Reklama

Mistrzowie petanque z Liskowa

10/07/2013 12:38

Drugi raz w historii reprezentanci Liskowiaka Lisków zdobyli klubowe mistrzostwo Polski w petanque. Ta często niedoceniana dyscyplina sportowa ma w naszym kraju coraz większe rzesze zwolenników, a na świecie to jeden z najbardziej masowo uprawianych sportów

O tym, jak petanque albo boules trafiło do Liskowa, pisaliśmy już wielokrotnie. Przypomnijmy tylko, że wielkie zasługi w rozpropagowaniu „gry w kulki” właśnie w tej miejscowości ma Kazimierz Zając, Polak od lat mieszkający we Francji. Liskowianie zakochali się w petanque, szybko zarazili do tego młodzież, zbudowali boiska do gry i zaczęli organizować imprezy, na które przyjeżdżała czołówka krajowa. Pojawiły się też sukcesy, a za taki można na początek uznać występy w rozgrywkach ligowych i awans do najwyższej klasy rozgrywkowej, czyli I ligi. Początkowo sekcja petanque w Liskowie była jedyną w Wielkopolsce, ale teraz sytuacja już się zmieniła.
– Konkurencja w naszym kraju jest coraz większa. Poziom niesamowicie się wyrównał i dzisiaj zaczynają dochodzić do głosu kluby, których jeszcze nie tak dawno w ogóle nie było. Popularność petanki, jak mówi się popularnie o tej grze, rośnie z roku na rok. Oczywiście, nie możemy się równać w ilości licencjonowanych zawodników np. z Francją, gdzie zarejestrowanych jest ok. 4,5 mln. zawodników, ale u nas też wydaje się coraz więcej licencji. Co ciekawe, jest to druga po piłce nożnej dyscyplina sportu na świecie, biorąc pod uwagę ilość zarejestrowanych zawodników – mówi Marek Broniecki, zawodnik i szef sekcji petanque w Liskowiaku Lisków.
Dwa lata temu zawodnicy Liskowiaka osiągnęli historyczny sukces, zdobywając sensacyjnie klubowe mistrzostwo Polski i pozostawiając w pokonanym polu renomowane kluby z reprezentantami kraju. Rok temu potwierdzili przynależność do krajowej czołówki, zdobywając brązowy medal w rozgrywkach drużynowych. Trzy tygodnie temu znakomitą formę zasygnalizowali młodzi zawodnicy, którzy należą do podstawowych graczy Liskowiaka w lidze. Indywidualnym mistrzem Polski juniorów został Rafał Kaczmarek, a wicemistrzem Robert Hojnacki. Ich sukcesy przełożyły się szybko na wynik I-ligowej drużyny. Na bulodromie w Śremie 21 klubów z całego kraju, zrzeszonych w Polskiej Federacji Petanque, rywalizowało o klubowe mistrzostwo Polski.
– Były to rozgrywki w I, II i III lidze. Nasz klub przystąpił do rywalizacji z jednym konkretnym celem – utrzymania się w I lidze. Mecz ligowy składa się z pięciu pojedynków – dwóch tripletów (zespoły trzyosobowe) oraz trzech dubletów (zespoły dwuosobowe). Jeden triplet i jeden dublet musi być mieszany. Zwycięstwo w triplecie to 3 punkty, zaś w dublecie 2 punkty za każdy wygrany pojedynek. Za wygranie meczu ligowego przyznawane są dwa punkty, za remis jeden, a porażka oznacza zero punktów – opowiada Marek Broniecki.

Reklama

Więcej w Życiu Kalisza

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zyciekalisza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości