Funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu wspólnie z przedstawicielem Inspekcji Weterynaryjnej przeprowadzili kontrolę schroniska dla zwierząt przy ul. Warszawskiej. To reakcja na ostatnie doniesienia medialne o patoschroniskach – m.in. w Sobolwie (woj. mazowieckie) – gdzie czworonogi przetrzymywane są w fatalnych warunkach
24 stycznia 2026 r. Powiatowy Lekarz Weterynarii w Garwolinie wydał decyzję o natychmiastowym zamknięciu schroniska w Sobolewie. Powodem była m.in. nieprawidłowość w dokumentacji – brak prowadzenia wykazu zwierząt w formie elektronicznej, mimo wcześniejszych zaleceń po kontroli. Sprawa była już wcześniej przedmiotem zarzutów ze strony wolontariuszy, organizacji prozwierzęcych i mieszkańców, którzy twierdzili, że warunki bytowe zwierząt były złe, a schronisko nie radziło sobie z opieką. W wyniku tej decyzji 146 psów zostało zabranych ze schroniska i przekazanych do innej placówki w Wojtyszkach (woj. łódzkie), prowadzonej przez Instytut Ochrony Zwierząt Sp. z o.o. Proces odbioru i ewidencjonowania zwierząt prowadzili weterynarze oraz policja.
W mediach i wśród społeczników pojawiły się emocjonalne relacje o złych warunkach, niedożywieniu i zaniedbaniach, a część zdjęć i relacji wskazywała na poważne problemy zdrowotne wielu zwierząt. Przed schroniskiem odbywały się protesty mieszkańców i aktywistów, a sprawa nabrała rozgłosu ogólnopolskiego. W odpowiedzi na tę sytuację Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zapowiedziało dodatkowe kontrole schronisk w całym kraju, aby sprawdzić warunki w innych placówkach. Służby wkroczyły m.in. do Schroniska dla bezdomnych zwierząt przy ul. Warszawskiej w Kaliszu.
Kontrola była reakcją na pojawiające się w ostatnim czasie informacje dotyczące sprawowania niewłaściwej opieki nad zwierzętami w innych tego typu placówkach. W tym przypadku potwierdzono, że zwierzęta mają zapewnione właściwe warunki oraz należytą opiekę – przekazała podkom. Anna Jaworska-Wojnicz, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji z Kaliszu. – Dziękujemy Inspekcji Weterynaryjnej za współpracę, a także osobom, które reagują na sygnały mogące świadczyć o zagrożeniu dobrostanu zwierząt – dodała.
Reklama
(red), fot. KMP Kalisz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pięknie że dbamy o psy tylko trzeba właścicieli tych psów zobowiązać aby sprzątali po nich. W chwili obecnej wystarczy się przejść po chodnikach gdzie uprawia się slalom między psimi odchodami.
Podpinam się pod tą uwagą. Sama mam psa i zawsze po nim sprzątam choć jest to malutki pies i małe kupki. Jedyne co ,,to zdecydowanie jest za mało koszy na śmieci.Na niektórych ulicach nie ma wcale i wędruję z tym woreczkiem pół miasta.
Chyba za dużo tych psów, na chodniku zawsze jakieś widzę, w autobusie też, no i w markecie już się ta obsesja pojawia.
To łaż w gumiakach
Wszystko ładnie pięknie ale dlaczego nikt nie mówi o tym że adopcja zwykłego kota z tego schroniska graniczny z cudem!!!. Ostatnio starałem się o adopcję kota, mieszkanie w bloku 50m2, warunki stabilne, tylko osoby dorosłe, pełne wyposażenie przygotowane (kontenerek, kuweta, miski, karma). Schronisko, 4 maile w tym, ankieta adopcyjna, dodatkowe pytania, 1 mail ze zdjęciami mieszkania, drugi ze zdjęciami poprzednich zwierząt i po tygodniu oczekiwania jak sam się upomniałem, odpisali „że na obecnym etapie nie możemy zakwalifikować Pana do adopcji „ więc zadałem pytanie dlaczego ale niestety już nie odpowiedzieli. I potem społeczeństwo się dziwi że schroniska są przepełnione i wyglądają jak wyglądają...
Pięknie że dbamy o psy tylko trzeba właścicieli tych psów zobowiązać aby sprzątali po nich. W chwili obecnej wystarczy się przejść po chodnikach gdzie uprawia się slalom między psimi odchodami.
Podpinam się pod tą uwagą. Sama mam psa i zawsze po nim sprzątam choć jest to malutki pies i małe kupki. Jedyne co ,,to zdecydowanie jest za mało koszy na śmieci.Na niektórych ulicach nie ma wcale i wędruję z tym woreczkiem pół miasta.
Chyba za dużo tych psów, na chodniku zawsze jakieś widzę, w autobusie też, no i w markecie już się ta obsesja pojawia.