem jak się starali złego wrażenia nie zatrą. Wiadomo o co chodzi PO. Wiadomo ze w nosie mają ludzi. Ciekawe czy w Kaliskiej PO takie rozmowy się toczą?

    https://www.tvp.info/44676278/brudna-polityczna-gra-po-tvp-info-ujawnia-tasmy-neumanna

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-10-09 12:47:13

    do powyzej
    Tasmy Neumanna to maly pikus w porownaniu z ponizszym :
    https://wiadomosci.wp.pl/afera-banasia-interes-braci-k-kwitnie-nadal-na-tylach-slynnej-kamienicy-6431508002842753a
    Nie wiem czy TVP o tym zdarzeniu cos informowalo ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-10-09 14:26:52

    Taśmy Neumanna prezentują system jaki panował w tej przestępczej organizacji.
    W tym procederze uczestniczyło znacznie więcej osób które były przekonane, że można tak postępować. Co gorzej ludzie Ci byli przekonani o tym, że nie spotka ich żadna kara nawet jeśli sprawa trafi do Sądu a to już jest skandal na całą Polskę.
    Co do Banasia to poczekajmy na wyrok Sądu, bo nie znamy akt ani szczegółów i może się okazać, że opieramy się na pomówieniach. No i Banaś działał jako osoba fizyczna a nie jako reprezentant jakiejś partii czy innego gremium.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama