Kilka radiowozów ścigało kierowcę audi, który minionej nocy nie zatrzymał się do kontroli. Po przejechaniu kilku miejscowości, sprawca wjechał do lasu i… zapadł się pod ziemię. Trwają poszukiwania uciekiniera
Wszystko działo się w niedzielę, 21 grudnia tuż przed północą w miejscowości Staw. Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Koźminku podjęli próbę zatrzymania do rutynowej kontroli drogowej kierującego audi.
Siedzący za kierowcą auta mężczyzna nie reagował na wyraźne sygnały błyskowe oraz dźwiękowe i zaczął uciekać. Mundurowi ruszyli w pościg przez kilka miejscowości. Do akcji dołączały kolejne oznakowane radiowozy – mówi podkom. Anna Jaworska-Wojnicz, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu.
Reklama
Po drodze kierowca łamał wszelkie przepisy – m.in. przekraczał podwójną linią ciągłą i nie zatrzymał się na STOP-ie.
Ostatecznie mężczyzna wjechał w szutrową drogę prowadzącą do lasu i tam ślad się urwał – dodaje rzeczniczka policji.
Funkcjonariusze szybko ustalili właściciela pojazdu i pojechali pod adres jego zamieszkania, jednak okazało się, że samochód został sprzedany, a nowy właściciel go nie przerejestrował. Poszukiwania kierowcy są kontynuowane.
(red), fot. arch. KMP Kalisz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Sprzedający powinien mieć dane kupującego w umowie i policji przekazać. Coś tu nie gra.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Sprzedający powinien mieć dane kupującego w umowie i policji przekazać. Coś tu nie gra.