Reklama

Od lat ktoś wysypuje ziemię na Korczaku, a Miasto jest bezradne

25/01/2021 12:06

Koło parku nad Krępicą ktoś nawozi ziemię na dawną polną drogę, powiększając w ten sposób powierzchnię posesji leżących obok. Trwa to od dłuższego czasu, a Miasto jest praktycznie bezradne. Nie wie, ani kto jest sprawcą tych działań, ani jak przeciwdziałać samemu procederowi.

    Chodzi o rejon przedłużenia ul. Kulisiewicza w kierunku ul. Stanczukowskiego na osiedlu Korczak. - Wcześniej tereny te odgrodzone były od drogi ogrodzeniem z siatki, a częściowo nawet betonowym. Nawiezienie ziemi spowodowało, że ogrodzenia te zostały zniszczone, a ich elementy leżą przy drodze, stwarzając niebezpieczeństwo dla ludzi i zwierząt. Powoduje to, że przejście drogą jest bardzo utrudnione – opisuje sytuację radna Magdalena Walczak i dodaje, że kolejne nawiezienie ziemi nastąpiło tam całkiem niedawno, przez co przejście stało się jeszcze trudniejsze.

Na prywatnych działkach

Reklama

    Jak się okazuje, teren na którym od pewnego czasu następuje przekształcenie formy użytkowania, nie jest własnością Miasta, lecz osób fizycznych, przy czym jego stan formalno-prawny nie jest w pełni uregulowany. Nie ma tam też miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

    - Forma własności nieruchomości oczywiście nie zwalnia ich właścicieli od obowiązku postępowania zgodnego z obowiązującymi przepisami prawa – podkreśla prezydent Krystian Kinastowski.

    Wychodząc z tego założenia i biorąc pod uwagę niemożność ustalenia sprawcy, Miasto już w 2018 zawiadomiło o problemie policję, prosząc ją o zbadanie, czy nie złamano na tym terenie przepisów ustawy o ochronie przyrody poprzez niszczenie roślin bądź nielegalne przetwarzanie odpadów i obniżenie jakości powierzchni ziemi. Prokuratura wszczęła postępowanie w tej sprawie, jednak wkrótce je umorzyła.

Reklama

Mnożą się postępowania

    Nie był to jednak koniec administracyjnych i policyjno-prokuratorskich działań w sprawie kłopotliwych nieruchomości. Kolejny ruch należał do policji, która skierowała do sądu wniosek o ukaranie za czyn łamiący przepisy ustawy o ochronie przyrody. Sąd w 2019 r. wydał w tym zakresie wyrok nakazowy sprowadzający się do wymierzenia kary grzywny.

    Policja na tym nie poprzestała i skierowała do sądu kolejne dwa wnioski o ukaranie z zakresu tej samej ustawy. Własne postępowania wszczęły Wydział Ochrony Środowiska, Wydział Budownictwa i Wydział Finansowy. Z kolei w listopadzie ub.r. stwierdzono tam dokonanie wycinki drzew i niszczenia roślinności. Informację o ponownym niszczeniu roślinności, a do tego o utworzeniu zjazdu ziemnego Ratusz uzyskał w styczniu br. Służby miejskie otrzymały polecenie sprawdzenia tych informacji.

Reklama

    Nie wydaje się jednak, aby posunęło to całą sprawę do przodu.

(kord)

Na zdj. Magdalena Walczak

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2021-01-25 12:30:42

    jak zwykle prezydent i urzędnicy bezradni w sprawch ważnych, ale gabinet i limuzynę kupić to już wie jak i za ile

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wanda - niezalogowany 2021-01-25 14:53:09

    Przecież wiadomo kto ma w tym interes i kto tam sąsiaduje. Właściciel myjni, cpn i chyba okresowe przeglądy pojazdów. Pan Cwaniak. A miasto jakoś słabo działa jak zawsze ????????????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • ... - niezalogowany 2021-01-25 14:53:46

    Nic nie widzę, Nic nie słyszę, Nic nie mówię!!!!!!!

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama