Reklama

Kierowcy miejcie się na baczności – kolejny kaliski „Szeryf” w akcji

16/09/2023 06:03

W wyniku jego aktywności posypały się już pierwsze 100 – złotowe mandaty i konto kierowców powiększyło się o jeden punkt karny. Kierowców ukarano za parkowanie aut dwoma kołami na chodniku nie zachowując wymaganej szerokości na przejście dla pieszych. Służby mundurowe interweniowały po donosach kolejnego kaliskiego „Szeryfa”. Aktualnie interesują go auta parkujące na chodnikach na osiedlach mieszkaniowych.

  W ostatnich dniach „Szeryf” uaktywnił się na Osiedlu Majków. Z miarką w ręce, nie ma przesady, odmierzał odległości od  zaparkowanych auta do przeciwległej krawędzi chodnika. Wystarczyło, że była mniejsza niż wymagane 1,5 m,  wykonywał zdjęcie, zapisywał numer rejestracyjny  a następnie  kontynuował swoją misję. – Parkowanie na wąskich osiedlowych uliczkach musi być czynione tak aby mogły przejechać samochody ciężarowe. Jeżeli auta osobowe nie parkowałyby częściowo na chodnikach , to byłoby to niemożliwe.  Ile to razy właściciele domów musieli przestawiać auta by przejechały np. auta zabierające śmieci czy też chcące przejechać większe samochody firm kurierskich. Przez dziesięciolecia mieszkańcy starych kaliskich osiedli wypracowali optymalne sposoby parkowania na wąskich uliczkach. Zasady akceptują też piesi, dla których miejsca na przejście obok parkujących aut nie sprawiają kłopotu.

    Pochwala należy się funkcjonariuszom Policji i Straży Miejskiej, którzy z pełnym zrozumieniem podchodzili i podchodzą do problemów parkowania na wąskich uliczkach. Aż tu nagle zjawia się jakiś nawiedzony „Szeryf”- samozwaniec, pewnie jeszcze nie z naszego osiedla by realizować swoją opętańczą misję. Po jego donosach mundurowym nie pozostaje nic innego jak na nie zareagować – mówi mieszkaniec Osiedla Majków. Co to będzie się działo jak „Szeryf” rozszerzy swoje działania na parkingi i uliczki blokowisk. Współczuć Policji i Straży Miejskiej i oczywiście namierzonym przez „Szeryfa” kierowcom.

Reklama

                                            W Kaliszu „Szeryfów”  nie brakowało

  Nie jest to pierwszy „Szeryf”- samozwaniec  w naszym mieście. W ubiegłym roku opisywaliśmy działalność „Szeryfa” jeżdżącego białym volkswagenem wyposażonym w kamerkę. W ciągu jednego patrolu potrafił kilkunastokrotnie pokonywać trasę: al. Wojska Polskiego, ulica Poznańska, Stanczukowskiego, Złota zamykając kółko wjeżdżając znowu na al. Wojska Polskiego. Być może dlatego, że szybko został rozpoznany i upubliczniony  przestraszył się reakcji niektórych kierowców, zaprzestał swojego procederu.

Reklama

   Przed laty  „Szeryfem” i to długo był mieszkaniec bloku przy ulicy Polnej sąsiadującego z tamtejszą przychodnią.  Od momentu  kiedy przychodnia zaczynała pracę „Szeryf”  czatował w swoim mieszkaniu z nosem przyklejonym do okiennej szyby. Zadanie jakie sobie stawiał, to wychwycić tych kierowców, którzy zaparkowali z  zatoczce parkingowej przed blokiem. Miejsca parkingowe w zatoczce były dla mieszkańców bloku. Najczęściej wjeżdżali tam kierowcy wiozący chore, czy niesprawne osoby do przychodni. Auta można było tak ustawić, że nie zajmowały i nie blokowały żadnego  miejsca przeznaczonego dla  mieszkańców bloku. Ale „Szeryf” był bezwzględny, nie popuścił. Kto zaparkował na dłużej, to dzwonił na Policję i z pełną satysfakcją zaczynał kolejny dzień.

                                                   Sposoby na „Szeryfa”

Reklama

    Co może doprowadzić do tego  by obecny „Szeryf zakończył swoja „obywatelską” misję.  Po pierwsze: jeżeli Policja i Straż Miejska nie będzie występować w roli  pieska gończego samozwańca reagując bardzo szybko na każdy jego donos. Opóźnienie ich reakcji może GOP zniechęcić do aktywności.   Po drugie:  i to  jest  najbardziej realne, to moment kiedy „Szeryf” zostanie rozpoznany i trafi się już nie jeden a grupa „Szeryfów”, którzy zaczną polowanie na samozwańca, na jego poprawną  jazdę, parkowanie i nie tylko. Takimi działaniami mogą mu solidnie utrudnić funkcjonowanie. Po trzecie: aktywność „Szeryfa” wybije mu z głowy najbliższa rodzina.

(grz)

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Nocna Straż - niezalogowany 2023-09-16 08:43:03

    Brawa dla szeryfa! Tacy ludzie są potrzebni w Kaliszu, w tym mieście panuje samochodowa patologia. Trzeba to ukrócić, ludzie muszą nauczyć się przestrzegania przepisów. Autor artykułu powinien się wstydzić. Trzeba popierać takie akcję a nie się z nich nabijać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Stefek - niezalogowany 2023-09-17 00:36:21

    Problemem jest stan niektórych dróg, zwłaszcza bardzo wąskich, na których nie da się inaczej zaparkować. Najlepszą receptą jest po prostu umiar, bo rzeczywiście jeśli ktoś przy parkowaniu wykaże brak wyobraźni i będzie robił problem innym, to jak najbardziej warto go zgłosić. Tutaj jednak, jak sądzę, mowa o nagminnym szukaniu dziury w całym i robienie awantur o 10 cm. Co jeżeli policja marnując czas na takie anonimowe donosy przegapi coś dużo ważniejszego?

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Xyz - niezalogowany 2023-09-16 09:32:23

    Będzie tak robił do pierwszego wpierdolu

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama