Reklama

Niemoc wicelidera z Kalisza. Jeszcze jedna wiosenna porażka KKS

28/04/2024 08:30

Mecz KKS Kalisz z Olimpią Elbląg miał być potwierdzeniem I-ligowych aspiracji drużyny z nad Prosny. Niestety, okazał się jeszcze jedną porażką na własnym stadionie i kolejnym wielkim rozczarowaniem dla kibiców

Olimpia zajmowała przed tym spotkaniem 13. miejsce w tabeli i nadal musi walczyć o to, aby nie znaleźć się w strefie zagrożonej spadkiem. Motywację do gry o punkty w Kaliszu piłkarze z Elbląga mieli więc wystarczającą. Wydawało się, że niebiesko-biało-zieloni – jako wicelider tabeli – też powinni mieć odpowiednio zmotywowani, mimo że klub nadal ma zaległości w płatnościach dla drużyny i sztabu szkoleniowego.

Przed pierwszym gwizdkiem sędziego okolicznościową koszulkę otrzymał Mateusz Wysokiński, który rozgrywał setny mecz w barwach KKS. Mecz ciekawie się rozpoczął i kto wie, jakby się potoczył, gdyby w 4. minucie doskonałą sytuację strzelecką pod bramką gości wykorzystał Filip Szewczyk. Strzelił jednak z ok. 12 metrów zbyt słabo, aby sprawić problemy Andrzejowi Witanowi. Dwie minuty później akcja przeniosła się pod kaliską bramką i od razu okazała się skuteczna. Nie po raz pierwszy w tym sezonie kaliszanie zagapili się po dalekim wrzucie z autu i stracili gola, a piłkę głową do bramki skierował Michał Kuczałek.

Reklama

Gospodarze nie byli w stanie na to trafienie odpowiedzieć, prezentując schematyczną i niedokładną grę, w której co prawda od czasu do czasu przedzierali się w pole karne rywali, ale tam niewiele mogli wskórać. W 27. minucie nadarzyła się okazja, aby przymierzyć z rzutu wolnego z okolicy narożnika pola karnego Olimpii. Nestor Gordillo strzelił jednak tuż nad poprzeczką. W 38. minucie znów groźnie było pod kaliską bramką po dynamicznej akcji Macieja Famulaka na prawej flance. Na szczęście dla kaliszan piłka nie trafiła precyzyjnie do adresata.

W drugiej połowie meczu coraz bardziej zniecierpliwieni kibice niebiesko-biało-zielonych zachęcali ich do lepszej gry, ale podopieczni trenera Pawła Ozgi zbyt łatwo tracili piłki już w środku pola, przegrywali pojedynki z obrońcami Olimpii, a gdy już byli w polu karnym przeciwnika, to nie byli w stanie oddać skutecznego uderzenia. Tak było chociażby w 65. minucie, gdy będący przed bramką przyjezdnych Nestor Gordillo dwukrtonie został zablokowany w dogodnej sytuacji strzeleckiej. Drużyna z Elbląga kilka razy groźnie kontratakowało, a w 88. minucie była bliska podwyższenia prowadzenia. W doliczonym czasie gry jeszcze jedną szansę w tym meczu miał Nestor Gordillo, ale znów posłał piłkę nad bramką Olimpii.

Reklama

Kaliszanie nie wykorzystali więc wpadki Pogoni Siedlce (0:3 z Radunią Stężyca) i nie zmniejszyli dystansu punktowego do lidera. KKS nadal jest wiceliderem, ale ma tylko punkt przewagi nad trzecią w tabeli Kotwicą, dwa punkty nad czwartą w tym zestawieniu Radunią Stężyca i trzy punkty nad Chojniczanką oraz Hutnikiem Kraków. W następnej kolejce kaliski zespół zmierzy się we Wronkach z Lechem II Poznań (04.05., g. 13.30).

(dd)

KKS Kalisz – Olimpia Elbląg 0:1 (0:1)

Bramka: Michał Kuczałek (6.)

KKS: Maciej Krakowiak – Maciej Białczyk (86. Wiktor Smoliński), Mateusz Gawlik, Bartosz Kieliba (86. Mateusz Żebrowski), Jakub Staszak, Filip Szewczyk, Adrian Cierpka (63. Michał Bednarski), Mateusz Wysokiński (63. Oskar Kalenik), Nestor Gordillo, Kamil Koczy (54. Wojciech Maroszek), Hubert Sobol

Reklama

Olimpia: Andrzej Witan – Maciej Famulak, Łukasz Sarnowski, Michał Kuczałek, Bartłomej Mruk, Kacper Filipczyk (46. Marcel Stefaniak), Maciej Spychała, Dawid Danilczyk (70. Kacper Jóźwicki), Jakub Sangowski, Mariusz Gabrych (46. Dominik Kozera), Adam Żak (86. Patryk Jakubczyk).

Żółte kartki: Szewczyk, Krakowiak, Kalenik - Famulak, Kuczałek, Jóźwicki.

Sędzia: Paweł Horożaniecki

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kamil - niezalogowany 2024-04-28 09:24:52

    KKS to nie duma Kalisza tylko obciach. My kibice płacimy za bilety a piłkarze raczą nas niemocą. W tej chwili KKS to drużyna która jest do pokonania przez wszystkie zespoły 2 ligi. Wejście do 1 ligi trzeba traktować w kategorii cudu. Pięć zespołów za KKS Kalisz są tuż tuż. KKS Kalisz może nie znaleźć się w grze o baraż. Nie wiem czy jest szansa że KKS się przełamie. Trener Ozga powinien sobie dać spokój z trenowaniem jakiegokolwiek zespołu bo nie ma wiedzy. Tarachulski przynajmniej doprowadził zespół do półfinału pucharu Polski.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Przytomny - niezalogowany 2024-04-28 15:35:36

    Trener Ozga jakoś zdobył te punkty na wicelidera, a nawet na krótko lidera. Więcej nie wolno, to co ma zrobić?

    • Zgłoś wpis
  • PAWEŁ - niezalogowany 2024-05-04 17:28:24

    Przytomny pisze bzdury o tym że jakoś drużyna KKS zdobyła punkty za misia Ozge. To jeszcze była praca trenera Tarachulskiego a nie Ozgi. Teraz KKS gra tak jakby nie mięli w ogóle trenera. Bez składu i ładu i z wieloma niecelnymi podaniami które się mszczą.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama