Reklama

Trójkąt miłosny mocno po czterdziestce

07/10/2010 14:28

Pierwszym nowym tytułem sezonu 2010/2011 w Teatrze im. W. Bogusławskiego w Kaliszu są „Walentynki” Iwana Wyrypajewa w reżyserii Marii Kwiecień. Premiera tego spektaklu odbyła się w minioną sobotę

Trójkąt miłosny kojarzy się zwykle z rywalizacją, grą o partnera lub partnerkę, czasem walką, nieraz nawet krwawą, jak w melodramatach. To wszystko w sztuce Wyrypajewa jest, ale jest też coś, co burzy ten schemat. Rywalizacja zakłada możliwość zwycięstwa jednej ze stron. Tu nie zwycięży nikt, bo dwie kobiety rywalizują o względy mężczyzny, który od dawna już nie żyje. A raczej – raz żyje, to znowu nie żyje, bo akcja często ustępuje miejsca retrospekcji, tak że widz w końcu traci orientację, co jest teraźniejszością, a co tylko wspomnieniem i wzajemnym obwinianiem się o rzeczywiste lub urojone błędy i nadużycia popełnione w przeszłości. Interesująca byłaby analiza mechanizmu przenikania się czasów w tej sztuce, ale to wymagałoby zatrzymania akcji i ciągłego porównywania ze sobą różnych jej fragmentów. Widz spektaklu Marii Kwiecień raczej nie ma na to szans. Musi więc zadowolić się kilkoma ogólnikami, które tworzą fabularny kręgosłup tej historii.

Reklama

Więcej w Życiu Kalisza

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama