Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości wyklucza współpracę z ugrupowaniami Sławomira Mentzena i Grzegorza Brauna po przyszłych wyborach parlamentarnych ale jego własny elektorat jest przekonany, że ta współpraca jest konieczna. Takiej współpracę w ramach przyszłej, szerokiej koalicji sił patriotycznych oczekują również wyborcy wszystkich trzech Konfederacji
Ostatnie sondaże poparcia nie są łaskawe dla partii Jarosława Kaczyńskiego, pokazują, że marzenia o samodzielnych rządach są, póki co, nierealne. Po wyborach w 2023 roku oraz wyborach prezydenckich część dotychczasowego elektoratu PiS zasiliła bardziej konserwatywne ugrupowania – Ruch Narodowy, Nową Nadzieję oraz Konfederację Korony Polskiej i jeśli Prawo i Sprawiedliwość chce wrócić do władzy, a z pewnością chce, to musi nawiązać współpracę z Konfederacjami. Ma tego świadomość Jarosław Kaczyński, który na spotkaniu w Węgrowie 1 grudnia przekonywał, że obóz patriotyczny jest w stanie bez trudu wygrać wybory parlamentarne a PiS musi przygotować program dla całej patriotycznej Polski. W tym programie, oprócz PiS, widzi miejsce dla trzech Konfederacji ale do każdej ma inny stosunek. Komplementuje Ruch Narodowy i jego lidera Krzysztofa Bosaka, natomiast w przypadku Nowej Nadziei nie akceptuje „skrajnego liberalizmu, który nie liczy się z interesami zwykłych ludzi” (cyt. za se.pl) a być może również prezesa partii, Sławomira Mentzena.
Z kolei Grzegorza Brauna ocenia jako zagrożenie dla jedności prawicy i odcina się od jakiejkolwiek współpracy. Poza tym uznaje, że koalicji z Braunem nie zaakceptują Amerykanie.
W podobnym tonie na temat ewentualnej współpracy z PiS wypowiadają się liderzy Nowej Nadziei i Konfederacji Korony Polskiej. Sławomir Mentzen nie zamierza dogadywać się ani z Kaczyńskim ani z Tuskiem a Grzegorz Braun chce budować szeroką, antysystemową koalicję i w wyborach zamierza startować samodzielnie.
Elektorat prawicy domaga się współpracy!
Tymczasem zdecydowanie bardziej zdroworozsądkowo do zagadnienia podchodzi prawicowy elektorat, który doskonale wie, że obóz patriotyczny może pozbawić Tuska władzy tylko pod warunkiem stworzenia szerokiej koalicji. Nie tylko PiS-u z Ruchem Narodowym Bosaka ale również z Nową Nadzieją oraz Konfederacją Korony Polskiej. – Czy partyjne interesy są dla liderów ważniejsze niż dobro kraju? Czy nie widzą, że tylko współpraca środowisk prawicowych może odsunąć tą skompromitowaną ekipę? – komentuje postawę partyjnych liderów anonimowo rozżalony wyborca z Kalisza. Przypomina mu to sytuację z lat 90. ub. wieku, kiedy kanapowe, prawicowe partyjki okopywały się na swoich pozycjach nie mając ochoty na jakąkolwiek współpracę w ramach szerokiej koalicji sił patriotycznych.
Oczekiwania prawicowego elektoratu znajdują potwierdzenie w sondażu Instytutu Badań Pollster przeprowadzonym na zlecenie „Super Expressu” w którym ankietowani odpowiadali na pytanie: „Czy Prawo i Sprawiedliwość powinno zadeklarować chęć współpracy i ewentualnej koalicji z Konfederacją i Konfederacją Korony Polskiej?”
Okazuje się, że takiej współpracy chce większość sympatyków wszystkich ugrupowań. Wśród wyborców Prawa i Sprawiedliwości odsetek ten wynosi 57 proc., Konfederacji (Bosaka i Mentzena – przyp. pp) 60 proc. a najwięcej sympatyków Grzegorza Brauna – aż 79 proc.
Szanse na współpracę, pomimo składanych przez liderów prawicy deklaracji, dostrzega dr Sergiusz Trzeciak, ekspert ds. marketingu politycznego, autor książki „Drzewo kampanii wyborczej 2.0, czyli jak wygrać wybory”, cytowany przez „Super Express”.
„Prezes PiS zarzeka się, że nie będzie koalicji z Braunem, ale wiadomo, że w polityce nigdy nie mówi się „nigdy”. Będą więc próby kuszenia pojedynczych polityków Konfederacji, będą próby rozbicia jedności Konfederacji Korony Polskiej, ale nie mam jednak wątpliwości, że na końcu partia skłoni się do koalicji. Dla polityka chęć powrotu do władzy jest jak narkotyk, więc obecne opory przestaną mieć znaczenie. Oczywiście przyszłe negocjacje koalicyjne będą trudne. I nie wszyscy wyborcy PiS i obu Konfederacji są dziś za koalicją, ale gdy będą mieli do wyboru koalicję albo powrót Donalda Tuska do władzy, to wybór będzie oczywisty” – ocenia politolog. (pp)
Źródło: se.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Narodowy Sojusz Sił Zła
Znaczy ma być koalicja Troglodytów (to co bardziej światowi MAGIcznie amerykańscy) z Jaskiniowcami (inaczej Prawdziwopolakami patriotami, zwolennikami priwislinskiego miru).
JAK WIDAĆ CZERWONY -KOD , CIĄGLE ZACZADZONY WSCHODEM I NIE WIE , ANI NIE CHCE ROZUMIIEĆ .----OTÓŻ --- TAN SKLEJANY NA SIŁĘ RZĄD , ZADŁUŻA NASZĄ POLSKĘ I POLAKÓW NA 1 MILIARD ZŁOTYCH DZIENNIE !!! ---- GDZIE SĄ PIENIĄDZE CIĘŻKO PRACUJĄCYCH POLAKÓW , CO ZROBILI Z TYMI PIENĘDZMI ???
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Narodowy Sojusz Sił Zła
Znaczy ma być koalicja Troglodytów (to co bardziej światowi MAGIcznie amerykańscy) z Jaskiniowcami (inaczej Prawdziwopolakami patriotami, zwolennikami priwislinskiego miru).
JAK WIDAĆ CZERWONY -KOD , CIĄGLE ZACZADZONY WSCHODEM I NIE WIE , ANI NIE CHCE ROZUMIIEĆ .----OTÓŻ --- TAN SKLEJANY NA SIŁĘ RZĄD , ZADŁUŻA NASZĄ POLSKĘ I POLAKÓW NA 1 MILIARD ZŁOTYCH DZIENNIE !!! ---- GDZIE SĄ PIENIĄDZE CIĘŻKO PRACUJĄCYCH POLAKÓW , CO ZROBILI Z TYMI PIENĘDZMI ???