Reklama

Spartaczona robota na torze saneczkowym na Majkowie

04/05/2020 18:06

Rozrzucone po zboczu zasuszone pasy darni trawy, rozmyte koryto toru i dojście do zewnętrznej siłowni. Tak wygląda tor saneczkowy na Majkowie po wydaje się, że już po zakończonym remoncie, który kosztował około 164 tys. zł.

   Kancelaria Prezydenta Kalisza upubliczniła informację o  trwającej modernizacji górki saneczkowej na Majkowie. Zadaniu realizowanym  w ramach budżetu obywatelskiego. - Inwestycja obejmuje znaczną przebudowę toru. Składa się na nią ukształtowanie trasy górki, humusowanie skarp i obsianie ich oraz usunięcie znajdującego się na torze zagłębienia. Istniejące dotychczas schody i balustrada zostaną rozebrane, a w ich miejsce pojawią się nowe. Zadanie obejmuje także budowę siłowni zewnętrznej z czterema stanowiskami do ćwiczeń – czytamy.

   Tymczasem wystarczy udać się na Majków, a byłem tam 4 maja, by naocznie przekonać się, że trwające od marca roboty praktycznie zostały zakończone. Usunięte zostało wgłębienie toru, wycięto część krzewów porastających pobocza toru,  wybudowano schody i balustrady, obsiano trawą fragment wyrównanej rynny toru i pobocza. Końca dobiegła też budowa siłowni zewnętrznej. Zamontowano już urządzenia do ćwiczeń. 

Reklama

  Wejście na schody prowadzące na szczyt saneczkowej górki blokuje biało - czerwona taśma, wyglądająca jakby oczekiwała oficjalnego otwarcia wyremontowanego toru. Jednak nie schody i nie bariery przyciągają uwagę spacerowiczów, a  pasy zasuszonej darni trawy, którą położono po obu stronach schodów. Darń świeżo kładziona wymaga częstego podlewania to tak długo póki korzenie traw nie zespolą się z podłożem. Wyschnięta trawa dowodzi, że nikt tego nie robił i promienie słoneczne mogły dokonać dzieła zniszczenia. Ale na tym nie koniec. Bylejakość robót postanowił wykorzystać także wiatr. Stok górki jest bardzo stromy ale pasy darni położono bez jakiegokolwiek mocowania uniemożliwiającego ich osuwanie. Skutki tego są takie, że i wiatr postanowił obnażyć bylejakość roboty, rozrzucając po stoku wyschnięte pasy darni trawy.  Kolejnych zniszczeń dokonał padający deszcz. Na wyrównywanym odcinku toru posiano trawę ale nie przysypano jej torfem, nie ubito też ziemi. Efekt jest taki, że ten fragment toru pokryła siec rowów jakie zrobiła spływająca po stoku woda. Podobne zniszczenia są na drodze prowadzącej do siłowni zewnętrznej.  Wygląda, że rzeczywiście roboty będą jeszcze trwały. Ale gdyby wykonano je profesjonalnie można byłoby przecinać wstęgę.

(grz)

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-05-04 18:42:05

    no pięknie a teraz drugie tyle na remont remontu

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-05-04 19:05:23

    współczuję mieszkańcom Majkowa że mieszkają na osiedlu które wygląda jak jedno wielkie straszydło ,zawsze jak tam przejeżdżam to się czuję jak na cmentarzu, to jeszcze coś ktoś sknoci

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-05-04 22:31:43

    Jeszcze gorzej jest w kaliskim parku. Betonowe wielkie wały, rozjeżdżone alejki, ławki farby nie widziały od lat więc próchno wychodzi a składnica budowy Stawiszyńska gdzie był samolot to coś strasznego.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama