Jak polskie rządy polskie kopalnie likwidowały

04/03/2023 06:00

W 1989 roku mieliśmy w kraju 70 kopalni węgla kamiennego, obecnie jest ich dwadzieścia. Oznacza to, że w ciągu trzydziestu lat „wolnej Polski” zlikwidowano aż 50 kopalń. I co ważne – konsekwencji w dziele niszczenia polskiego górnictwa nie można odmówić żadnej ekipie rządzącej po 1989 roku. Z obecną włącznie...

Za Edwarda Gierka byliśmy węglową potęgą z rocznym wydobyciem rzędu 200 milionów ton. Jeszcze w 1989 roku wydobycie wynosiło 177 milionów ton „czarnego złota” a czynnych było 70 kopalń węgla. A potem zaczęła się era „restrukturyzacji górnictwa” węglowego, czytaj – likwidacji kopalń. Kolejne ekipy rządzące krajem nad Wisłą robiły to z takim zaangażowaniem, że w 2023 roku mamy jedynie 20 czynnych kopalń a roczne wydobycie nie wystarcza na krajowe potrzeby. Słyszymy tłumaczenia, że krajowe wydobycie jest nieopłacalne i dlatego musimy węgiel importować – z Kazachstanu, Kolumbii, Republiki Południowej Afryki, Indonezji a nawet z Australii. 

  Do ciekawych danych dotyczących polskiego górnictwa na przestrzeni ostatnich 30 lat dotarli dziennikarze Super Expressu. Karolowi Manysowi, rzecznikowi prasowemu Ministerstwa Aktywów Państwowych, zadali pytania o to, jak kolejne ekipy rządzące realizowały politykę „restrukturyzacji”. 
I tak, do 1997 roku, czyli w czasie rządów Tadeusza Mazowieckiego, Jana Krzysztofa Bieleckiego, Jana Olszewskiego, Hanny Suchockiej, Waldemara Pawlaka, Józefa Oleksego i Włodzimierza Cimoszewicza w stan likwidacji postawiono 7 kopalń. 

  W latach  1997 – 2001, czyli za kadencji Jerzego Buzka (AWS) w stan likwidacji postawiono 19 kopalń.
Za rządów Leszka Millera i Marka Belki (SLD), czyli w latach 2001 - 05 zlikwidowano dwie kopalnie.
W latach 2005 – 2007, kiedy premierem był Kazimierz Marcinkiewicz a potem Jarosław Kaczyński (PiS), nie zlikwidowano żadnej kopalni.

  W okresie rządów PO, w latach 2007-15, kiedy premierami byli Donald Tusk i Ewa Kopacz, z mapy polskich  kopalń zniknęło 5 zakładów.
Z kolei od 2015 roku do dnia dzisiejszego, czyli za kadencji Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego (PiS) zlikwidowanych zostało aż 19 kopalń.

  Z publikacji dowiadujemy się również, że udostępnienie ściany wydobywczej na 800 tys. ton trwa około półtora roku i kosztuje co najmniej 200 mln złotych. Udokumentowane zasoby przemysłowe węgla kamiennego zakładów czynnych to, zdaniem rzecznika Aktywów Państwowych, prawie 4 miliardy ton. 
Doskonałym podsumowaniem tematu będzie z pewnością wypowiedź jednego z górników dla se.pl. „Węgla u nas jest w bród. Gdyby nasi politycy dorwali się do władzy w Arabii Saudyjskiej, to jestem pewny, że Arabia Saudyjska po kilku latach zaczęła by kupować w innych krajach ropę naftową”. (pp)
Źródło: se.pl

Foto: pixabay


 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 21/01/2025 10:30

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    wyborca - niezalogowany 2023-03-04 11:59:40

    węgiel w Polsce przestaje być opłacalny, koszty wydobycia, koszty społeczne - śmierć górników akcje ratownicze. Czas węgla mija.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gruu - niezalogowany 2023-03-04 13:53:03

    Dlaczego autor robi nacisk na obecną władze ? Zapomniał już lewy jegomość że na likwidację kopalni węgla jest z kierunku Brukseli ?! A może lewy jegomość powinien dodać kto który rząd sprywatyzował kopalnie ?! Hipokryzja lewactwa jest jak słowa Gebelsa kłam aż uwierzą !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • czytelnik - niezalogowany 2023-03-04 14:54:03

    ja tam "nacisku na obecną władzę" nie widzę... to zwykła lista z liczbami przypisanymi do rządów

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki