Reklama

Polityka klimatyczna UE oparta jest na ideologii a nie na racjonalnych przesłankach

Dwutlenek węgla, emitowany w wyniku działalności człowieka, nie jest żadnym zagrożeniem dla planety a polityka klimatyczna Unii Europejskiej z punktu widzenia nauki jest kompletnie nielogiczna. To jedynie przykrywka dla realizacji niemieckich interesów. To wnioski z konferencji naukowej w Sejmie pod hasłem „Czy człowiek ma wpływ na klimat?”, poświęconej forsownej przez Unię Europejską polityce klimatycznej i mitom globalnego ocieplenia

Dr Mariusz Błochowiak, prezes Ordo Medicus, współorganizator konferencji, na wstępie, wyjaśnił mechanizmy na jakich obecnie opiera się finansowanie badań naukowych. Zwrócił uwagę, że to politycy a nie naukowcy decydują na jakie cele będą przeznaczane środki. A są przeznaczane na najbardziej dziwaczne. Jako przykład podał projekt wychwytywania z powietrza dwutlenku węgla i wtłaczania go pod ziemię. Choć, jak określił, idea była „księżycowa” pieniądze na nią się znalazły. Podobnie jak na niedorzeczny pomysł zakładania krowom pojemników do... wyłapywania metanu. „Jeśli są pieniądze na jakikolwiek dziwaczny projekt, to po prostu naukowcy te pieniądze biorą. [...] Większość ludzi w ogóle nie ma pojęcia, że tak właśnie funkcjonuje dzisiaj nauka. Nie mówię, że cała jest skorumpowana, że nie ma niezależnych uczonych. Oni są, ale pozostają chronicznie niedofinansowani. Więc jeśli ktoś mówi o konsensusie naukowym w tej kwestii, to dotyczy on głównie osób, które dostają na to pieniądze” – wyjaśniał dr Błochowiak (za pch24.pl).
Dodał, że sprzeciw wobec narzucanych przez mainstream dogmatów klimatycznych grozi brakiem grantów  i w konsekwencji zwalnianiem pracowników.

Reklama

Gościem konferencji był Stefan Uhlig – geolog, doktor nauk przyrodniczych, autor głośnej książki „Oszustwo klimatyczne, zmiany klimatu na podstawie danych geologicznych, astrofizycznych i archeologicznych w oparciu o 200 publikacji naukowych”. W swoim wystąpieniu Niemiec rozprawił się z mitem szkodliwości wysokiego poziomu CO2 w atmosferze. Przekonywał, że wysoki poziom dwutlenku węgla zawsze sprzyja roślinom przyczyniając się do ich wzrostu, podobnie jak wysoka temperatura. „Jednak gdy temperatura na Ziemi spada, zimne wody oceaniczne i pokrywa lodowa obecna na kontynentach są w stanie absorbować ogromne ilości CO2, stając się jego największym rezerwuarem. Z kolei wzrost temperatury oceanów powoduje uwalnianie tego związku chemicznego do atmosfery” – wyjaśniał naukowiec. Tłumaczył, że obecnie badacze są w stanie określić, jak kształtowały się średnie temperatury na Ziemi w poszczególnych epokach. A różnice te były ogromne – od 10 do 15 stopni Celsjusza. Czyli znacznie większe niż dzisiaj. 
Niemiecki naukowiec wyjaśnił, że na zachodzące zmiany klimatyczne największy wpływ mają czynniki naturalne – energia słoneczna w postaci ciepła, światła widocznego, promieniowania ultrafioletowego i podczerwonego.  


Podkreślił, że Ziemia nie jest cieplarnią. Atmosfera planety znajduje się w stanie naturalnej równowagi „w którym nieustannie zmienia się nasłonecznienie wpływające na klimat poprzez wpływ oceanów, zajmujących ponad 70 % powierzchni planety. To naturalny układ Słońca, oceanów i atmosfery i nie ma tutaj zupełnie miejsca na wpływ CO2” (za: pch24.pl)

Reklama

„Dogmat” o wpływie dwutlenku węgla na klimat obalił dr inż. Tomasz Wójcik. Zwrócił mianowicie uwagę na fakt, że zmiany temperatury wyprzedzają zmiany stężenia dwutlenku węgla o... 9 miesięcy. To przekonująca odpowiedź na pytanie – czy przyczyna może podążać za skutkiem. 
– To nielogiczne, nieracjonalne – podkreślił chemik i matematyk.
Z kolei dr inż. Jan Kubicki zwrócił uwagę na fakt, że w literaturze poświęconej kwestii klimatycznej zaczęło dominować tzw. podejście jakościowe polegające na wyolbrzymianiu nieistotnych czynników, które nie mają wpływu na całość zjawiska. W ocenie naukowca to jedno ze źródeł „religii klimatycznej”. 

Niemiecko-brukselski deal
Kolejni dwaj uczestnicy sejmowej debaty – prof. dr hab. Ziemowit Malecha, specjalista w dziedzinie inżynierii środowiska, górnictwa i energetyki, uczestnik wielu projektów badawczych w Polsce i za granicą, oraz mgr inżynier Piotr Grądzik, ekspert w zakresie bezpieczeństwa energetycznego oraz zarządzania systemem elektroenergetycznym – poddali surowej ocenie  „politykę klimatyczną” Unii Europejskiej. Politykę, która powoduje likwidację kopalń i elektrowni węglowych oraz powoduje nakładanie drakońskich opłat z tytułu emisji CO2. 

Reklama


Zdaniem profesora Malechy „polityka klimatyczna” realizowana przez UE wywodzi się niemieckiego programu transformacji energetycznej. Pod hasłem redukcji CO2 Niemcy mieli plan rozwoju swojej technologii fotowoltaiki i turbin wiatrowych i zasilania nią gospodarek innych krajów.

Zdaniem prelegentów ta „klimatyczna retoryka” UE jest kompletnie nielogiczna biorąc pod uwagę, że sektor energetyczny Unii Europejskiej odpowiada za emisję jedynie 2,5% CO2 w skali globu a pozostali, wielcy globalni gracze – m.in. Chiny, Indie i USA, nie interesują się problemem stężenia CO2 w atmosferze. „Może dzieje się tak dlatego, że oni dokładnie zdają sobie sprawę, iż to stężenie dwutlenku węgla nie jest jakimś krytycznym zagrożeniem” (za pch24.pl).

Reklama

Właściwym kierunkiem dla polskiej energetyki, zdaniem uczestników konferencji, jest wymiana starych elektrowni węglowych na nowoczesne, przyjazne dla środowiska. Uzupełnieniem może być biomasa. To sprawi, że system będzie znacznie bardziej stabilny i dużo tańszy niż kapryśny, uzależniony od pogody system oparty na Odnawialnych Źródłach Energii (OZE).

Organizatorami konferencji były: Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi, Fundacja Ordo Medicus oraz Fundacja Wolność i Własność. Patronat nad wydarzeniem objął Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu, prezes Ruchu Narodowego. (pp)

Reklama

Źródło: pch24.pl

Foto: pixabay

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/02/2026 09:05
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ms - niezalogowany 2026-02-03 09:53:17

    Przecież to od dawna wiadomo, że chodzi tylko o ideologię. Lewica to stan umysłu a jak oni rządzą kończy sie zawsze tak samo. Jak już wszystko zagrają może sie ludzie ockną. Tylko czy nie będzie już oby za późno

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Kosmita - niezalogowany 2026-02-03 19:02:22


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kosmita - niezalogowany 2026-02-03 09:55:00

    Dobrze gada, dać mu wódki.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama