Nie popisał się nasz sąsiad, który jadąc przez powiat kaliski, najwyraźniej zapomniał o przepisach oraz trudnych warunkach na drodze. Przypomnieli mu policjanci z kaliskiej drogówki. Mężczyzna pożegnał się z prawem jazdy i niemałą gotówką
35-latek został zatrzymany do kontroli na terenie powiatu kaliskiego.
Kierujący Oplem mężczyzna przekroczył dozwoloną prędkość w obszarze zabudowanym o 54 km/h. Urządzenie pomiarowe wykazało, że jego auto w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenia do 50 km/h, poruszało się z prędkością, aż 104 km/h. Zgodnie z taryfikatorem na sprawcę tego typy wykroczenia policjanci nałożyli mandat karny w wysokości 1500 złotych oraz 13 punktów karnych – przekazała podkom. Anna Jaworska-Wojnicz, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu.
Reklama
Dodatkowo mieszkaniec Ostrowa Wielkopolskiego stracił uprawnienia do kierowania. Mężczyzna będzie mógł wsiąść za kierownicę dopiero za 3 miesiące.
Zima to trudny czas dla kierowców. Pamiętajmy, że ujemne temperatury połączone z opadami atmosferycznymi znacznie wydłużają drogę hamowania pojazdu, w skrajnych przypadkach kierujący może wpaść w poślizg i nie zapanować nad samochodem. Najczęściej dzieje się tak przy znacznym przekroczeniu dozwolonej prędkości jazdy. Jednak nie tylko znaki drogowe należy brać pod uwagę. Widząc znak ograniczenia prędkości do 50 km/h wielu kierowców uważa, że jest to prędkość bezpieczna. Nic bardziej mylnego. Zimą nawet taka prędkość może doprowadzić do wypadku czy kolizji. Musimy, więc dostosować prędkość jazdy do warunków panujących na drodze. Równie ważne jest zachowanie odpowiedniej odległości od poprzedzającego nas pojazdu - przy mokrej nawierzchni nie zahamujemy szybko, a czasem może to być nawet niemożliwe. Trzeba zostawić sobie trochę miejsca na ewentualne dodatkowe manewry – apeluje kaliska policja.
Reklama
(red), fot. arch. KMP Kalisz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze