Reklama

Koszmar na Księżnej Jolanty. Czemu na Księżnej Jolanty trzeba czekać tak długo?

13/07/2024 06:30

Przejazd kolejowy przy ul. Księżnej Jolanty - kierowcy skarżą się, na wyjątkowo długie oczekiwanie na otwarcie rogatek, po przejechaniu pociągu

Przejazd przecina jedną z najbardziej obciążonych ruchem samochodowym kaliskich ulic. W godzinach szczytu zamknięte rogatki zawsze generują kolejkę samochodów po obu stronach o długości około kilometra. Zirytowani czytelnicy zgłaszają do redakcji, że po przejeździe pociągu dróżnik otwiera szlaban z wyjątkowym, bardzo dużym opóźnieniem w stosunku do sąsiednich przejazdów. Po przejechaniu pociągu, rogatki zaczynają się otwierać dopiero po kilkudziesięciu sekundach (podkreślmy, słowo zaczynają). Kierowcy przejeżdżający tam codziennie czują się okradani z czasu. Irytacja czekających rośnie, gdy widzą, że czasami pociągiem podróżuje kilku ludzi, a na zamkniętym szlabanie czeka kilkadziesiąt i zaczynają liczyć ile takich szlabanów trzeba zamknąć na całej trasie pociągu.

Osobiście zmierzyłem ten czas  26 czerwca 2024 - o godzinie 16.42. Otwarcie rogatek ruszyło dopiero po 65 sekundach od przejazdu pociągu.  Nie był to odosobniony przypadek. Sprawdzaliśmy ten czas wielokrotnie i waha się od 30 do 65 sekund. Dziwne, że dalej w stronę kaliskiego dworca kolejowego, automatyczny szlaban zaczyna się otwierać w 8 sekund (przecinający ul. Świętokrzyską na Zagorzynku), a kolejny kilometr dalej (przecinający ul. Dworcową) również sterowany przez dróżnika, na ogół otwiera się  w ciągu 15 sekund po minięciu pociągu.

Reklama

Czytelnicy codziennie tędy przejeżdżający informują nas, że pracuje tam dwóch dróżników i podobno czas ten zależy od tego kto akurat jest na zamianie.

Poprosiłem  zatem o wyjaśnienia, rzecznika prasowego PKP PLK. Oto jego odpowiedź:

- Urządzenia na przejeździe kolejowo-drogowym przy ul. Księżnej Joanny w Kaliszu są sprawne i zapewniają bezpieczeństwo użytkownikom drogi przy przestrzeganiu przepisów przez kierowców, rowerzystów i pieszych.
Zależy nam, by przejazdy w jak najmniejszym stopniu wpływały na system komunikacji drogowej, dlatego rogatki zamykane są najpóźniej i otwierane najwcześniej jak to możliwe – należy jednak pamiętać, że zawsze priorytetem jest zachowanie wymogów bezpieczeństwa i przestrzeganie obowiązujących przepisów (działanie urządzeń przejazdowych określają przepisy Rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 20 października 2015 r.).
Sygnalizację i rogatki na przejeździe przy ul. Księżnej Joanny obsługują pracownicy kolei. Dla zapewnienia bezpieczeństwa wszystkich użytkowników na skrzyżowaniu urządzenia przejazdowe są powiązane z urządzeniami znajdującymi się na stacji Kalisz – w efekcie konieczne jest wcześniejsze zamknięcie rogatek przed przejazdem pociągu i otwarcie ich po przejechaniu przez pociąg odpowiedniego odcinka. Czas uruchamiania urządzeń jest uzależniony m.in. od liczby przejeżdżających pociągów, ich długości oraz prędkości, z jaką jadą. W przypadku mijania się w obrębie przejazdu dwóch pociągów, może występować dłuższe zamknięcie. Niekiedy na czas zamknięcia zapór wpływają także niewłaściwe zachowania kierowców, którzy ignorując zasady bezpieczeństwa lub prowadzą do uszkodzeń urządzeń. Zwracamy uwagę kierowcom na przestrzeganie przepisów. Więcej o zasadach bezpiecznego pokonywania torów: https://bezpieczny-przejazd.pl 

Reklama

- informuje Radosław Śledziński z Zespołu Prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.

Niestety rzecznik szermując ogólnikami o bezpieczeństwie nie wyjaśnia dlaczego po przejechaniu jednego pociągu kaliski dróżnik otwiera szlaban w pół minuty, a innym razem w minutę. Argument bezpieczeństwa wydaje się dziwny, gdy zobaczy się jak po przejechaniu pociągu szlaban trzyma przez minutę karetkę pogotowia spieszącą na sygnale ratować czyjeś życie, gdy liczą się sekundy. 

Przy okazji zapytałem, czy w PLK są prowadzone jakiekolwiek prace nad wybudowaniem wiaduktu, czy tunelu na wspomnianym wyżej przejeździe? Przypomnijmy, że przed wojną potrafiono wybudować 5 tuneli, a po wojnie żadnego.

Reklama

- Obecnie nie mamy planów zastąpienia przejazdu w ciągu ul. Księżnej Joanny bezkolizyjnym skrzyżowaniem. Jednakże Polskie Linie Kolejowe są otwarte na współpracę - realizujemy ogólnopolski projekt, który, we współpracy z samorządami i zarządcami dróg, umożliwia budowę dwupoziomowych obiektów, wiaduktów kolejowych lub drogowych. Zgodnie z założeniami, w trakcie trwania naboru, samorządy powinny zgłaszać propozycje inwestycji, przy czym zgłoszenie powinno zawierać wymagane załączniki, np. koncepcję programowo-przestrzenną. Wybrane zadania będą realizowane po szczegółowej analizie. Następnie między stronami ustalane są zasady współpracy i finansowania inwestycji.

- poinformował rzecznik

Reklama

A.W.

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/07/2024 08:39
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Zwolicki - niezalogowany 2024-07-13 09:40:57

    Wreszcie nagłośniono ten problem. A wyjaśnienie PKP? Brak słów w języku ludzi cywilizowanych...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Adasin04 - niezalogowany 2024-07-23 21:58:45

    Tam jest męka przejechać przez w/w przejazd kolejowy.... Murem za wiaduktem.... !!!!

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    k2 - niezalogowany 2024-07-13 14:42:07

    W pociągach towarowych nie ma tych kilku pasażerów, a i tak trzeba zamknąć szlaban. Tam jest potrzebny wiadukt poprowadzony nad Księżnej Jolanty na poziomie Ronda na Trakcie Wieluńskim i zakończony po wschodniej stronie torów ślimakami łączącymi z poziomem Mostu Księżnej Jolanty.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości