Reklama

Energa MKS Kalisz wygrywa w Mielcu. Koncert Łukasz Zakrety w bramce

09/05/2019 07:59

Szóste zwycięstwo w rundzie spadkowej PGNiG Superligi odnieśli piłkarze ręczni Energi MKS Kalisz. W Mielcu pewnie pokonali Stal, a koncertowo w bramce spisywał się Łukasz Zakreta, który odbił niemal połowę piłek rzucanych na kaliską bramkę przez gospodarzy, w tym trzy po rzutach karnych

SPR Stal Mielec - Energa MKS Kalisz 23:29 (10:15)

Stal: Wiśniewski (5/27 - 19 proc.), Andjelić (0/7) - Krępa 5, Wołyncew 4, Krupa 3, Rutkowski 3, Kornecki 2, Sarajlić 2, Wilk 2, Grzegorek 1, Mochocki 1, Dutka, Kowalczyk, Krajewski, Rusin, Skuciński
Karne: 0/3
Kary: 6 min. (Grzegorek, Kornecki, Krupa - po 2 min.)
Czerwona kartka: Grzegorek (50 min., za faul)

Energa MKS: Zakreta (20/42 - 48 proc.), Potocki (1/2 - 50 proc.) - Drej 7/4, Kniaziew 5, Szpera 5, Wojdak 3, Bałwas 2, Czerwiński 2, Krycki 2, Pilitowski 2, Bożek 1, Piotr Adamczak, Grozdek, Kwiatkowski, Misiejuk
Karne: 4/4
Kary: 8 min. (Misiejuk - 4 min., Kwiatkowski, Kniaziew - po 2 min.)

Reklama

Przed tym meczem obie drużyny były w diametralnie odmiennej sytuacji. Stal znalazła się na krawędzi spadku z PGNiG Superligi, zaś Energa MKS pewnie prowadzi w grupie spadkowej. Gospodarze zaczęli spotkanie z impetem i próbowali zdominować rywala. Goście starali się dokładnie rozgrywać swoje akcje ofensywne, a w bramce od początku świetnie spisywał się Łukasz Zakreta. Przez ponad kwadrans toczyła się zacięta walka, w której Stal dwukrotnie wypracowała sobie dwubramkową przewagę.W 16. minucie prowadziła 6:4, a chwilę później 7:5. Od tego momentu jednak mielczanie zupełnie stracili koncept, w czym duża zasługa niesamowitego Zakrety. Między 18. a 26. minutą Stal pokonała kaliskiego bramkarza zaledwie raz, zaś jego koledzy byli skuteczni do bólu w ofensywie, zdobywając siedem bramek. To zaważyło na wyniku całej rywalizacji, bowiem na przerwę Energa MKS schodził z zapasem pięciu trafień. Bramki Marka Szpery i Michała Dreja na początku drugiej odsłony spotkania powiększyły przewagę lidera grupy do sześciu oczek. Dwa kolejne trafienia Kiryła Kniaziewa dały Enerdze MKS prowadzenie 19:11 w 37. minucie spotkania. Mielecki zespół zdawał się wracać do gry po serii 5:0, która zakończyła się w 51. minucie, a przewaga kaliszan zmalała do trzech bramek (18:21). Na szczęście dla przyjezdnych trafili kolejno Bartosz Wojdak i Dzianis Krycki i wynik znów był w miarę bezpieczny. Końcowe minuty meczu to duży spokój podopiecznych trenera Patrika Liljestranda i rozpaczliwe próby gospodarzy, którzy nie byli jednak w stanie odmienić losów meczu, a wyczyny Łukasza Zakrety jeszcze bardziej ich deprymowały. Pewną wygraną Energi MKS przypieczętowali celnymi rzutami Kirył Kniaziew i Michał Bałwas. Po tej wygranej kaliska drużyna praktycznie zapewniła sobie pozostanie w PGNiG Superlidze. Do rozegranie są jeszcze trzy mecze, a zespół zespół znad Prosny ma na koncie już 18 punktów i wyraźną przewagę nad rywalami. W następny czwartek (16.05.) Energa MKS zmierzy się w Arenie Kalisz z Zagłębiem Lubin. Początek o g. 18.30. (dd)

Wyniki 7. serii rundy spadkowej PGNiG Superligi: Stal Mielec – Energa MKS Kalisz 23:29, Sandra Spa Pogoń Szczecin – Arka Gdynia 39:14, Zagłębie Lubin – Energa Wybrzeże Gdańsk 24:28.

Reklama

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości