Reklama

Uliczny dziwoląg przy wjeździe do „Biedronki” na Majkowie – tylko czekać na kolizje

31/03/2025 06:03

Tajemnicą decydentów pozostanie fakt dlaczego wymyślono tak kuriozalne rozwiązanie wjazdu z ulicy Stawiszyńskiej na parking marketu Biedronka.

   Kierowcy, którzy choć raz „zderzyli” się już z tym rozwiązaniem wiedzą jak sobie poradzić by w miarę bezpiecznie wjechać na parking marketu. Dotyczy to jadących ulicą Stawiszyńska od strony centrum miasta ( pod górkę). Jadący pierwszy raz nie przeczuwają, że  po skręcie w lewo czeka na nich bezmyślnie zainstalowana pułapka.

                     Wjazd na sklepowy parking zablokowany, kierowco kombinuj

  Market znajduje się po lewej stronie dla jadących pod górkę ulicą Stawiszyńska. Jeszcze przed skrętem w lewo w stronę marketu jezdnię przedziela linia ciągła. Linia przerywana  zaczyna się na wysokości skrętu prowadzącego w stronę parkingu marketu. Naturalna reakcją jadących, pierwszy raz na parking  jest włączenie lewego kierunkowskazu, ustąpienie pierwszeństwa pojazdom  jadącym w stronę miasta i przystąpienie do wykonania manewru skrętu w lewo. I tutaj jest problem. Jadący po skręcie w lewo musi gwałtownie zahamować zatrzymując się już na przeciwległym pasie ulicy. Okazuje się, że uliczkę wjazdową na parking blokuje na całej szerokości około 10 – centymetrowej wysokości przegroda z ostrym garbem. Nie ma mowy by ją pokonać.

Reklama

    – Próbowała kiedyś dokonać kobieta jadąca jakimś małym autkiem. Auto zawiesiło się na tym garbie. Zdezorientowani kierowcy, którzy wpadli w pułapkę  na jakiś czas blokują pas pojazdom jadącym w stronę miasta. A ruch na tej ulicy jest spory. Bywa, że wycofanie się na swój pas zajmuje trochę czasu.  Wjazd do każdego marketu w Kaliszu nie jest w żaden sposób blokowany. Wręcz przeciwnie, bywało że w przypadku niektórych powstawały dodatkowe pasy jezdni i montowano sygnalizację świetlną – mówi mieszkaniec osiedla Majków.

                           Nie brakuj kierowców wjeżdżających "pod prąd" 

Reklama

Jak w takim razie wjechać na parking marketu? Jeżeli nie ma dużego ruchu, to niektórzy z kierowców łamiąc przepisy skręcają wcześniej w lewo  i wjeżdżają na  parking pasem wyjazdowym. Jednak wiąże się to z koniecznością przejechania linii ciągłej, jazdy pod prąd uliczką wyjazdową, a tym samym naraża się innych użytkowników na niebezpieczeństwo.

                      Skręcaj w autobusowej zatoczce albo jedź do ronda i tam zawróć

A co ma zrobić ten kierowca, który wpadł w pułapkę? Błądzący uważając by nie doprowadzić do kolizji musi wycofać się i wrócić na swój pas. Następnie musi bardzo uważnie jechać w górę ulicą Stawiszyńską obserwując gdzie ponownie pojawi się linia przerywana. Będzie to po około 20-30 metrach, w końcu może skręcić w lewo i wjechać na parking ale wcale to nie jest takie proste.  Problem w tym, że odcinek przerywanej linii zaczyna się na wysokości zatoki przystankowej dla autobusów komunikacji miejskiej. Stąd jadący na sklepowy parking wykonując skręt w lewo wjedzie w tą zatoczkę. Nie jest ona zbyt to  większość kierowców „bierze” ten zakręt na dwa razy. - Nie brakuje też takich, którzy wolą nie ryzykować tych manewrów i decydują się jechać  kilkaset metrów dalej aż do ronda. Objeżdżają rondo i po pokonaniu w drodze powrotnej kolejnych kilkuset metrów w końcu uda im się wjechać na sklepowy parking -  dodaje mój rozmówca.  

Reklama

(grz)

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 31/03/2025 06:03
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    R23 - niezalogowany 2025-03-31 07:15:46

    Każdy, podkreślam "normalny" mający prawo jazdy, wie jak tam się zachować.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    frost - niezalogowany 2025-03-31 09:26:19

    Przecież tam od strony centrum nie można skręcić w lewo na parking dyskontu. Taka jest organizacja ruchu. Widać to nawet na zdjęciach do artykułu - wysepka kanalizująca ruch i linia ciągła P-2 pomiędzy pasem do jazdy prosto i prawoskrętem. Taka sama sytuacja jest na Piłsudskiego przy wjeździe do marketu budowlanego - nie można skręcić w lewo od strony Majkowskiej. Dlatego najpewniej ktoś postanowił zamontować tam widoczne na zdjęciach separatory, ale mentalności niektórych "kierowników" i tak to nie zmieni. Nie odstraszy, nie spowoduje refleksji i zastanowienia... Mam nadzieję, że autor artykułu, niejaki "grz" nie posiada prawa jazdy i nie uczestniczy ruchu po drogach publicznych, bo wypuszczając takiego bobla, podobnie jak tajemniczy "rozmówca" i innej maści wozacy - których trudno nazwać kierowcami - mający problem z tym wjazdem, chyba znalazł je w chipsach lub "załatwił" za pomidory czy inne dobra... ;-)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Stefek - niezalogowany 2025-03-31 13:07:25

    Że jest taka organizacja ruchu to każdy wie. Ale dlaczego? Na parking od strony miasta skręcić nie można, ale sto metrów dalej na wjazd do posesji można i potem wycofywać. to jest niebezpieczne. Na ruchliwej Górnośląskiej nie ma problemu żeby skręcać w lewo do Lidla. Słuszna artykuł.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości