Reklama

Mateusz Morawiecki w Kaliszu: panie Tusk, gdzie są te pieniądze?!

Były Prezes Rady Ministrów, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Mateusz Morawiecki oraz eurodeputowany Daniel Obajtek, były prezes koncernu Orlen przebywali w Kaliszu w poniedziałek, 23 lutego. Politycy spotkali się z kaliszanami w szczelnie wypełnionej auli Colegium Oecologicum na Kampusie Uniwersytetu Kaliskiego przy ulicy Poznańskiej

Wizyta czołowych polityków największej partii opozycyjnej w najstarszym mieście Polski odbyła się w ramach zainicjowanego przez Prawo i Sprawiedliwość cyklu spotkań z Polakami w ramach kampanii „Czas Polski, program Polaków” przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi. – Spotykamy się po to aby wspólnie budować program, który będzie programem Polaków – wyjaśnił poseł Jan Mosiński, gospodarz poniedziałkowego spotkania. 

Były szef rządu nie szczędził słów krytyki pod adresem obecnego rządu. Bezlitośnie punktował zaniechania i wpadki rządu Tuska – awarię internetu, sieci ciepłowniczej, zapaść w służbie zdrowia, (której w tym roku  braknie aż 23 miliardy złotych) oraz kolejny gigantyczny deficyt budżetowy, który zdaniem byłego szefa rządu oznacza, że nie ma i nie będzie żadnych nowych programów, takich jakie realizowało Prawo i Sprawiedliwość. – Mamy do czynienia z Koalicją Awarii – podkreślił prześmiewczo i przypomniał o kolejnej „awarii” obecnego rządu, która szczególnie dotknie kaliszan a mianowicie okrojonej wersji Kolei Dużych Prędkości. Poprzedni projekt zakładał nowy układ kolejowy w którym pociągi miałyby zatrzymywać się w około 100 miastach. – Chodzi oczywiście pociągi dużych prędkości. A oni to wykreślili z projektu, w tym również Aglomerację Kalisko-Ostrowską. Kaliszanie będą mogli jedynie pomachać pociągom przejeżdżającym na trasie do Poznania czy Wrocławia – przyznał i dorzucał kolejne „awarie” do listy aktualnie rządzących – wzrost bezrobocia oraz brak środków na inwestycje lokalne.

Reklama

Były premier dużo uwagi poświęcił także forsowanej przez Komisję Europejską umowie z krajami Mercosur. – Nie może być tak, żeby polski rolnik konkurował na nierównych zasadach z rolnikami z Ameryki Południowej – podkreślił zarzucając Donaldowi Tuskowi niszczenie polskiego rolnictwa. I nie tylko rolnictwa ale także przemysłu czego przykładem jest zgoda obecnego rządu na politykę Zielonego Ładu. 
Mateusz Morawiecki zapewnił zebranych w Colegium Oecologicum, że rządy Prawa i Sprawiedliwości, ani premier Beaty Szydło ani jego gabinet, nie wyrażali zgody na umowę z Mercosur. 
Nie podpisywaliśmy, a najlepszym dowodem na to jest fakt, że w 2023 roku nie było w ogóle mowy o Mercosur. Bo gdybyśmy cokolwiek podpisali, to byłby to temat kampanii wyborczej – Kołodziejczak czy Kosiank-Kamysz na pewno by o tym mówili. Tak samo z Paktem Migracyjnym. W 2018 roku wyłączyliśmy ze stosowania cały pakt. A wiecie, kiedy on wrócił? 22 grudnia 2023 roku – dziewięć dni po przejęciu władzy przez tą Koalicję Awarii – dodał były premier i przypomniał, że już za kilka miesięcy Pakt Migracyjny wchodzi w życie. – I nie dajcie się nabrać, że Polski nie będzie obowiązywać „solidarność europejska”. Będzie! – przyznał i zapewnił, że w 2019 roku, czyli za czasów jego rządów Polska była wyłączona ze stosowania Zielonego Ładu. 

Nie było takich kosztów dla gospodarki jakie są teraz. Pomimo pandemii, kryzysu energetycznego czy wojny na Ukrainie – zaznaczył. – Dzisiaj nie możemy się dawać nabierać na to co oni próbują przerzucać na nas. Oczywiście, popełnialiśmy błędy, ale nie popełnia ich ten, kto nic nie robi. Chociaż mój następca, obecny premier, nic nie robi a popełnia błędy – podkreślił M. Morawiecki wywołując ogólną wesołość wśród uczestników spotkania. 
W jego ocenie, 10 lat rządów Platformy Obywatelskiej oraz koalicjantów, czyli dwie kadencje w latach 2007 – 2015 oraz obecne dwa lata to okres, który charakteryzuje się brakiem realizacji jakichkolwiek dużych projektów. – Pokażcie mi choć jeden duży projekt, który oni zaprojektowali i wdrożyli, przynajmniej częściowo, bo są projekty wieloletnie, ponadkadencyjne. Nie ma takiego projektu, chyba, że tym projektem jest „Jak zadłużyć Polskę”.   
W tym miejscu Mateusz Morawiecki przypomniał, że efektem 8-letnich rządów PiS było zmniejszenie długu publicznego w stosunku do PKB z 51 do 49 procent. 
A teraz, po trzech latach, dług wzrósł z 49 do 68 procent! Tak można zadłużyć Polskę w trzy lata! Więc pytam – panie Tusk, gdzie są te pieniądze? Tak można stracić suwerenność – ocenił podając przykład Włoch, których zadłużenie w stosunku do PKB osiągnęło już 170 procent, co spędza sen z powiek obecnej premier Meloni
– Co miesiąc Włochy muszą emitować obligacje, które w pierwszej kolejności kupuje Europejski Bank Centralny. To oznacza, że silniejsze od nas Włochy są zależne od Brukseli, od Komisji Europejskiej. A ja nie chcę aby Polska była zależna od tych biurokratów! – zapewnił polityk PiS. 
Zwrócił uwagę na faworyzowanie przez rząd Tuska zagranicznych podmiotów czego przykładem jest m.in. kontrakt dla PKP o wartości 17 miliardów złotych, przygotowany w taki sposób aby wygrać mogły dwie firmy – niemiecki Siemiens oraz francuski Alstom.
To największy przetarg od 30 lat. Te 17 miliardów mogłyby zasilić polskie firmy – np. Cegielskiego, Pesę oraz inne polskie firmy. Ale mój następca zrobił tak, aby wygrały firmy niemieckie i francuskie. To nic innego jak działanie antypatriotyczne, depolonizacja i germanizacja polskiej gospodarki – ocenił i podał wiele przykładów pozorowania przez obecnie rządzących działań o rzekomo patriotycznym charakterze – „Żelazną Kopułę”, „Rok Polski Piastowskiej”,  „Rok Przełomu”, „Rok Przyspieszenia”, „Tarczę Wschód” itd. 
Oni są świetni w marketingu politycznym, to jest jedyna dziedzina w której się specjalizują i są w niej dobrzy. Opanowali główne media – przyznał wiceprezes PiS. – Ale nie jesteśmy bezbronni, jest internet, są media społecznościowe. Pokazaliśmy pierwszego czerwca ub. roku jak się wygrywa wybory – przypomniał nawiązując do zwycięstwa Karola Nawrockiego, który nie tylko wygrał z Trzaskowskim ale również z Tuskiem, Berlinem, Brukselą oraz z TVN-em, TVP, Rzeczpospolitą, Wyborczą, Onetem i wieloma innymi.
Można? Można! – podkreślił. – Potrzebny jest gniew ludu. Wasz gniew. Potrzeba abyście się zdenerwowali na obecną władzę tak jak zdenerwowaliście się w maju ub. roku. Na władzę, która niszczy szanse rozwojowe Polski. 
 
W spotkaniu uczestniczyło ponad 600 mieszkańców Kalisza i regionu, sympatyków i wyborców partii, samorządowców oraz parlamentarzystów PiS: Marlena Maląg, Jan Dziedziczak, Piotr Kaleta, Katarzyna Sójka oraz Lidia Czechak. (pp)

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/02/2026 08:50
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2026-02-25 09:03:53

    A czy bylo cos na temat importu wegla z 2022? To bardzo ciekawy temat...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    nizalogowany - niezalogowany 2026-02-25 09:09:13


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Czytelnik - niezalogowany 2026-02-25 09:31:00

    A ci dwaj to nie powinni być już w drodze na Węgry....?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama