Choć krajobraz jest piękny, zima daje się we znaki tysiącom mieszkańców naszego regionu. Od wczoraj wielu z nich nie ma prądu, a kaliscy strażacy przeprowadzili już niemal 100 interwencji i przyjmują kolejne zgłoszenia. Jest też osoba poszkodowana
Intensywne opady śniegu sparaliżowały ruch drogowy, ale też spowodowały szereg innych utrudnień. Od późnych godzin wieczornych bez prądu pozostaje kilka tysięcy gospodarstw w Kaliszu i okolicach. Służby naprawiające infrastrukturę energetyczną pracują bez przerwy. Pełne ręce roboty mają także strażacy.
Od godziny 7:30 dnia 26 listopada do godziny 10.00, 27 listopada Kaliska Straż Pożarna odnotowała blisko 100 zdarzeń związanych z opadami śniegu. Zdarzenia te dotyczyły głównie powalonych drzew, oderwanych konarów drzew, które tarasowały przejazd oraz zerwanych linii energetycznych – przekazał asp. Jakub Pietrzak, pierwszy oficer prasowy kaliskiej straży pożarnej. – Do najpoważniejszego zdarzenia doszło w Kaliszu w Parku Miejskim, gdzie na przechodzącą kobietę spadł oderwany konar drzewa, najprawdopodobniej w wyniku dużego ciężaru śniegu. Kobieta ta z niewielkimi obrażeniami trafiła do kaliskiego szpitala celem dalszej hospitalizacji.
Reklama
Choć śnieg zaczyna się topić, zgłoszenia do straży pożarnej nadal spływają.
(red), fot. PSP Kalisz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze