Już w przyszłym roku zacznie obowiązywać nas kolejny unijny system Handlu Uprawnieniami do Emisji czyli ETS2. Tym razem system obejmie transport drogowy oraz budownictwo. W ocenie specjalistów opłata zrujnuje wiele polskich przedsiębiorstw i będzie niezwykle kosztowna dla naszych portfeli
1 stycznia 2005 roku na mocy unijnej dyrektywy wprowadzono Unijny System Handlu Uprawnieniami do Emisji (ETS), który objął energetykę, przemysł ciężki oraz lotnictwo wewnątrzunijne.
„Przedsiębiorstwa mogą kupować i sprzedawać uprawnienia do emisji. Im więcej CO2 emituje dana firma, tym więcej musi zapłacić za uprawnienia. Koszty te są następnie przenoszone na konsumentów poprzez wzrost cen towarów i usług” – wyjaśnia mechanizm systemu portal dorzeczy.pl.
Oficjalnym uzasadnieniem wprowadzenia opłaty było ograniczenie emisji gazów cieplarnianych. To miało przygotować Unię Europejską do realizacji zobowiązań Protokołu z Kioto.
Z początku ceny za emisję CO2 kształtowały się na poziomie 30, 40 euro za tonę ale po 2018 roku poszybowały w górę. W 2023 roku przekroczyły 100 euro za tonę i okazuje się, że to dopiero początek.
Od 2027 roku wchodzi w życie druga odsłona systemu ETS. Tym razem obejmie transport oraz budownictwo. Oznaczać to będzie drastyczny wzrost cen – węgla, gazu oraz paliw silnikowych.
„Dodatkowo, od 2028 r. nowe budynki publiczne muszą być bezemisyjne, a od 2030 r. również wszystkie nowe domy prywatne. Pozostałe budynki będą musiały przejść „remonty klimatyczne”. To kolejny wzrost kosztów sięgający setek tysięcy złotych” – podkreśla dorzeczy.pl.
Zdaniem ekspertów, cena emisji tony CO2 do 2030 roku może osiągnąć nawet 300 euro! Będzie się to oczywiście wiązać z gigantycznym wzrostem cen dla konsumentów ale oznaczać będzie także ogromne problemy dla sektora energetycznego i całej polskiej gospodarki.
Już obecnie, przy cenie 100 euro za tonę, wiele polskich przedsiębiorstw musi się zadłużać aby kupować uprawnienia do emisji. Łatwo sobie wyobrazić co stanie się, jeśli cena za emisję CO2 wzrośnie trzykrotnie.
„Jeżeli ceny uprawnień do emisji CO2 wzrosną do zakładanych [...] 300 euro, to koszt wytworzenia energii cieplnej, energii elektrycznej wzrośnie w stosunku do obecnych, jak pokazują wstępne szacunki, między 2,5 a 4,5 razy” – ocenił Karol Wenus ze Stowarzyszenia Odpowiedzialnej Transformacji Energetycznej w rozmowie z Łukaszem Warzechą, publicystą Do Rzeczy na kanale YouTube. Przy okazji zwrócił uwagę na fakt, że ceny energii w Polsce już obecnie przekroczyły punkt graniczny i należą do najwyższych w Europie.
Koszty wprowadzenia ETS2 szacowane są około 100 miliardów złotych w skali roku. Natomiast przeciętna polska rodzina na fanaberie europejskich klimatystów będzie musiała wydać ok. 1500 zł... miesięcznie czyli 18 tysięcy rocznie! (pp)
Źródło: dorzeczy.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ceny prądu mogą być niższe jeśli dopusimy wiatraki na polach, z którymi brunatna prawica walczy do dziś! Od lat ludzie chcieli żyć bez dymu, ale pisslam inwestował w niedochodowy węgiel. To tam są przepalone i wywalone w błoto pieniądze m.in. z UE, które miały iść na OZE! Najdroższy prąd w Europie mamy na własne życzenie, które jest pokłosiem nieudolnych, niedemoratycznych rządów betonowej prawicy! Nadchodzi czas zmian i to nawet na Węgrzech. Oj będzie się działo na wiosnę! Mam nadzieję, że złodzieje-uciekinierzy odpowiedzą przez Polskim Wymiarem Sprawiedliwości!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ok wychodzimy z UE i co dalej? Z kim zawieramy pakty? Obudz sie! Poza tym nie ma nic, zostają tylko ruskie. Sami jesteśmy słabi z coraz mniejszą populacją. Proponuje, jak glosisz te niedorzeczne hasła, to od razu proponuj co dalej! No i polecam zero tv republika, czy radia z Torunia. Tak nie zarażajją Polską racją stanu! Co do Niemiec, to proszę nie siej dezinformacji, bo to teraz my Polacy, kupujemy ich spółki.
We łbie zamiast zwojów mózgowych masz paski z kurwizji I ruspubliki.
Większość artykułów w Życiu Kalisza widzi same nieszczęścia z bycia w Unii Europejskiej. Proponuje zatem artykuły , które pokazały by pozytywne rzeczy z przystąpienia do Unii Krajów Azji południowo-wschodniej, morze do unii z Chinami albo do tych bardzo blisko Białorusi i Rosji. Zamiast tylko psioczyć na Unie Europejską można przecież pokazać co jest lepszego na tym świecie. Dlaczego tam byłoby nam Polakom dużo lepiej niż teraz. To takie proste.
JA MAM JUZ JEDEN POZYTYW - DARMOWE PODRÓZE NA SYBERIĘ!!!
Skoro mamy najdroższy prąd w UE, to znaczy że nasz węgiel którego mamy na 200 lat ;-) jest najdroższy na świecie. Generalnie rozmawiałem kiedyś z osobą z kręgów wytwórców energetyki, który powiedział, że i tak by ratować finanse firm, spółki kupowały tani ruski węgiel! Komu my chcieliśmy służyć? Zresztą można zaobserwować pewną prawidłowość, tam gdzie są dotowane firmy z kasy państwowej tak są związki zawodowe i prawicowe partie. Natomiast tam gdzie przedsiębiorcy tanio, bez dotacji produkują prąd (foto, wiatraki, czy biogazownie) prawica i związki przeszkadzają bez opamiętani!
Szanowny Panie redaktorze Co Pana tak fascynuje w Rosji, Białorusi czy Wegrzech, ze koniecznie chce Pan wepchnac Polakow w ich łapy ? Moze cos Pan napisze o ucieczce byłego ministra na Węgry i o jego azylu?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Na białorusi jest taniej. Zawsze możesz dołączyć do waszych "patriotów" którzy już tam są!
Mamy najdroższy węgiel na świecie i górników, którym ciągle mało. Czas zamknąć te kopalnie i importować rani węgiel do czasu elektrowni atomowych i OZE
PRAWICZKI, JEŻLEI TAK KOCHACIE POLSKI WĘGIEL, TO ZRÓBCIE ZRZUTKĘ NA DOKAPITALIZOWANIE KOPALNI. ZWROT INWESTYCJI W 100% GWARANTOWANY!!!. HA, HA, HA, HA!!!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ceny prądu mogą być niższe jeśli dopusimy wiatraki na polach, z którymi brunatna prawica walczy do dziś! Od lat ludzie chcieli żyć bez dymu, ale pisslam inwestował w niedochodowy węgiel. To tam są przepalone i wywalone w błoto pieniądze m.in. z UE, które miały iść na OZE! Najdroższy prąd w Europie mamy na własne życzenie, które jest pokłosiem nieudolnych, niedemoratycznych rządów betonowej prawicy! Nadchodzi czas zmian i to nawet na Węgrzech. Oj będzie się działo na wiosnę! Mam nadzieję, że złodzieje-uciekinierzy odpowiedzą przez Polskim Wymiarem Sprawiedliwości!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.