29 maja tego roku mija termin implementacji unijnej dyrektywy budynkowej do prawa krajowego. Jej wdrożenie będzie oznaczać prawdziwą katastrofę dla naszych finansów
Dyrektywa EPBD to część pakietu wdrażającego „Fit for 55” oraz Europejski Zielony Ład. Co zakłada?
Od 2030 roku wszystkie nowe budynki mają być „bezemisyjne”. Dyrektywa oznacza zakaz ogrzewania budynków paliwami kopalnymi – węglem, gazem, olejem opałowym. Od 2028 roku zakaz będzie dotyczył budynków użyteczności publicznej – szkół, przedszkoli, żłóbków i innych instytucji a dwa lata później także domów prywatnych.
Od 2040 roku dyrektywa wprowadza całkowity zakaz używania paliw kopalnych. Trudno nawet wyobrazić sobie tą „transformację energetyczną” skoro zdecydowana większość budynków w Polsce ogrzewana jest węglem i gazem. „Koszty przejścia na ,,czystą energię” będą nie do udźwignięcia dla wielu polskich rodzin!” – ocenia Anna Bryłka, posłanka Konfederacji do Parlamentu Europejskiego na stronie ugrupowania.
EPBD wprowadza tzw. paszporty budynkowe czyli wymóg minimalnych norm charakterystyki energetycznej dla wszystkich budynków. Dyrektywa wprowadza klasy efektywności energetycznej dla określenia tempa renowacji i przechodzenia z klasy do klasy. Budynki o najgorszej charakterystyce energetycznej zostaną poddane przymusowym remontom w pierwszej kolejności. Wiązać się to będzie z wydatkiem nawet kilkuset tysięcy złotych! Którego emeryta będzie na to stać?
Kolejny wymóg – obowiązek instalacji fotowoltaiki na budynkach. „Do dnia 31 grudnia 2026 r. na wszystkich nowych budynkach publicznych i niemieszkalnych o powierzchni użytkowej powyżej 250 m2, w kolejnych latach na istniejących budynkach publicznych, a do dnia 31 grudnia 2029 r. – na wszystkich nowych budynkach mieszkalnych.
A gdyby ktoś uznał, że nie godzi się na taki przumus lub, że nie stać go na dostosowanie do unijnych wymogów? Oczywiście naraża się na kary! „Po to wprowadza się Krajowy Plan Renowacji Budynków i pełną paszportyzację, żeby urzędnicy mogli obciążać gigantycznymi karami wszystkich właścicieli domów i innych budynków” – podkreśla Anna Bryłka. I dodaje: „To jest tylko jeden z elementów Europejskiego Zielonego Ładu. Tego, który zawetować mógł premier Morawiecki; tego, którego według Rafała Trzaskowskiego już nie ma; tego nad którego wdrażaniem pracuje rząd Tuska. To jest systemowe zubożenie obywateli, to jest działanie przeciwko polskiej gospodarce; przeciwko polskim rodzinom; przeciwko emerytom i rencistom. Przeciwko tak naprawdę wszystkim!”
I na tym nie koniec bo trzeba pamiętać, że już wkrótce wchodzi ETS2 czyli nowe podatki na węgiel, gaz, olej opałowy i paliwa silnikowe...
Szacunkowy koszt wdrożenia dyrektywy budynkowej w Polsce oceniany jest na ok. 2 biliony złotych! (pp)
Źródło: Konfederacja
Foto: pixabay
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
No cóż takie poglady mają m.in. brunatni. Soro to ci pazuje to droda wolna. Moze i dobrze jak stad wyjedziecie i bedziecie umacniać swoje wolnosci w drmokratycznie inaczej rosji. Powodzenia. Nie mam żalu.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
No cóż takie poglady mają m.in. brunatni. Soro to ci pazuje to droda wolna. Moze i dobrze jak stad wyjedziecie i bedziecie umacniać swoje wolnosci w drmokratycznie inaczej rosji. Powodzenia. Nie mam żalu.